Zwycięstwo Czarnych Jasło w meczu z OKS Mokrzyszów
W rozegranym dziś meczu 22 kolejki rozgrywek IV ligi podkarpackiej piłkarze Czarnych Jasło pokonali na własnym obiekcie OKS Mokrzyszów 2:1. Jaślanie zaprezentowali dobry futbol i ich wygrana nad drużyną z Tarnobrzega była w pełni zasłużona.
Kibice zgromadzeni w wielkosobotnie przedpołudnie na trybunach stadionu przy ulicy Śniadeckich mimo pochmurnej pogody i padającego deszczu nie mogli narzekać na nudę. Zawodnicy Czarnych już od pierwszego gwizdka arbitra przejęli inicjatywę nad rywalami i ofensywną grą sprowadzili ich do defensywy. Zdecydowane ataki jaślan szybko zaowocowały golem - wynik spotkania pięknym uderzeniem w sam róg bramki drużyny z Tarnobrzega w 8 minucie otworzył Piotr Chrząszcz. Rozochoceni swoją dobrą dyspozycją i szybkim wyjściem na prowadzenie Czarni postanowili pójść za ciosem i szukać okazji do ponownego ukąszenia rywala. Dwukrotnie przed szansą zdobycia bramki stanął Filip Świątkowski. Cechujący się aktywnością i dużym zaangażowaniem napastnik jasielskiego zespołu nie miał dziś szczęścia i zmarnował dwie wyśmienite sytuacje podbramkowe - w 29 minucie piłka po jego strzale poszybowała wysoko nad poprzeczką, 10 minut później zatrzymała się na słupku. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się wynikiem 1:0 dla Czarnych.
Na początku drugiej połowy goście wykorzystując drzemkę defensywy Czarnych niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. Piłkę do bramki strzeżonej przez Mateusza Bazana skierował głową Jacek Rożek. Jaślanie zintensyfikowali ataki, jednak raz po raz brakowało w nich skutecznego wykończenia. W 78 minucie po strzale Piotra Chrząszcza spora część publiczności uniosła już ręce chcąc cieszyć się z drugiego trafienia jasielskiego klubu - jednak i tym razem piłka nie znalazła się w siatce, gdyż w ostatniej chwili szczęśliwie zdołał zatrzymać ją golkiper tarnobrzeżan. Kolegę z drużyny dziesięć minut później pomścił Damian Kulig, który w podbramkowej sytuacji zachował zimną krew i z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki wywołując tym samym wielką radość na trybunach.
Gdy wydawało się, że już nic nie będzie w stanie odebrać Czarnym trzech punktów w doliczonym czasie gry zespół z Tarnobrzega podniósł ciśnienie jasielskiej publiczności, kiedy to po sprawnie wykonanym rzucie rożnym jego zawodnicy dwukrotnie uderzali na bramkę strzeżoną przez Mateusza Bazana. Na szczęście nieskutecznie - w pierwszym przypadku golkiper Czarnych zdołał odbić futbolówkę, w drugim, niemal z linii bramkowej, efektownie wybił ją jeden z jego kolegów z formacji defensywy. Po chwili arbiter zakończył spotkanie i zarówno piłkarze jak i sympatycy Czarnych mogli odetchnąć z ulgą i cieszyć się z zasłużonego - co nie ulega wątpliwości - zwycięstwa jasielskiego klubu.
Wygraliśmy bardzo ważny mecz - z gatunku tych za sześć punktów. Sytuacji mieliśmy dzisiaj mnóstwo, jednak troszkę zawodziła skuteczność. Straciliśmy przypadkową bramkę i musieliśmy niestety gonić wynik do końca. Opłaciło się to. Damian Kulig strzelając zwycięskiego gola sprawił nam miły prezent świąteczny - myślę, że ta wygrana sprawi, że świąteczne jajka na jutrzejszym śniadaniu wielkanocnym będą nam, i naszym sympatykom lepiej smakować. Chłopcy zaprezentowali dziś kilka bardzo fajnych akcji, wyróżniłbym z nich zwłaszcza tę, po której padła nasza druga bramka. Moi zawodnicy wymienili w niej dziesięć, może jedenaście podań - to mogło się podobać. Wcześniej stworzyli sobie mnóstwo sytuacji, których jednak nie potrafili skutecznie wykończyć. Udało się nam jednak wygrać, szczęście było dziś przy nas. Gratuluję chłopakom zwycięstwa, z pewnością nasze święta będą szczęśliwe - powiedział nam na gorąco po zakończeniu meczu szkoleniowiec Czarnych Jasło Robert Podkulski.
Podczas meczu z OKS Mokrzyszów skład jasielskiej drużyny wyglądał następująco:
Bazan - Dziedzic, Szydło, Nabożny, Grzesiak, Munia (77' Tusiński), Chrząszcz, Szopa (92' Jamuła), Warchoł (17' Urban), Kulig, Świątkowski (78' Piwowar).
Występ w sobotnim meczu kontuzją przypłacił napastnik Czarnych Marcin Warchoł - na razie nie wiadomo, kiedy ponownie zobaczymy go w składzie jasielskiego zespołu.
Jakub Hap
