Burza w jasielskim szpitalu. Pracownicy sprzeciwiają się propozycjom nowego dyrektora
Do redakcji naszego portalu trafiło stanowisko pracowników Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Personel lecznicy otwarcie protestuje przeciwko propozycji nowego dyrektora, Henryka Przybycienia, który – jak twierdzą – podczas spotkania ze związkami zawodowymi 5 września br. zaproponował, aby środki z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych przeznaczyć na bieżące funkcjonowanie placówki.

Szpital w kryzysie finansowym
Sprawa wywołała duże emocje, tym bardziej że szpital od lat zmaga się z ogromnym zadłużeniem. 12 maja br. odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Jasielskiego, podczas której powołano komisję konkursową mającą wyłonić nowego dyrektora. Stało się to po rezygnacji dotychczasowej dyrektor Beaty Trzop. Obrady były burzliwe – radni spierali się o przyszłość placówki, ale zgodnie przyznawali, że jasielska lecznica znajduje się w dramatycznej sytuacji finansowej. Zadłużenie szpitala za 2024 rok przekroczyło 25 mln zł i wciąż narasta.
Nowe kierownictwo – nowe kontrowersje
Henryk Przybycień, powołany decyzją Zarządu Powiatu 24 lipca br., oficjalnie objął stanowisko 1 września. Podczas uroczystego spotkania ze społecznością szpitala Starosta Jasielski Adam Pawluś wyraził nadzieję, że nowy dyrektor dzięki doświadczeniu i wiedzy przyczyni się do poprawy sytuacji jasielskiej placówki.
Ostra reakcja załogi na propozycję dyrektora
Tymczasem już kilka dni później wśród załogi pojawił się zdecydowany sprzeciw wobec propozycji dyrektora. W oświadczeniu przesłanym do redakcji pracownicy napisali: - Pan Dyrektor zaprosił przedstawicieli związków zawodowych, by przekazać im propozycję zrzeczenia się środków socjalnych – środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. (…) Okazuje się, że te pieniądze Pan Dyrektor planuje wykorzystać w inny sposób niż na wypłatę świadczeń socjalnych. Otóż mają być one przeznaczone na lekarzy specjalistów zatrudnionych na kontraktach, na leki i inną działalność bieżącą.
„Znowu kosztem pracowników”
W ocenie pracowników jest to powtarzający się od lat scenariusz. - Przypominamy, że od ponad 20 lat kadra zarządzająca szpitalem wciąż proponuje jeden scenariusz – by to sami pracownicy ratowali szpital i miejsca pracy. By oddali środki przeznaczone na działalność socjalną, by odstąpili od żądań płacowych, zadowolili się minimalnymi wynagrodzeniami. – podkreślają.
Stanowczy sprzeciw i apel o odpowiedzialność
Stanowisko personelu jest jednoznaczne: - Otóż oświadczamy, że nie zgadzamy się na zabranie nam naszych świadczeń, nie zgadzamy się na obniżenie wynagrodzeń i nie zgadzamy się na jakiekolwiek zwolnienia!
Pracownicy apelują również o odpowiedzialne działania ze strony nowego dyrektora i podkreślają, że oczekują realnych rozwiązań, a nie – jak to określili – „najprostszych działań typu zabrał biednym i dał bogatym’”.
Atmosfera wokół szpitala staje się coraz bardziej napięta. Załoga jasno deklaruje: - Stop wywieraniu presji, pozbawianiu pracowników świadczeń i grożeniu zwolnieniami z pracy! Stop zastraszaniu!
Związki zawodowe mówią „nie”
Jak udało nam się dowiedzieć, związki zawodowe również negatywnie odniosły się do propozycji dyrektora szpitala w Jaśle, aby środki z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych przeznaczyć na bieżące funkcjonowanie placówki. Związkowcy argumentują, że fundusz socjalny powinien służyć wsparciu pracowników, a nie pokrywaniu kosztów operacyjnych szpitala.
Co dalej z jasielską lecznicą?
Sytuacja w jasielskim szpitalu pokazuje, że wyzwania finansowe placówki stają się dziś także źródłem głębokiego sporu wewnątrz instytucji. Najbliższe tygodnie pokażą, czy nowy dyrektor i załoga znajdą wspólną płaszczyznę do rozmów i realnych działań naprawczych.
Do sprawy wrócimy.
AJ

