Zwycięstwo Czarnych w meczu kontrolnym
Drużyna Czarnych tuż przed startem rundy wiosennej pokonała w ostatnim meczu kontrolnym ekipę Przełomu Besko. Jaślanie na finiszu okresu przygotowawczego wydają się być jednak dalecy od optymalnej dyspozycji.

Mecz, w którym rywalem Czarnych była ekipa Przełomu Besko rozegrany został na stadionie sportowym przy ul. Sportowej. Prawdziwie wiosenna aura przyciągnęła na trybuny blisko kilkudziesięciu fanów jasielskiej drużyny, którzy ostrzą sobie zęby na rozpoczynającą się już za tydzień rundę wiosenną sezonu 2016/2017.
Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym remisem. Bramkę dla Czarnych zdobył Kamil Folwarski. Jaślanie starali się grać szeroko, z wykorzystaniem szybkich skrzydłowych. Nie potrafili jednak ustrzec się błędów, czego skutkiem była utrata bramki.

Druga połowa meczu przebiegała pod dyktando jasielskiej drużyny. Miejscowi zawodnicy jednak przez dłuższy czas nie potrafili udokumentować swojej przewagi nad rywalem strzeleniem gola. Wreszcie sztuka ta udała się Konradowi Forysiowi. Sam zawodnik jednak nie mógł uwierzyć, że piłka uderzona w kierunku bramki znalazła się w siatce po wcześniejszym rykoszecie. Pomimo, iż Czarni objęli prowadzenie w meczu, a rywale nie potrafili stworzyć sobie dogodnej okazji do strzelenia gola gra jaślan pozostawiała wiele do życzenia. Boczni obrońcy rzadko włączali się w akcje ofensywne. Mnożyły się straty w środku pola. Próby prostopadłych zagrań do polującego na kolejne trafienie Folwarskiego bądź Forysia kończyły się niepowodzeniem, a piłka lądowała w rękach brakarza gości lub poza linią końcową boiska. Z wykonywanych stałych fragmentów gry niewiele wynikało. Piłki zagrywane po rzutach rożnych były z łatwością wybijane przez obrońców Przełomu lub uderzane zbyt mocno omijały pole karne rywali.

Na boiskowe wydarzenia emocjonalnie reagował trener Czarnych Jacek Klisiewicz pokrzykując zza linii bocznej do swoich podopiecznych. Oprócz krytycznych uwag dotyczących gry zespołu z jego ust dało się również słyszeć liczne wskazówki.
Goście w drugiej połowie spotkania zaledwie raz poważnie zagrozili bramce strzeżonej przez Cyrana, za to z dobrym efektem. Mimo dwóch świetnych interwencji bramkarza jasielskiej drużyny piłka po kolejnej dobitce zatrzepotała w siatce. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem remisowym na zaledwie kilka minut przed końcowym gwizdkiem po otrzymaniu piłki w środku pola na bramkę nie zastanawiając się długo ruszył Nabożny. Przy całkowitej bierności defensorów gości ze spokojem pokonał bramkarza rywali, nie dając mu szans na skuteczną interwencję.

Choć mecz zakończył się zwycięstwem Czarnych, to gra jasielskiej drużyny daleka jest od tej, do której przyzwyczaiła ona swoich kibiców podczas spotkań rozgrywanych jesienią ubiegłego roku. Do kolejki rozgrywek inaugurującej rundę wiosenną pozostał zaledwie tydzień. To właśnie wyjazdowy mecz, w którym Czarni zmierzą się z Piastem Tuczempy pokaże ostatecznie, w jakiej formie są jaślanie.
JKS Czarni 1910 Jasło – Przełom Besko 3:2 (1:1)
Bramki dla Czarnych: Kamil Folwarski, Konrad Foryś, Aleksander Nabożny.
JKS Czarni 1910 Jasło wystąpili w składzie: Niemczyński – Borowiec, Nabożny, Dziobek, Dziedzic – Munia, Urban, Czyżowicz, Foryś, Kurdziel – Folwarski. Z ławki na boisko wchodzili: Cyran, Tusiński, Zabawa, Szopa, Stelmach, Wójtowicz.
MD
