360 tysięcy złotych z promesy na drogę Myscowa-Ostryszna
Kolejna promesa trafiła do powiatu jasielskiego, dzięki determinacji mieszkańców i wójta gminy Krempnej. Już niebawem ruszą kolejne prace przebudowy drogi Myscowa-Ostryszna na odcinku 1,2 km.

zdjęcie: archiwum
Mieszkańcy gminy Krempna wraz z wójtem Kazimierzem Miśkowiczem postanowili interweniować u wojewody podkarpackiego Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej z prośbą o pomoc w pozyskaniu środków na remont drogi, która po powodzi w 2010 r. nie została dokończona. Niedługo po tym okazało się, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wygospodarowało pieniądze na ten cel w kwocie 360 tysięcy złotych.
- Przetarg został już ogłoszony i niebawem powinny ruszyć prace, tak aby przed zimą przebudowa drogi została zakończona. - Okres jest dla nas bardzo trudny, dlatego że procedura przetargowa trwa i otwarcie ofert odbędzie się 30 października. Tak naprawdę trzeba będzie bardzo się spieszyć, żeby podpisać umowy i wykonawca był wstanie jeszcze w tym roku to zadanie wykonać – podkreśla Tadeusz Górczyk, etatowy członek Zarządu Powiatu w Jaśle. - Śledzimy warunki i progniozy pogodowe na najbliższe tygodnie. Jest szansa, że w pierwsze tygodnie listopada pozwolą na prowadzenie prac przy nawierzchni. Szkoda, że ta promesa tak późno przychodzi, ale cieszymy się, że dostaliśmy dodatkowe środki.Ta droga była po powodzi w części wyremontowana, ze względu na ograniczone wydatki – dodają.
Mieszkańcy Krempnej z wójtem pukali od urzędu do urzędu. Widać skutecznie, bo już niedługo będą się cieszyć z długo oczekiwanej inwestycji.
A co na pozostałych drogach?
Każde wykonanie drogi na zlecenie powiatu jasielskiego objęte jest 3-letnią gwarancją. Co roku odbywają się ich przeglądy, a w przypadku zaistniałych pęknięć lub innych zniszczeń, wykonawca jest zobowiązany do ich usunięcia bez obciążania budżetu powiatu. - Mamy jeden poważny problem na drodze w Dobrucowej, która była robiona 2 lata temu. Na długim odcinku, droga pękła przez środek na około 3 cm, a w innych miejscach nawet na głębokość 20 cm. Był wykonany przegląd z wykonawcą. Ten jednak nie poczuwa się do winy i wygląda na to, że mamy do czynienia ze zjawiskiem geologicznym. Zarząd zlecił Powiatowemu Zarządowi Dróg w Jaśle przeprowadzenie wierceń geologicznych i wskazanie przyczyny obsuwania się połowy drogi – wyjaśnia T. Górczyk.
Jak zapewnia etatowy członek zarządu w przyszłym roku zostaną podjęte działania, po uzyskaniu informacji o przyczynie zniszczenia drogi.
(icz)
