30 urodziny Młodzieżowego Domu Kultury w Jaśle
1983 r. – to rok, w którym narodziła się placówka wychowania pozaszkolnego dla dzieci i młodzieży. Pierwsze kroki stawiała pod okiem dyrektora MDK-u Ryszarda Grybosia, następnie Zbigniewa Dranki, a obecnie Grażyny Leńczuk. 4 czerwca Młodzieżowemu Domowi Kultury wybije równa 30-tka.

Red: Młodzieżowy Dom Kultury w Jaśle 4 czerwca będzie obchodził 30-lecie funkcjonowania placówki. Czy 2013 r. jest dla Państwa przychylnym rokiem nie tylko ze względu na jubileusz?
Grażyna Leńczuk: To dla nas szczególny rok. Obchodzimy 30 lecie naszej działalności. Istniejemy dzięki temu, że coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z naszej oferty zarówno z zajęć stałych jak i imprez, które organizujemy. Jeśli chodzi o rok, nie boję się trzynastek. Sądzę, że nie będzie dla nas pechowa, wręcz przeciwnie, niektórzy mówią, że trzynastka bywa szczęśliwa.
Red: Co dla Pani jako dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury jest szczególnym powodem do dumy?
Kolejne pokolenia przyprowadzają do nas swoje dzieci, bo 30 lat to już też następne pokolenie, które wyrosło w MDK-u. Ja osobiście pracując tutaj od dziewiętnastu lat widzę, że osoby, które chodziły do mnie na zajęcia już przyprowadzają swoje dzieci. To też świadczy o ich zaufaniu do kadry pedagogicznej, o tym, że to, co proponujemy najmłodszym jest ważne. Naszym celem jest mobilizowanie naszych bywalców do rozwijania swoich zainteresowań, pasji. Do tego, aby dzieci robiły coś, co lubią również poza szkołą i sprawiało im to satysfakcje oraz przyjemność.
Red: Czy podejście dzieci i młodzieży do kultury zmieniło się na przestrzeni ostatnich 30 lat?
Młodzi ludzie są bardzo kreatywni. Internet daje również duże możliwości. Jeśli ktoś chce znaleźć coś wartościowego, co poszerzy jego horyzonty i dodatkowo go zainspiruje, bywa również, że młodzi ludzie nawet korzystając z naszych propozycji kulturalnych idą w kierunku realizowania zainteresowań w życiu dorosłym i zawodowym. Dużo ludzi młodych, z którymi mam kontakt a przychodzili do nas na zajęcia stałe czy okazjonalne, teraz studiuje w większych ośrodkach. Myślę, że my również trochę inspirujemy tę młodzież.
Red: Z roku na rok zainteresowania, potrzeby najmłodszych są coraz większe. Czy to oznacza, że MDK wzbogaca swoją ofertę idąc w ślad za ich ciekawością?
Z roku na rok oferta zajęć stałych się zmienia. Idziemy podążając za tymi nowościami, aczkolwiek nie ślepo. Dla mnie ważne jest, aby te propozycje coś wnosiły dla młodych ludzi. Dużo młodzieży przychodzi z nowymi inicjatywami. W ubiegłym roku na Dzień Dziecka zorganizowaliśmy po raz pierwszy turniej FIFA.
Red: Jak funkcjonował MDK w momencie, kiedy Pani przejmowała stery?
MDK cieszył się dużą popularnością, wielkim uznaniem zarówno dzieci, jak również młodzieży. Zrezygnowaliśmy jednak na chwilę obecną z zajęć informatycznych, gdyż mamy niestety ubogą bazę, jeśli chodzi o komputery. Nie ma także zajęć językowych. Zależy mi na tym, by zajęcia w MDK-u były inne niż w szkole. Byśmy byli dopełnieniem oferty edukacyjnej szkół, stąd w naszej placówce jest położony duży nacisk na zajęcia artystyczne, które bardzo się rozwijają w szczególności plastyczne, teatralne, wokalne. Prowadzimy również balet, czego nigdzie nie ma, a także zajęcia z tańca współczesnego, nowoczesnego czy estradowego. Najstarszą formą zajęć, która jest w MDK- u od początku to zajęcia w pracowni modelarstwa lotniczego. Pan Rudolf Żukliński, jako pasjonat wychował wiele pokoleń modelarzy. Jego wychowankowie skończyli politechniki. To jest dowód na to, że u nas powinny być prowadzone zajęcia niszowe. Jesteśmy także miejscem odkrywania talentów i pasji oraz ich rozwijania.
Red: Czy inne instytucje kultury, szkoły bądź biblioteki, które również realizują bogatą ofertę skierowaną do dzieci i młodzieży są dla MDK-u konkurencją, czy może wsparciem i pomocą w osiąganiu postawionego celu?
Wszystkie instytucje dobrze ze sobą współpracują. Dowodem na to, może być fakt, że wiele imprez, które odbywa się w MDK- u są organizowane przez inne osoby. Od kilku lat współpracujemy z Bajkowym Przedszkolem prowadzącym u nas swój ważny konkurs o tematyce europejskiej. Współpracujemy z biblioteką, podobnie z JDKiem. Dzieci zaczynają naukę u nas w sekcji teatralnej, młodych recytatorów a dorastają kontynuują ją w JDK-u. Bardzo się cieszymy, że możemy zaszczepić w nich jakąś pasje. Od lat organizujemy ze Stowarzyszeniem Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego Turniej Wiedzy o Jaśle oraz konkurs fotograficzny Jasło - Moje Miasto. Bardzo dobrze nam się układa współpraca z rodzicami. Możemy zawsze liczyć na ich pomoc.
Red: Które zajęcia przynoszą najwięcej sukcesów dzieciom i MDK-owi?
W latach wcześniejszych lepiej rozwijała się sekcja szachowa. Szachy były niesamowicie popularne, funkcjonował też klub szachowy. Teraz jednak to zainteresowanie zmalało. Dużą popularnością cieszą się obecnie zajęcia artystyczne: plastyczne, wokalne, taneczne. Tutaj dzieci odnoszą duże sukcesy. W sekcji fotograficznej również mamy wiele nagród, wyróżnień, także w konkursach ogólnopolskich. Młodzi wokaliści biorą udział w wielu przeglądach, konkursach, festiwalach z dużym powodzeniem.
Red: Czy są jakieś marzenia, których do tej pory nie było sposobności bądź możliwości finansowych, by je spełnić?
Musimy mieć marzenia, gdyż są one bardzo ważne. Bez nich nasze życie byłoby o wiele uboższe. Marzy mi się, by została wybudowana większa sala widowiskowa z widownią na 250 osób, na której pomieściłyby się nasze wszystkie zespoły taneczne. Często zdarza się tak, że podczas prezentacji grup tanecznych ich występy odbywają się przed sceną. Musimy zmieniać ustawienia w naszej sali widowiskowej, aby te dzieci zaprezentować. Niejednokrotnie było mi bardzo przykro, że tych grup nie mogliśmy tak wyeksponować, jakbym tego chciała. To jest moje największe marzenie. Mam nadzieję, że w ciągu następnego pięciolecia doczekamy się nowej sali i większej sceny.
Dziękuję za rozmowę.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
