Barszcz Sosnowskiego w Jaśle?
0
Mieszkańcy ulicy Słonecznej zauważyli nad brzegiem Wisłoki prawie trzymetrowe rośliny wyglądem przypominające groźny barszcz Sosnowskiego. Okazało się jednak, że to mniej groźny gatunek tzw. barszcz Mantegazziego (kaukaski). 

- Rośliny zauważył sąsiad, mówiąc, że trzeba je zniszczyć. Zgłosiłam to do Urzędu Miejskiego, aby ktoś się zajął tą sprawą - mówi Józefa Szmyd, mieszkanka ul. Słonecznej.

Spostrzegli je również robotnicy pracujący przy budowie wałów. Sprawy nie wolno bagatelizować, bowiem barszcz Sosnowskiego może mocno poparzyć (poparzenia dodatkowo potęguje słońce), a u ludzi na niego uczulonych wywołać niebezpieczną reakcję alergiczną.

Przyniesiony przez powódź

Botanik przeprowadzający rozpoznanie w terenie stwierdził, że jest to inny gatunek - barszcz Mantegazziego (kaukaski). Do Jasła trafił najprawdopodobniej przez nurt rzeki w czasie powodzi. W Polsce obydwa gatunki zaczęto uprawiać kilkadziesiąt lat temu w niektórych regionach na kiszonkę dla bydła. - Barszcz Mantegazziego prawdopodobnie też ma właściwości uczulające, poza tym jego soki wydzielają ostry zapach, który w przyrodzie często pełni funkcję ostrzegawczą - informuje Dominik Wróbel, botanik.

Roślina jest uciążliwa, zwłaszcza gdy rośnie w pobliżu pastwisk. Zajmuje dużą powierzchnię, ciężko ją usunąć. - Ścinanie powoduje tylko rozrastanie się barszczu. Jedynym skutecznym sposobem jest nałożenie na jego baldachy worków, aby nie miał szansy rozsiewania nasion - dodaje Wróbel.

Na terenie powiatu jasielskiego barszcz występuje jeszcze m.in. w Kotani i Trzcinicy.

ars

Super Nowości z dnia 23_08_2006

