Żurek kontra Ruszaj – spięcie podczas spotkania
Podczas dzisiejszego otwartego spotkania ministra sprawiedliwości w Jaśle doszło do ostrej wymiany zdań z przedstawicielem Konfederacji Korony Polskiej. W trakcie dyskusji głos zabrał Mateusz Ruszaj. Emocje szybko wzrosły, a w pewnym momencie doszło do zamieszania i walki o mikrofon.

Ruszaj rozpoczął od pytania dotyczącego obywatelstwa sędziów:
– Sędziowie nie będą mieć wyłącznie polskiego obywatelstwa, tylko mogą mieć więcej. To chcecie państwo wprowadzić?

Minister odpowiedział, nawiązując do lidera środowiska Konfederacji Korony Polskiej:
– Pańskim liderem jest pan Grzegorz Braun, dobrze mówię? Słyszeliście wypowiedź pana Grzegorza Brauna, który kwestionował istnienie komór gazowych w Polsce. Część mojej rodziny, Polaków, zginęła w Auschwitz. Jako młody człowiek, w szkole średniej, byłem w obozie i pomagałem porządkować teren w Brzezince. Polecam panu, żeby pan tam pojechał. Jeżeli lider pańskiej partii w kraju, w którym zginęły miliony ludzi – w tym nasi bohaterowie, żołnierze Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej, nie tylko polscy Żydzi, ale wielu polskich bohaterów – mówi, że nie było komór gazowych, to mnie to bulwersuje. I doprowadzę do tego, że takie osoby staną przed sądem za takie wypowiedzi. Jeżeli pan wspiera taką osobę i mówi „Szczęść Boże”, to gdyby moja babcia, której część rodziny zginęła w Auschwitz, widziała takiego człowieka, nie wpuściłaby pana do kościoła.
Żurek odniósł się również do kwestii podwójnego obywatelstwa:
– Nie widzę żadnych przeszkód, aby w ramach Unii Europejskiej sędziami w Polsce byli – jak kiedyś – Polacy, którzy z dziada pradziada mają podwójne obywatelstwo.
Ruszaj ripostował:
– Podwójne obywatelstwo to podwójna podległość. Nie chciałbym, żeby polscy sędziowie i prokuratorzy mieli dylemat, czy służyć Polsce, czy jakiemuś innemu krajowi.
Ruszaj wskazał także, że nawet na Ukrainie obowiązuje zasada jednego obywatelstwa, sugerując, że podobne rozwiązanie powinno funkcjonować również w Polsce.
W dalszej części dyskusji minister zaostrzył ton:
– Zapraszam pana na pierwszą linię frontu z Rosjanami, może wtedy zmieni pan zdanie.
– Gdyby nie front na Ukrainie, miałby pan nad Bugiem rosyjską armię, która produkuje dziś ogromne ilości broni. Widział pan, co robi z ludźmi, jak morduje? Jeżeli pan tego nie widzi, polecam kupić lepsze okulary.

Spotkanie, które miało dotyczyć praworządności i reform wymiaru sprawiedliwości, w tym momencie zamieniło się w polityczne starcie. Na sali zrobiło się nerwowo, uczestnicy reagowali głośno, a chwilowe zamieszanie wokół mikrofonu dodatkowo podgrzało atmosferę.
AJ

