4x4 w Warzycach
Wczoraj w Warzycach odbyła się druga edycja Zlotu Samochodów Terenowych 4x4 i Quadów. Organizatorami dzisiejszej imprezy była firma Mark-Bud oraz Jasielski Klub Motorowy i Ratownictwa Drogowego. Sponsorzy: Arkus & Romet ufundowali nagrodę główną w postaci roweru, który zarówno organizatorzy, jak i startujące załogi przekazali dla Domu Dziecka w Wolicy.

Sponsorami były również firmy: Marlon, Sklep „Piotruś” Warzyce, Marek Komisarz, Firma Zamex oraz Media Export.
Impreza po raz pierwszy odbyła się w roku ubiegłym: „Wspólnie rok temu wymyliśmy, że coś trzeba zrobić na kawałku nieużytecznego pola, które straszyło przy drodze. Kupiliśmy parę quadów na próbę i okazało się, że pierwsza impreza, która była taką można powiedzieć „z motyką na księżyc” – udała się. Było bardzo dużo ludzi, startowało 26 załóg samochodowych – wtedy jeszcze quady nie startowały, bo nie było takiej akcji.” - powiedział Witold Skowron, współwłaściciel placu, na którym miał miejsce zlot.
Uczestnicy zlotu mieli do pokonania siedmiuset metrową trasę, która niektórym załogom przysporzyła nieco trudności w samodzielnym pokonaniu błotnistego toru. Zdaniem zawodników tor był technicznie bardzo ciężki. Było bardzo duże błoto, które w znacznym stopniu utrudniało pokonywanie trasy.



W tym roku w zlocie wystartowało 7 Quadów i 24 samochody terenowe. Zainteresowanie imprezą, biorąc pod uwagę przybyłych licznie kibiców, było duże. W imprezie wzięło udział około 2000 osób.
Klasyfikacja końcowa:
Samochody terenowe:
I Miejsce: Chochołek Waldemar/Chochołek Marek – Nissan Patrol,

Popisowy skok zwycięzców - Fot. Piotr Jaśkiewicz/Dukla
II Miejsce: Wierdak Artur/Palider Hubert – Suzuki,
III Miejsce: Noga Grzegorz/Kmon Robert – Suzuki.
Podobne imprezy w okolicach Jasła organizowane są w Woli Dębowieckiej, Czarnorzekach, Stępinie.
Kolejna impreza tego typu planowana jest jeszcze w tym roku. „Liczymy również na sponsorów. Mamy nadzieję, że po dwóch tak udanych imprezach ktoś je zauważy bo jak widać cieszy się ona dużym zainteresowaniem, tym bardziej, że w Jaśle i okolicach nic tak ciekawego się nie dzieje” – dodaje Witold Skowron.
Podsumowując całą imprezę sędzia główny Józef Biernacki Prezes Jasielskiego Klubu Motorowego i Ratownictwa Drogowego powiedział: „Frekwencja była duża. Teren bardzo trudny. Widzowie dopisali. Zawody przebiegły bezkonfliktowo – na 24 drużyny wszystkie ukończyły rajd. Tu wyżywają się wspaniali kierowcy na swoich gruchotach i porządnych maszynach”.
Jenny

