Anna Kopeć odznaczona za niezwykłą odwagę w ratowaniu Żydów
Gdy w 1942 r. rozpoczęły się masowe mordy Żydów, Anna i Stanisław Kopciowie postanowili pomóc zaprzyjaźnionej rodzinie Kruegerów w ukryciu ich najbliższych za ryzyko utraty własnego życia. Prezydent Andrzej Duda za ten bohaterski czyn odznaczył panią Annę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Fot. Od lewej: córka Teresa Frączek, Anna Kopeć
Prezydent RP postanowieniem z 28 września 2017 r. nadał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski Annie Kopeć z Sowiny za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę w ratowaniu życia Żydom podczas II wojny światowej, za wybitne zasługi w obronie godności, człowieczeństwa i praw ludzkich. 13 lutego br. w imieniu pani Anny, z rąk wojewody podkarpackiego Ewy Leniart w Rzeszowie order odebrała córka Teresa Frączek wraz z mężem.


- To jest zaszczyt, że mama została wyróżniona tak wysokim odznaczeniem. Jestem dumna ze swoich rodziców, że w tak trudnych i niebezpiecznych czasach nie bali się przyjąć honorowej postawy. Zaskoczyło mnie jednak, że taty pośmiertnie nie odznaczyli, gdyż on również pomagał w ukrywaniu Żydów – powiedziała Teresa Frączek, córka Anny i Stanisława Kopciów z Sowiny.
W 1942 r., kiedy rozpoczęła eksterminacja Żydów przez nazistów Anna i Stanisław nie odmówili pomocy dziewięcioosobowej rodzinie Kruegerów, będącej jedną z dwóch rodzin żydowskich w Sowinie. Jeszcze przed wojną jedna z córek Kruegerów wyjechała do USA. Abraham z synem Henrym ukrywali się na strychu u Kopciów, pozostali członkowie rodziny często zmieniali miejsce pobytu. Córki Kruegerów mogły liczyć na schronienie w domu Anny i Stanisława w każdym momencie. Ryzykowali życiem, gdyż za ukrywanie Żydów groziła śmierć. Podjęli to ryzyko pomimo dwójki małych dzieci, sąsiadów, którzy kapowali do Niemców i stacjonujących wojsk wroga.
Niestety Abraham, jego żona Helena i ich syn Henry zostali zamordowani. Wojnę przeżyły ich córki, które wyjechały do Stanów Zjednoczonych. Wszystkie siostry spotkały się w 1947 r.
W 2003 r. Anna i Stanisław Kopciowie zostali odznaczeni medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” przyznanym przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie, w dowód uznania, że z narażeniem własnego życia ratowali Żydów prześladowanych w latach okupacji hitlerowskiej.

- Jestem bardzo szczęśliwa. Ucieszyłam się, kiedy dowiedziałam się o odznace przyznanej mi przez prezydenta Andrzeja Dudę. To dla mnie ogromne wyróżnienie – powiedziała Anna Kopeć z Sowiny, która w czerwcu br. skończy 98 lat.
Więcej na ten temat:
<Groziła im śmierć, ale nigdy nie odmówili pomocy>
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

