Zimno i drogo
W składach opału już wzrosły ceny węgla i drewna.
Co prawda do końca roku nie podrożeje gaz ale to wcale nie oznacza niższych rachunków. Po ostatniej kosztownej zimie właściciele domów przygotowują się więc do tęgich mrozów szukając oszczędności. Pan Kazimierz z Rzeszowa właśnie rozpoczął przygotowania do zimy. Ma do ogrzania dom o powierzchni 240 metrów. Ponieważ na jego ulicy nie ma sieci gazowej, po analizie kosztów zdecydował się na węgiel. Ale mimo domowych sposobów na szukanie oszczędności, węgiel w tym roku i tak będzie droższy - w składach tona kosztuje średnio 530 złotych. To o 70 złotych więcej niż przed rokiem. A może być jeszcze drożej. Sposobem na skoki cen nośników energii jest inwestowanie w nowoczesne i wydajne instalacje. Pan Bogdan kupił piec na tak zwany ekogroszek. Bo choć do końca roku nie będzie podwyżek cen gazu, to na rachunkach za ogrzewanie gazowe także raczej trudno będzie zaoszczędzić. Powód - gaz drożał w styczniu i kwietniu. Sezon grzewczy 2006/2007 będzie o około 9 procent droższy niż poprzedni sezon. W tym roku droższe będzie też ogrzewanie domu kominkiem - za metr sześcienny wysuszonego i porąbanego drewna trzeba teraz zapłacić nawet o piętnaście procent więcej niż rok temu. Choć tegoroczna jesień jest więc jak do tej pory wyjątkowo ciepła i słoneczna, to bez względu na podwyżki już ostatni dzwonek by pomyśleć o nadchodzącym sezonie grzewczym.
źródło: Konrad Dudek TVP 3 Rzeszów

