Zadzwonił na 112 i powiedział, że udusił partnerkę. Służby ruszyły natychmiast
„Zabiłem kobietę, osobiście ją zabiłem, udusiłem” – takie słowa usłyszał operator numeru alarmowego 112 w miniony piątek po godz. 16. Zgłoszenie dotyczyło mieszkania przy ul. Floriańskiej w Jaśle. Interwencja została potraktowana priorytetowo.

__________ Fot. KPP w Jaśle
Na miejsce natychmiast skierowano patrole. Policjanci sprawdzili wskazany adres i zweryfikowali treść dramatycznego zgłoszenia.
– W miniony piątek po godz. 16 dyżurny jasielskiej komendy otrzymał informację, że na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna twierdząc, że zabił swoją partnerkę. Na miejsce natychmiast skierowano patrole. Policjanci nie potwierdzili zgłoszenia – informuje Daniel Lelko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
W rozmowie z funkcjonariuszami 52-letni mieszkaniec Jasła przyznał, że jego słowa nie miały pokrycia w rzeczywistości. Jak tłumaczył, chciał, aby służby jak najszybciej pojawiły się w mieszkaniu, ponieważ jego partnerka źle się czuła.
– W trakcie czynności okazało się, że do żadnego zabójstwa nie doszło. Kobieta oświadczyła, że nic jej nie dolega i czuje się dobrze. Zarówno zgłaszający, jak i jego partnerka byli pod widocznym wpływem alkoholu – dodaje Daniel Lelko.
Policjanci poinformowali 52-latka, że w związku z bezpodstawnym wezwaniem służb skierują wobec niego wniosek o ukaranie do sądu. Mężczyzna, jak relacjonują funkcjonariusze, podszedł do sprawy lekceważąco.
Sprawa będzie rozpatrywana w oparciu o art. 66 Kodeksu wykroczeń. Przepis przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł za wywołanie niepotrzebnej czynności służb poprzez fałszywą informację. Jeśli interwencja została faktycznie podjęta, sąd może dodatkowo orzec nawiązkę do 1000 zł.
Policja przypomina, że numer alarmowy 112 służy wyłącznie do zgłaszania realnych zagrożeń. Każde bezpodstawne wezwanie angażuje patrol, który w tym samym czasie może być potrzebny tam, gdzie naprawdę zagrożone jest życie lub zdrowie.
Red.


