Awantura o Kod Leonarda
1
Sandomierskie Wydawnictwo Diecezjalne pełną parą drukuje książkę - odtrutkę. Teolodzy ostrzegają, a biskupi nawołują do bojkotu bestselleru Dana Browna. A to dopiero początek walki - w ten weekend wchodzi do kin ekranizacja "Kodu Leonarda da Vinci”.
Jaques Sauniere, kustosz paryskiego Muzeum Luwru, pada ofiarą morderstwa. Do rozwiązania zagadki jego śmierci wezwany zostaje historyk Robert Langdon, wykładowca na Uniwersytecie Harvarda, znakomity znawca symboli. Podczas śledztwa prowadzonego z francuską kryptolog Sophie Neveu, Langdon, odkrywa liczący 2 tysiące lat spisek, ukrywający prawdziwe życie Jezusa Chrystusa oraz zagadkę Świętego Graala. Tak po krótce można streścić akcję "Kodu Leonarda da Vinci”, powieści Dana Browna, 42-letniego amerykańskiego pisarza - zaliczanego obecnie do 10 najbardziej wpływowych ludzi świata.
Rewelacje Browna
Jego książka wywołała olbrzymią sensację, bo jej autor w przekonywujący sposób ujawnił "prawdę” o tym, że:
- Jezus nie żył w celibacie, a jego żoną była Maria Magdalena
- poszukiwany od wieków Święty Graal to potomstwo Jezusa i Marii Magdaleny, które dało początek francuskiej dynastii Merowingów
- pierwsi chrześcijanie nie wierzyli w Bóstwo Jezusa Chrystusa. Nakazał im to dopiero w 325 roku cesarz Konstantyn na soborze w Nicei w 325 roku
Oprócz obrazoburczych rewelacji, Dan Brown przyłożył kościelnej organizacji "Opus Dei”. Jej członkowie, są (w "Kodzie...”) "zdolni do wszystkiego, byle chronić największe "sekrety” Kościoła”.
Imponujące liczby
Powieść osiągnęła niebywały sukces - od wydania w 2003 roku, do dzisiaj sprzedano ją na całym świecie w 33 milionach egzemplarzy. Z czego aż 700 tysięcy w Polsce. "Kod” przetłumaczono na 44 języki, a jej autor zarobił na swoim dziele dziesiątki milionów dolarów. Prawa do sfilmowania książki za 6 milionów dolarów, tuż po jej wydaniu zakupiła wytwórnia Sony - Columbia Pictures. Dan Brown dał też zarobić wielu autorom na całym świecie, którzy wydali (i wciąż wydają) dziesiątki książek poświęconych "Kodowi” albo jego twórcy.
Wzywają do bojkotu
Hierarchowie na całym świecie uznali "rewelacje” ujawnione w "Kodzie” za atak na wiarę katolicką i Kościół. Abp Angelo Amato, sekretarz Kongregacji Nauki i Wiary, bliski współpracownik Papieża Benedykta XVII, nazwał książkę stekiem kalumnii, obelg i błędów.
Suchej nitki nie zostawili na niej także polscy hierarchowie.
- Należy z całą stanowczością stwierdzić, że to nastawione na zysk przedsięwzięcie, posługujące się fałszowaniem prawdy historycznej i teologicznej, jest z etycznego punktu widzenia nie do przyjęcia i domaga się jednoznacznego odrzucenia - stwierdził biskup Stanisław Wielgus, przewodniczący Rady Naukowej Episkopatu Polski.
Do bojkotu książki i filmu - jako dzieł godzących w osobę Jezusa i misję Kościoła - wezwał przed kilkoma dniami biskup tarnowski Wiktor Skworc.
- Całe zastępy speców od marketingu, całe sztaby ideologicznych wrogów chrześcijaństwa chcą posiać zwątpienie, okraść człowieka z fundamentalnej nadziei - stwierdził bp Skworc.
Odtrutka z Sandomierza
Jak obalili tezy Browna
Carl Olson i Sandra Miese swoją książkę oparli na analizie Nowego Testamentu, ewangeliach apokryficznych, historii średniowiecznych templariuszy, legendy o Świętym Graalu oraz roli cesarza Konstantyna w rozwoju wczesnego chrześcijaństwa. Dzięki temu udowodnili, że Brown wykorzystał w swojej powieści niepotwierdzone informacje i "naciągane” hipotezy.
- To znakomita i drobiazgowa praca, która rozprawia się oszustwem, jakim jest "Kod...” - zapewnia ks. Dariusz Woźniczka.
Sandomierskie wydawnictwo sprzedało na razie 12,5 tysiąca egzemplarzy książki - odtrutki, ale liczy na znacznie więcej.
- Mamy mnóstwo zamówień z kraju i zagranicy, m.in. z Chicago. Spodziewamy się, że po premierze ekranizacji książki zainteresowanie jeszcze wzrośnie - mówi Monika Harkot, specjalista d.s. reklamy w Wydawnictwie Diecezjalnym.
Wojciech Malicki
w.malicki@gcnowiny
Wojciech Malicki
w.malicki@gcnowiny

