Co podrożeje, a co potanieje tego lata?
3
Jeśli mówimy o masowych podwyżkach, to zwykle w styczniu. W tym roku będzie inaczej. Powodów jest wiele, bo każda branża gospodarki ma swoje problemy.

W gospodarce rynkowej zwykle cenę kształtuje popyt i podaż. W Polsce dochodzą do tego jeszcze czynniki zewnętrzne, takie jak zmieniające się przepisy, obciążenia podatkowe, a także czynniki społeczno-polityczne.

Żywność różnie

Na pewno podrożeją owoce. Pamiętamy przecież przymrozki, które wyniszczyły sady. Z nich obronną ręką wyszły jedynie warzywa. Lepiej niż przewidywały prognozy będzie się działo na rynku zbóż, ale nie zmienia to faktu, że podrożeje pieczywo i piwo. Plony, wbrew zapowiedziom, będą wyższe niż przed rokiem, ale piekarnie i browary produkują z minimalnym zyskiem i liczą na to, że w lecie ściągną z rynku o 5-10 proc. więcej pieniędzy. Inaczej ma się branża mleczarska. Tu zauważa się skutki likwidacji gospodarstw mlecznych po wejściu do Unii Europejskiej. Nabiał może podskoczyć nawet o 5 -15 proc. Natomiast mięso - jako narzędzie politycznego nacisku (niedawna ''świńska górka''), zdrożeje z powodów niezależnych od rynku.

Benzyna w górę

Niewykluczone, że cena etyliny zbliży się do 5 zł. Powodem jest sytuacja na rynkach międzynarodowych. Wojna w Iraku, zamieszki w Nigerii, rosnące zapotrzebowanie Chin i cenowa polityka USA powodują stały wzrost cen ropy. Polskie władze nie kwapią się z wyrównawczym obniżeniem akcyzy. Paliwo ma wpływ na ceny wszystkich towarów. Autogaz pozostanie na podobnym do obecnego poziomie cenowym - co cieszy.

Prąd zmienny

W lipcu nastąpi uwolnienie rynku energii. Zakłady energetyczne, aby ściągnąć do siebie jak najwięcej klientów, obniżą ceny. Jednak cena węgla - podstawowego surowca w energetyce - się nie zmieni, więc i cena prądu wróci do poziomu obecnego.

Telefonia

Ma potanieć roaming komórkowy, ale biurokraci w Brukseli opóźniają wejście w życie regulacji obniżających ceny. Pewnie doczekamy się tego dopiero po wakacjach. Można za to liczyć na potanienie rozmów krajowych, bo na rynek wchodzą nowi operatorzy. Telefonia stacjonarna także potanieje - to również efekt konkurencji na rynku.

Politycy, to wasza wina!

Rząd proponuje regulację marż hurtowych na leki oraz podwyżkę OC, z której zyski miałyby iść na leczenie ofiar wypadków drogowych. Sąsiedzi i rodziny posłów i ministrów już zgrzytają zębami, ale nie mogą im nic zrobić, bo winowajcy w większości mają immunitety.

Co reguluje rynek?

Na grę rynkową można liczyć jedynie w przypadku turystyki. Bilety lotnicze nie powinny podrożeć ze względu na większe możliwości transportowe przewoźników niż liczba podróżujących pasażerów. W górę pójdą natomiast wczasy zorganizowane, zwłaszcza zagraniczne, co wiąże się ze zwiększonym popytem na nie.

MIROSŁAW BRZEZIŃSKI

Super Nowości z dnia 20_06_2007

