Coraz mniejsza władza sołtysów
W niedzielę sołtysi z 12 powiatów naszego województwa spotkali się w Tarnowcu. Wspólne rozmowy były okazją do dyskutowania o problemach dotyczących wsi i sołectw.
W związku z faktem, że biskup ordynariusz mianował parafię Tarnowiec miejscem zawierzenia rolników i środowisk wiejskich Najświętszej Marii Panny do Tarnowca zostali zaproszeni sołtysi z całego województwa Podkarpackiego. W nieformalnym spotkaniu po mszy świętej udział wzięli sołtysi z 12 powiatów naszego województwa. - W przyszłym roku zamierzamy uroczystości kościelne połączyć z konferencją dla rolników i środowisk wiejskich. Myślę, że wzorem Lichenia, gdzie takie spotkania się odbywają, będzie to dobra szkoła kształcenia dla podkarpackich sołtysów – powiedział nam Stanisław Lawera, sołtys Tarnowca.
Sołectwa nierozłącznie wiążą się z tematem wsi, gdzie najważniejszym tematem są drogi. Dla Stanisława Michalskiego, sołtysa Grodziska, w gminie Strzyżów oprócz dróg najważniejszym priorytetem w działaniach jest kanalizacja, dokończenie budowy oświetlenia przy ulicach oraz tworzenie chodników.
Chociaż tym razem sołtysi spotkali się nieoficjalnie i nie było okazji do dłuższej rozmowy, to problemy, z jakimi się borykają wymieniają bez problemów. - Największą bolączką są zbyt małe uprawnienia sołtysa. Na mocy różnych ustaw zostały w 1995 roku ograniczone możliwości sołectwa – myślę tu o finansach. Wcześniej sołectwo mogło mieć swoje pieniądze, mogło mieć subkonto w ramach budżetu gminy – wymienia sołtys Lawera.
Oprócz dodatkowych utrudnień w postaci zmniejszonych środków, którymi mogą dysponować sołtysi doszło wiele niedogodności związanych z organizowaniem imprez. Aby urządzić imprezę, potrzeba mieć profesjonalną ochronę, sprzedający muszą mieć ważne badania lekarskie. Koła Gospodyń Wiejskich, które sprzedaje na imprezach organizowanych na wsiach różne smakołyki musi przedstawiać wyciągi z kas fiskalnych dla Urzędu Skarbowego. Są paranoje, które to życie społeczno – kulturalne na wsi gnębią. Jeżeli chodzi o organizowanie loterii handlowych, musi być ona zarejestrowana w urzędzie celnym. Nawet pożyteczne cele, na które można zrobić loterię nie są zorganizowane – zaznaczył sołtys z Tarnowca.
Dużym problemem są też transfery środków pieniężnych - wypracowane środki przez sołectwo idą do budżetu gminy. Wyłącznie od dobrej woli radnych, czy te pieniądze wrócą do sołectwa. Warto zwrócić uwagę, że dobrą rzeczą jest fundusz sołecki, które przeznacza się na zadania własne gminy. Robi się z nich rzeczy, o których zadecyduje zebranie wiejskie. Wszedł u nas program pilotażowy „Odnowa Wsi”, w ramach, którego do funduszu sołeckiego można pozyskać 10 tysięcy – zakończył Stanisław Lawera.
Grzegorz Michalski
g.michalski@jaslo4u.pl
