
Mają pilnować porządku i dyscypliny. Czy mają sprawdzać i donosić na kolegów i uczniów? - nie wiadomo. Szkolny ''nadzorca'' do specjalnych kontaktów z kuratorium i policją ma się pojawić w każdej szkole do wakacji. Według Ministerstwa Edukacji Narodowej, takie stanowisko poprawi bezpieczeństwo uczniów oraz pomoże w utrzymaniu dyscypliny i porządku, jednak jak konkretnie ma wyglądać praca koordynatora - nie wiadomo.


Szkolny koordynator do spraw bezpieczeństwa przeraża uczniów i nauczycieli. Wielu z nich uważa, że ma to być zwykłe donosicielstwo, ''gumowe ucho'' szkoły. - Jeśli to rzeczywiście ma wyglądać w ten sposób, to ja pierwsza z tego zrezygnuję - mówi Aleksandra Sołek, pedagog z Gimnazjum nr 5 w Stalowej Woli, którą dyrektor wyznaczył na to stanowisko.


Pedagodzy, którzy zostali wyznaczeni na stanowisko szkolnego koordynatora ds. bezpieczeństwa, mówią, że nie znają zakresu swoich zadań i obowiązków. - Przydałoby się zorganizować szkolenia i określić zakres zadań. Nie wiemy, w jaki sposób mamy wykonywać naszą pracę i jak prowadzić dokumentację. Do tej pory jako pedagog zajmowałam się kontaktem z rodzicami, policją, kuratorami. Nie wiem, czy teraz zostaną nałożone na mnie dodatkowe obowiązki - dodaje Aleksandra Sołek.


Będą szkolenia


Podkarpackie Kuratorium Oświaty warsztaty dla pierwszej grupy szkolnych koordynatorów ds. bezpieczeństwa zaplanowało na 24 kwietnia. - Chcemy wspólnie z nauczycielami wypracować formy pracy, określić ich zadania oraz opracować nowe umiejętności, które powinni nabyć - wyjaśnia wizytator Jadwiga Kazimierczyk. - Chcemy stworzyć zasady ich kontaktu ze środowiskiem, wesprzeć nauczycieli i wychowawców oraz opracować merytorycznie ich działania.