Szpak: Niezwykły dzień, podekscytowanie i szok!
Michał Szpak opowiedział wczoraj o emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas polskich preselekcji do konkursu Eurowizji, o piosence, przygotowaniach, ale również kierunku, w jakim podąża w swojej karierze muzycznej.
Uwierzyłem

25-letni Michał Szpak, artysta oraz reprezentant Polski w konkursie Eurowizji przyjechał wczoraj do Jasła, miasta z którego pochodzi, w nim się wychował i ma rodzinę. Spotkanie z Michałem wykorzystaliśmy do tego, aby zadać piosenkarzowi kilka pytań w związku z tym, co wydarzyło się podczas polskich preselekcji.
- Tegoroczne preselekcje były najważniejszymi, jakie miały miejsce w historii polskiej piosenki i preselekcji do Eurowizji. Konkurencja była niezwykła. Teraz już uwierzyłem w to, że wygrałem, aczkolwiek na samym początku, kiedy usłyszałem werdykt było to dla mnie niezwykle szokujące. Pomimo, że jak każdy artysta liczyłem na zwycięstwo, to jednak trudno sobie wyobrazić fakt, że wygrywa się z takimi osobami jak Margaret czy Edyta Górniak, które są topowymi nazwiskami w chwili obecnej – podkreślił Michał Szpak.
Zdobyłem serca widzów
Dzień, w którym widzowie mieli zadecydować o tym, kto będzie reprezentował Polskę w konkursie Eurowizji był dla Michała niezwykle spokojny. Wsparcie fanów, przyjaciół i rodziny dodała mu skrzydeł. Poczuł, że ma dla kogo zaśpiewać. - Czułem wsparcie swoich przyjaciół, przyszło mnóstwo fanów, mieli transparenty, serduszka, hasła, krzyczeli i bili brawo. To był niezwykły moment, który wywołał u mnie wewnętrzny spokój i pozwolił mi dobrze wykonać numer – dodał.
Początkowo Michał wraz ze swoim menadżerem Jackiem Sięborem uznali, że piosenka „Such is Life” będzie tym utworem, który zaprezentuje podczas preselekcji. Szybko jednak zmienili zdanie i postanowili, że wybór piosenki pozostawią fanom. „Colour of your Life” to piosenka, która zdobyła największe ich uznanie. Czy utwór ten zagwarantuje Michałowi wysoką pozycję w konkursie Eurowizji w Sztokholmie? - Na samym początku, kiedy bukmacherzy dowiedzieli się, że jedna z artystek nie wygrała, obstawili moją pozycję na 20 miejscu, dzisiaj jesteśmy na pozycji 5. Zakłady bukmacherskie były nic nieznaczące. Udało mi się zdobyć serca widzów, to jest dla mnie najważniejsze. Kiedy czytam fora internetowe widzę, że 90 % ludzi jest szczęśliwa z wyboru. Dla mnie jako artysty, który będzie reprezentował Polskę jest to bardzo miłe doświadczenie i duże uznanie – mówił Michał.
Jak sam artysta podkreśla, do preselekcji przystępował po przebytej chorobie. Dziś podkreśla, że zamierza pilnować się i dbać o swoje zdrowie, które w tym wypadku jest najważniejsze, aby podczas konkursu być w optymalnej formie.
- Głównych autem mojego występu było wykonanie statyczne. Wszystko skupiało się na oczach i na mojej energii, która była prawdziwa i ją postanowiłem przesłać do widzów – zaznacza.
Michał nie chciał zdradzić pomysłu na kreacje, w których wystąpi, zaznaczył jednak, że stroje będą wpisane w jego styl i klimat.

Wokalistę zapytaliśmy również o zmianę wizerunku oraz o powód kilkuletniej przerwy w działalności artystycznej. - Przerwa była spowodowana tym, że potrzebowałem wewnętrznego wyciszenia, skupiłem się na podróżach i inspirowaniu siebie. Ponadto wynikało to z działań zmiany wytwórni. Trwało to bardzo długo, a w tym okresie nie można wydać materiału muzycznego – wyjaśnił. - Co do wizerunku zmieniłem go nie z potrzeb absolutnie marketingowych, ale z potrzeby wewnętrznej. Nie mam 20 lat a mam 25, więc siłą rzeczy człowiek się zmienia – dodał.
Wczoraj media rozpisywały się o tym, że piosenka Michała „Colour of your Life” może być plagiatem. Jego utwór miał być podobny do hymnu rosyjskich sił specjalnych Lube „Dawaj za”. - Nie mam zamiaru odnosić się do bajek, które krążą po to tylko, żeby odwrócić uwagę od tego co się dzieje i próbować zdegradować, alb zmienić decyzję, bo nie podoba się niektórym osobom to, że wygrał Michał Szpak, a nie ich faworyci.
Bezdyskusyjnie najlepszy
Decyzja dla wielu Polaków była zaskoczeniem. Prawie 100% pewniakiem miała być Margaret. Okazało się jednak, że aż 35 % głosów zdobył Michał Szpak, który uzyskał miażdżącą przewagę nad pokonanymi artystami. Fani Margaret jednak nie odpuszczają i zbierają podpisy, aby odwołać jaślanina. Nie mogą się pogodzić z werdyktem, który jest niepodważalny.
- Nie chcę tego komentować, bo dla mnie osobiście jest to po prostu śmieszne. Gdybym ja przegrał to pogratulowałbym zwycięzcy, niestety w tym przypadku chyba zdziwienie i zaskoczenie było ogromne. Miałem tego świadomość, że jeśli uda mi się wygrać, to będzie to kolejna burzliwa debata wśród wielu Polaków – skwitował Szpak.

Podziękowanie dla fanów
Michał Szpak podziękował władzom miasta oraz wszystkim jaślanom i mieszkańcom okolicznych miejscowości za wsparcie i głosy, które zdecydowali się na niego oddać.
- Dla mnie najważniejsze jest to, że ludzie zawsze przy mnie byli, nigdy nie zrezygnowali z mojej postaci i muzyki z szacunku do mojej osoby. Z tego miejsca bardzo dziękuje mieszkańcom Jasła, okolic i całego Podkarpacia za wsparcie. Wiem, że mam grupę fanów z miasta, która przyjeżdża bardzo często na moje koncerty. Od samego początku wierzyli w moją muzykę i walczyli o to, aby została zrozumiana przez innych. Jest mi ogromnie miło mieć tak oddanych fanów.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

