Znów to zrobili! Czarni odwrócili losy spotkania z LKS-em Czeluśnica i zainkasowali komplet punktów
Sezon 2023/24 na boiskach krośnieńskiej klasy okręgowej powoli dobiega końca. Już wiadomo, że Czarni Jasło zakończą go bez porażki przed własną publicznością. W minioną sobotę (15 czerwca br.) podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego pokonali na własnym boisku LKS Czeluśnica, choć po pierwszej połowie goście prowadzili różnicą dwóch trafień. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Radosław Macnar.

Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
W pierwszych minutach spotkania, żadna z drużyn nie kwapiła się do zdecydowanych ataków na bramkę przeciwnika. Kibice zgromadzeni na trybunie stadionu piłkarskiego przy ul. Śniadeckich 15 nie mieli zbyt wielu powodów do piłkarskiej radości. Wraz z upływem czasu do głosu zaczęli jednak dochodzić goście. Zawodnicy LKS-u nie mieli większych problemów z tym, aby wyjść spod wysokiego pressingu, który z żelazną konsekwencją starali się stosować gospodarze. Co więcej, spore problemy defensorom Czarnych sprawiali Abdoul Toure i Y’tai Sammy. Ofensywnie usposobieni gracze zespołu gości, co rusz, bez żadnych kompleksów przedzierali się przez szyki obronne Czarnych. Odważna gra na połowie przeciwnika w wykonaniu przyjezdnych została nagrodzona golem Mateusza Krokosia. Asystę przy pierwszym trafieniu dla LKS-u zaliczył Toure.

Przewaga gości rosła z każdą kolejną minutą. Groźnym strzałem z rzutu wolnego na bramkę Patryka Szostaka popisał się Szymon Sabik. W 38. min. gry golkiper Czarnych w fantastycznym stylu obronił mierzony strzał Toure, który wcześniej z dziecinną łatwością ograł w polu karnym Pawła Remuta. Kwintesencją postawy obydwu ekip w pierwszej części spotkania były wydarzenia, do których doszło w doliczonym czasie gry. Najpierw Sebastian Meier fatalnie spudłował oddając strzał z odległości zaledwie pięciu metrów od bramki. Następnie na solową akcję środkiem boiska zdecydował się Sammy. Szarżę zakończył precyzyjnym strzałem w kierunku prawego słupka bramki. Piłka wkrótce zatrzepotała w siatce. Szostak nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.

Po zmianie stron Czarni rzucili się do odrabiania strat. Już w 47. min. gry padł gol wyrównujący. Piłkę do własnej bramki skierował Konrad Gogosz. Zaledwie minutę później drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Damian Honkisz. W tych okolicznościach Czarni mogli realnie myśleć nie tylko o odrobieniu strat, lecz również o odwróceniu losów sobotniej rywalizacji. Tak też się stało. Gospodarze za sprawą Radosława Macnara najpierw doprowadzili do wyrównania, aby następnie wyprowadzić decydujący cios. Ostatecznie Czarni pokonali LKS Czeluśnica 3:2 inkasując tym samym tryzpunkty.
JKS Czarni 1910 Jasło - LKS Czeluśnica 3:2 (0:2)
Bramki. Czarni Jasło: gol samobójczy (47’), Macnar (62’, 85’) | LKS Czeluśnica: Krakoś (14’), Sammy (45’+2).
Składy.
Czarni Jasło: Patryk Szostak (GK) – Paweł Setlak (Szot 7’), Sebastian Suszko, Paweł Remut, Jakub Ząbkiewicz (Kosiba 57’) – Rafał Mastaj, Marcin Janus (Potera 75’), Mateusz Michoń, Karol Rzońca, Wiktor Fara – Radosław Macnar. Trener: Mateusz Ostrowski.
LKS Czeluśnica: Wiktor Wanat – Konrad Gogosz, Szymon Sabik, Damian Honkisz, Kamil Kasperkowicz – Łukasz Urban, Konrad Walaszczyk (Musiał 76’) – Mateusz Krakoś (Utylski 90’+2), Y’tai Sammy, Sebastian Meier – Abdoul Toure. Trener: Kamil Walaszczyk
