Co z malowidłami Witkacego?
Najprawdopodobniej malowidła ścienne, które zdobią XVIII-wieczny dworek, należący przed wojną do rodu Leszczyńskich w Tarnowcu są autorstwa samego mistrza Witkacego, który był częstym gościem w rodzinie Leszczyńskich. To tutaj namalował ponad sto obrazów i to jemu przypisuje się autorstwo malowideł ściennych wewnątrz dworku.

Niestety sprawa nie jest do końca przesądzona, ponieważ badania zakończono jedynie na fragmentach fresku z postacią kobiety, a to jeszcze za mało, żeby mieć pewność i właśnie dlatego historycy sztuki wciąż się nie mogą dać jednoznacznej odpowiedzi co do pochodzenia malowideł zdobiących ściany dworku. Faktem jest, że bez względu na to, czy freski namalował Witkacy wymagają one pilnego zabezpieczenia.

To sensacyjne odkrycie miało miejsce 4 lata temu. Jednak cała sprawa ucichła i losem dworku przestano się interesować. Jeśli sytuacja się nie zmieni i malowidła nie zostaną szybko zabezpieczone - wkrótce może już nie być czego ratować. Wilgoć, grzyb i sypiący się tynk ze ścian, a do tego upływający na bezczynności czas, sprawiają, że niedługo nie będzie czego ratować. Sprawę dodatkowo komplikuje nabycie dworku przez prywatnych właścicieli.
Dworek zamiast być atrakcją turystyczną niszczeje z roku na rok coraz bardziej. Konserwator zabytków twierdzi, że zrobiono wszystko co do niego należało, a zabezpieczenie malowideł i ich dokładne zbadanie powinno zostać przeprowadzone przez właścicieli budynku. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że nie stać ich na taki wydatek, a poza tym dworek wystawiono znowu na sprzedaż.
Czy XVIII-wieczny dworek rodu Leszczyńskich w Tarnowcu doczeka się inwestora, który przywróci go do dawnych lat świetności? Fakt, iż freski zdobiące jego ściany są autorstwa samego Witkacego, na pewno byłby argumentem, który uczyniłby z dworku atrakcję turystyczną. Pozostaje nam zatem czekać na pojawienie się poważnego inwestora.
Jenny
Fot. www.tarnowiec.eu

