Z aparatem od 30 lat
W latach 80. rozpoczęła się jej historia z fotografią. Do dnia dzisiejszego nie rozstaje się z aparatem i nadal szuka miejsc oraz inspiracji do uwiecznienia ich, by móc wrócić do chwil i wspomnień sprzed lat. Dorota Stafij to sanoczanka, która zdobyła wiele nagród i wyróżnień w różnych konkursach fotograficznych. Zdjęcia jej do końca lutego można oglądać w Jasielskim Domu Kultury.

Red: Od jak dawna nie rozstaje się Pani z aparatem?
Dorota Stafij: Zaczęłam fotografować jeszcze w latach 80 –tych. To były moje pierwsze zdjęcia, oczywiście w kolorach czarno-białych. Później dopiero wchodziły kolorowe fotografie. Teraz jest to fotografia cyfrowa. Jeśli chodzi o temat to lubię różnorodność. Robię portrety, ale także fotografuję krajobraz, martwą naturę, detal, czy reportaż. Jestem otwarta na wszystko.
Red: Fotografie szczególnie te czarno-białe najbardziej przyciągają Pani uwagę. Co jest w nich takiego, że chętnie się do nich chce wracać?
D. S.: Może to, że właśnie zaczynałam od fotografii czarno-białej. Ona jest dla mnie bardzo ciekawa. Kolor niejednokrotnie przeszkadza, gdy chce się coś pokazać na zdjęciu, a ta czerń i biel potrafi świetnie podkreślić temat zdjęcia. Uważam, że wymaga to też pewnej umiejętności i doświadczenia, żeby wybrać dobry temat i zrobić to w czerni i bieli.
Red: Lubi Pani podróże. Gdzie warto pojechać?
D.S. : Zwiedziłam kilkanaście krajów, ale trudno powiedzieć dokładnie ile, bo nie liczę. Zazwyczaj były to kraje europejskie, a Maroko jako jedyne afrykańskie. Warto polecić Norwegię, bo tam wszystko jest piękne. Górzysty teren mili, otwarci ludzie. Hiszpania też była piękna „inaczej”. Kraj tej w znaczący sposób różni się od Norwegii.
Red: Czy podczas tych wyjazdów przeżyła Pani jakąś swoją małą przygodę?
D.S.: O tak, zdarzało się. Raz byłam z kolegą w pociągu. On został na peronie a ja pojechałam dalej. Było to ciekawe i nerwowe jednak przeżycie (śmieje się). Szybko mnie odnalazł na następnej stacji. Byłam zdenerwowana, ponieważ były ze mą wszystkie bagaże i w dodatku nie znałam języka. Wszystko na szczęście dobrze się skończyło.
Red: Jaką radę dałaby Pani młodym adeptom sztuki fotografowania?
D.S.: Trzeba zdobywać wiedzę, oglądać fotografie innych osób. Oglądając człowiek dużo się uczy. Ponadto polecam wiele czytać na ten temat i śledzić nowinki.
Dziękuję za rozmowę.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
