40 osób zatruło się ciastkami
0
Od kilkunastu dni jedna z osiedlowych cukierni stoi zamknięta. Ok. 40 osób zatruło się pałeczkami salmonelli po zjedzeniu wyrobów z tego zakładu. Sanepid prowadzi postępowanie wyjaśniające przyczyny zakażenia.

Dochodzenie rozpoczęto w związku ze zgłoszeniem się dwóch chorych mężczyzn. Kolejne zgłoszenia zakażenia sanepid otrzymał od lekarzy udzielających chorym pomocy. Jedną z hospitalizowanych osób był Marek Szopa, mieszkaniec Jasła.

- W niedzielę kupiłem i zjadłem ciasto z tego zakładu. W nocy czułem się coraz gorzej. Po karetkę zadzwoniłem we wtorek rano, ale nie dałem rady już zejść o własnych siłach – relacjonuje mężczyzna.

W szpitalu był 9 dni, do tej pory chodzi na bolesne zastrzyki, jest na zwolnieniu i nie wiadomo, kiedy wróci do pracy.

Do pracy dopiero po serii badań

Jak poinformowała Lucyna Misiołek, ordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, ok. 12 osób przebywało w szpitalu na leczeniu.

- Przyjęci oni byli z objawami typowymi, m.in. gorączka, biegunka, bóle brzucha. Po ok. 5-6-dniowym pobycie w szpitalu wszyscy wrócili do domów – dodaje L. Misiołek.

Sanepid w drodze dochodzenia epidemiologicznego ustalił, z którego zakładu pochodziły zakażone wyroby.

- Skontrolowaliśmy obiekt, pobraliśmy próby środków spożywczych i wymazów sanitarnych – mówi Alicja Marć, kierownik Oddziału Epidemiologii Sanepid-u w Jaśle.

Wszyscy zakażeni, którzy są branżowcami będą mogli wrócić do pracy dopiero wtedy, gdy uzyskają właściwy wynik z badań kontrolnych, przeprowadzanych trzykrotnie po zakończeniu leczenia.

ars

Super Nowości z dnia 25_10_2006

