Zwycięstwo na inaugurację ligi!
Czarni Jasło zanotowali wczoraj udany start na swoim boisku. W meczu, który inaugurował IV ligę podkarpacką drużyna z Jasła pokonała Limblacha Zaczernie 1:0. Zdobywcą trzech startowych punktów był Rafał Grzesiak, który w 57 minucie cenie umiescił piłke w bramce przeciwnika.
Wczorajszy mecz Jerzy Daniło ocenia jako wyrównany, aczkolwiek na niskim poziomie. - Trzeba przyznać, że było bardzo dużo strat po odbydwu stronach, prostych niewymuszonych błędów. Mogę pochwalić zespół za walkę, za determinację, ale mam dużo zastrzeżeń do naszej gry, zwłaszcza ofensywnej. Największe pretensje mam do zespołu o moment, kiedy graliśmy z przewagą dwóch zawodników i nie umieliśmy się zachować na boisku. Wrzucaliśmy czytelne długie piłki w pole karne przeciwnika, nie utrzymywaliśmy się przy piłce, nie było tej wyraźnej przewagi nad osłabioną drużyną gości. Tym bardziej, że tak jak mówił trener Słomski mamy doświadczonych zawodników, ogranych, którzy powinni pokierować grą zespołu zdecydowanie lepiej niż to robili. Na pewno cieszy zwycięstwo na inaugurację. Pierwszy mecz, duże oczekiwania, wyszliśmy spięci, chcieliśmy osiągnąć korzystny rezultat, ale jak się za bardzo chce, to gra się układa tak jak w dzisiejszym spotkaniu. - mówił po spotkaniu trener Czarnych Jaslo Jerzy Daniło.
- Miałem okazję obserwować już drużynę trenera Słomskiego w akcji. Zawsze twierdziłem, że jest to zespół dobry, solidny, a ostatnio jeszcze dodatkowo wzmocniony. Uważam jednak, że ani my, ani drużyna przeciwna nie zaprezentowaliśmy jeszcze tego wszystkiego, na co nas tak naprawdę stać. Myślę, że dopiero w kolejnych meczach wartość obu zespołów powinna wzrosnąć. - dodaje trener jasielskich piłkarzy.
Trener drużyny przeciwnej zgodził sie, ze i jego drużyna nie wykorzystała kilku okazji do strzelenia bramki. - Co do założeń przedmeczowych, to chcieliśmy dzisiaj zagrać trochę z tyłu, próbować swoich szans z kontry, szybko wychodzić w własnej połówki. Udawało nam się to w pierwszej części gry, kiedy mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje bramkowe. Również w drugiej odsłonie mieliśmy swoje okazje. Myślę, że zagraliśmy słabo szczególnie w środku pola, bardzo dużo strat własnych, nie wiem z czego to wynikało, będziemy to na pewno analizować. Najgorsze jest jednak to, że złapaliśmy dwie czerwone kartki. O ile pierwszy zawodnik, który dostał dwie żółte będzie jeszcze mógł grac, o tyle druga bezpośrednio czerwona, do tego młodzieżowiec, co strasznie komplikuje nam życie. Trudno, taka jest piłka. - komentował po meczu Jakub Słomski trener Limblacha Zaczernie.
Wyraził równeiz swoje uznanie dla naszych piłkarzy. - Czarni Jasło to bardzo dobra drużyna, beniaminkiem jest tylko z nazwy, ponieważ jest tu wiele zawodników, którzy już grali w tej klasie rozgrywkowej, a nawet wyżej. Doskonale wiedzieliśmy gdzie jedziemy, gdzie będziemy grać. Po awansie atmosfera w jasielskiej drużynie na pewno jest bardzo dobra, gra się wtedy troszeczkę inaczej. Są też duże oczekiwania w stosunku do takiego zespołu. Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, ale tak jak mówiłem mogliśmy tu wywalczyć jakieś punkty. - powiedział po meczu trener Limblacha.
Wczorajszy mecz ropoczął się od przekazania Dariuszowi Bernackiemu pucharu za awans Czarnych Jasło do wyższej klasy, zaś prezes Tygodnika „Nowe Podkarpacie” Tadeusz Więcek wręczył Robertowi Szalonemu statuetkę dla najlepszego strzelca krośnieńskiej ligi okręgowej w ubiegłym sezonie.
Drużyny wystąpiły w składzie:
Czarni Jasło: Kwiek – Kosiba, Pokrywka, Bernacki, Dziedzic – Grzesiak (66' Setlak), Warzocha, Kukowski (89' Skała), Brągiel (46' Warchoł) – Szalony, Złotek (77' Majewski).
Limblach Zaczernie: Kukulski – Róg, Polak, Dynia, Pęgiel – Blim, Smężeń (69' Ciuła), Pilecki (52' Brzychczy), Szyszka (69' Kowal) – Bukała (75' Adamczyk), Jucha.
Red.
Fot. Marek Dybaś
Źródło: CzarniJaslo.pl
