Zajazd po Skałą, czyli wiosenne nowości nie tylko na talerzu
Pierwsze promienie słońca zachęcają do podejmowania wyzwań i dodają wigoru. Właśnie dlatego wiosna to tradycyjnie czas utożsamiany ze zmianami – pogody, widoków za oknem, menu czy wystroju wnętrz. Warto wczuć się w nasyconą energią atmosferę i czerpać z niej pełnymi garściami.

Jednym z najbardziej entuzjastycznie witanych następstw wiosennego przesilenia są nowalijki. Młoda kapusta, słodkie marchewki, chrupiące rzodkiewki czy buraki – to do nich tęsknie wzdychamy zimą i pałaszujemy z apetytem, gdy tylko się pojawią. Kulinarnym nowicjuszom dają się opanować bez piętrzenia trudności, a jednocześnie zostawiają szerokie pole do popisu specjalistom. Potencjał nowalijek wykorzystuje zespół restauracji jasielskiego Zajazdu Pod Skałą, serwując je na wiele mniej lub bardziej znanych sposobów.


Jednak, jak udowadniają kucharze, wiosenna karta to nie tylko młode warzywa. To także nowe wariacje na temat dostępnych cały rok składników. W Zajeździe Pod Skałą nowej oprawy doczekał się nie tylko pstrąg, ale także polędwica wołowa, którą podaje się z dwoma różnymi sosami. Dobrą wiadomością dla tradycjonalistów jest zapewne powrót do menu pieczonej kaczki. Niezmiennie w restauracji Zajazdu smakować można wspaniałego sandacza czy pieczonej w całości dorady.


Zmianę pory roku można dostrzec nie tylko w naturze i na warzywnych straganach, ale także w pomieszczeniach. Intensywne kolory, pierwsze ciepłe dni, kwitnące kwiaty zachęcają do wprowadzania modyfikacji w wystroju wnętrz. Aby przekonać się na własne oczy, że wystarczą drobne modernizacje, by nadać pomieszczeniom zupełnie nowy charakter, warto udać się właśnie do Zajazdu Pod Skałą. Delikatna zmiana kolorystyki ścian ociepliła tutejsze wnętrza, a dzięki lustrom udało się uzyskać efekt optycznego powiększenia przestrzeni. Jest w niej także dużo więcej światła – wpadające przez okna promienie słońca wielokrotnie odbijają się w lustrach.


Choć wiosna przynosi nam niespotykane w innych okresach roku pokłady energii, warto zastanowić się, jak ją spożytkować, by nie stracić animuszu. Takie refleksje zasługują na stosowną oprawę, a trudno wyobrazić sobie lepszą, niż ta, która powstała dzięki inspiracji coraz dłuższymi, nasyconymi pełnią koloru dniami...
Artykuł sponsorowany
