Choroby psychiczne wśród dzieci to wciąż temat tabu
Zaburzenia psychiczne i samobójstwa wśród dzieci i młodzieży to w Polsce coraz powszechniejszy problem. Diagnozowanie oraz leczenie depresji i stanów lękowych wśród osób należących do tej właśnie grupy społecznej, w obliczu rozwoju nowoczesnych technologii i zmieniającego się modelu społeczeństwa wymaga podejmowania zupełnie nowych wyzwań. O tychże wyzwaniach, rozmawiano podczas XXV Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej w Warzycach.
Tematem tegorocznej konferencji były „Zaburzenia depresyjno-lękowe i samobójstwa wśród dzieci i młodzieży.” Tradycyjnie odbyła się ona w Domu Ludowym w Warzycach. Głównym jej organizatorem był Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Higieny Psychicznej (PTHP). W organizację konferencji, tak jak miało to miejsce w latach ubiegłych zaangażowana była m.in. gmina Jasło, na czele z wójtem Stanisławem Pankiewiczem, który, co warto podkreślić, jest Honorowym Członkiem PTHP.

Stanisław Pankiewicz
W ramach sesji plenarnej i tematycznej wygłoszono kilkanaście referatów. Do Warzyc zawitali eksperci z wielu ośrodków naukowych w Polsce, w tym z Wrocławia, Olsztyna, Warszawy, Częstochowy czy też Zielonej Góry. W swoich rozważaniach dotknęli dwóch zasadniczych obszarów. Po pierwsze omówiono zależność pomiędzy rozwojem cywilizacyjnym a zaburzeniami zachowania. Po drugie dokonano analizy aktualnego stanu pomocy specjalistycznej w psychiatrii dzieci i młodzieży w porównaniu z rzeczywistością. W obydwu przypadkach konkluzje będące efektem podjętych refleksji nie napawały optymizmem.
Na stale pogarszającą się kondycję zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży uwagę zwrócił Zenon Ukleja, członek Zarządu Głównego PTHP. – Zagrożenie samobójstwami wśród dzieci i młodzieży postępuje milowymi krokami. Po Niemcach jesteśmy drudzy w kolejności, co do liczby przypadków samobójstw zakończonych śmiercią. To bardzo istotny problem. Władze centralne do tej pory specjalnie nie potrafiły odnaleźć się w tej sytuacji. Chwała, zatem ludziom z małej gminy Jasło, że ta ogólnopolska konferencja może się tutaj odbywać. Tym samym mamy okazję do zasygnalizowania istotnego problemu. Dzieci popełniają rocznie samobójstwa na poziomie trzystu, czterystu przypadków. Za tymi liczbami kryje się jeszcze dziesięć razy więcej prób samobójczych. Kondycja psychiczna dzieci i młodzieży jest w okresie transformacji, jaką obecnie przeżywamy, zła. – przekonuje.

Zenon Ukleja
Zaburzenia psychiczne wśród dzieci i młodzieży wciąż pozostają w Polsce tematem tabu. Osoby dotknięte chorobą, a przede wszystkimi ich rodziny i bliscy boją się zepchnięcia na absolutny margines życia społecznego. Stąd też organizacja wsparcia i pomocy dla osób dotkniętych zaburzeniami depresyjno-lękowymi przez wyspecjalizowane instytucje, napotyka na wiele trudności. Coraz skuteczniej jednak różnego rodzaju podmiotom, jak choćby szkoła, udaje się zdiagnozować problem, którego zdają się nie zauważać rodziny, dotknięte wielorakimi dysfunkcjami. – Niestety rodzina traci dziś swój autorytet. Dzieci wyalienowują się poprzez tworzenie własnego mikroświata. Kiedy więc narastają problemy, młodzi ludzie nie potrafią nawiązać kontaktu z otoczeniem, tym samym starając się złagodzić problem. – mówił Zenon Ukleja.
O znaczeniu, jakie ma środowisko rodzinne w profilaktyce i leczeniu zaburzeń psychicznych wśród dzieci i młodzieży mówiła z kolei lek. med. Aldona Molęda, specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, certyfikowany terapeuta behawioralny. – W profilaktyce zaburzeń depresyjnych u dzieci i młodzieży olbrzymie znaczenie mają kontakty socjalne, zabezpieczenie ze strony rodziny i rówieśników. Dziecko nie może być samo ze swoimi problemami. Dziecko, młodzież, czy też dorastające dzieci muszą wiedzieć, że dorośli, którzy ich otaczają są w pełni gotowi, aby pomóc im w problemach, że mogą prosić o wsparcie, nie musząc się tego wstydzić. Często rodzice nie dopuszczają do siebie myśli, że w jakiś sposób niewłaściwie kształtowane jest przez nich środowisko tego dziecka. Do terapii należy włączyć też najbliższe otoczenie, rodziców przede wszystkim. – podkreśla.

Z pogarszającą się kondycją psychiczną dzieci i młodzieży niestety nie idą w parze rozwiązania systemowe, które mogłyby stanowić skuteczny oręż w walce z narastającym problemem. O trudnościach w tej materii, dotyczących Podkarpacia, mówił w swoim referacie dr n. med. Dariusz Mazurkiewicz, który, na co dzień jest Konsultantem Wojewódzkim z Zakresu Psychiatrii Młodzieży na Podkarpaciu. Nakreślona przez niego sytuacja psychiatrii, a w szczególności psychiatrii dzieci i młodzieży znacząco odbiega od pożądanej wizji. Geneza takiego stanu rzeczy jest jego zdaniem złożona. Składają się na nią: drastyczne niedobory kadrowe, zwłaszcza brak lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży. Za niedostateczną należy także uznać zdaniem Dariusza Mazurkiewicza liczbę placówek udzielających świadczeń oraz utrudnioną do nich dostępność.
Celem zobrazowania skali problemu, Dariusz Mazurkiewicz posłużył się danymi liczbowymi, z których za najbardziej wymowny należy uznać czas oczekiwania na fachową poradę. – Czas oczekiwania na poradę w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci wynosi od trzech miesięcy do około roku. Czas oczekiwania na diagnozę w kierunku spektrum autyzmu oscyluje w granicach dwóch lat. Oczywiście jest w tym przypadku mowa o publicznej służbie zdrowia. W województwie podkarpackim mamy jeden dwudziestokilkułóżkowy oddział psychiatryczny w Łańcucie. Mamy dwa oddziały dzienne i jeden oddział dzienny dla dzieci autystycznych. Dla całego Podkarpacia to bardzo mała ilość jednostek służby zdrowia. Jeszcze mniej mamy specjalistów. W całym regionie, mamy zaledwie sześciu psychiatrów dziecięco-młodzieżowych. – mówi.

dr n. med. Dariusz Mazurkiewicz
Zwrócił również uwagę na model leczenia środowiskowego osób dotkniętych zaburzeniami psychicznymi, o którym podczas ostatniej wizyty w Jaśle mówiła wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko. – Już od wielu lat mówi się o tym, że jeżeli przekierujemy siły i środki na leczenie środowiskowe to zaoszczędzimy na leczeniu szpitalnym i leczeniu w przychodni. Polega to na tym, że pacjent ma być przede wszystkim w swoim środowisku. Ma mieć grupę wsparcia, jaką są rodzina i przyjaciele. W to środowisko wchodzić ma zespół specjalistów. Obecnie tworzone są centra zdrowia psychicznego, lecz o ile mi wiadomo, nie planuje się na razie nie są przewidziane centra zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. – mówi Dariusz Mazurkiewicz.
10 października obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego.
MD
