Czarni Jasło podzielili się punktami z Zamczyskiem Mrukowa
W sobotnie popołudnie Czarni Jasło podejmowali na własnym stadionie drużynę Zamczyska Mrukowa. Podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego nie stanęli na wysokości zadania, zaledwie remisując po słabym meczu z zespołem, który okupuje dolne rejony ligowego zestawienia. W ostatnich minutach rywalizacji trzy punkty swojej ekipie mógł zapewnić Marcin Krajewski. Snajper gospodarzy zmarnował jednak rzut karny.

Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
Zdecydowanym faworytem spotkania 11. kolejki klasy okręgowej (grupa krośnieńska) pomiędzy Czarnymi Jasło a Zamczyskiem Mrukowa byli gospodarze meczu. W pierwszej odsłonie rywalizacji jaślanie nie byli jednak w stanie w pełni udowodnić swojej wyższości. Gospodarze grali ospale i bez pomysłu na to, jak realnie zagrozić bramce Zamczyska. Wiele do życzenia pozostawiała gra Czarnych z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska. Mnóstwo strat na lewej flance notował Maciej Sowa. Dośrodkowania Dawida Floriana, który tradycyjnie operował na prawym skrzydle padały z kolei łupem bramkarza lub defensorów drużyny prowadzonej przez doskonale znanego jasielskiej publiczności Ryszarda Skubę.
Cofnięci głęboko na własną połowę goście, cierpliwie czekali na dogodne okazje do wyprowadzenia kontrataków. Takową Zamczysko stworzyło sobie w 17. minucie gry. Na bramkę strzeżoną przez Damiana Niemczyńskiego, z narożnika pola karnego uderzał Jarosław Twardzik. Napastnik gości musiał jednak obejść się smakiem. Piłka po jego strzale trafiła ostatecznie w słupek.

Jedyną, godną odnotowania sytuacją podbramkową, jaką zdołali stworzyć sobie Czarni, była próba strzału w wykonaniu Patryka Fryca. W 40. minucie gry pomocnik gospodarzy przełożył piłkę na lewą nogę, po czym technicznym strzałem z blisko 17. metrów od bramki Zamczyska próbował umieścić futbolówkę w siatce. Piłka trafiła jednak w poprzeczkę. Po nudnej niczym przysłowiowe flaki z olejem połowie, obie ekipy schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. Co więcej, zarówno Czarni, jak też goście, nie oddali w pierwszej odsłonie meczu, żadnego celnego strzału na bramkę rywala.
Po zmianie stron zespół Zamczyska przyjął ultra defensywną taktykę. Goście bronili się całą drużyną w obrębie własnego pola karnego oddając pełną inicjatywę Czarnym. W 50. minucie meczu, bliski wyprowadzenia swojej ekipy na prowadzenie był Fryc. Piłkę, po strzale pomocnika gospodarzy intuicyjnie zatrzymał nogą Mateusz Bazan.
Zaledwie kilka minut później, w dogodnej do zdobycia gola sytuacji, fatalnie spudłował Marcin Krajewski. Pozbawiony opieki obrońców snajper Czarnych nie potrafił skierować w światło bramki piłki dośrodkowanej przez Fryca. W 74. minucie rywalizacji, próbę strzału w wykonaniu wyróżniającego się na tle kolegów z drużyny Fryca, udaremnił Michał Baciak, ofiarnie blokując piłkę.

Choć Czarni mieli zdecydowana przewagę w posiadaniu piłki, to goście starali się odgryzać faworyzowanemu rywalowi. W 76. minucie gry, na bramkę Niemczyńskiego uderzał Twardzik. Piłka zmierzała jednak wprost w bramkarza Czarnych. W 83. minucie meczu przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stanął Piotr Stachurski. Piłkę po strzale lewą nogą kapitana Zamczyska Niemczyński z niemałym wysiłkiem sparował poza linię końcową boiska.
Kiedy arbiter zawodów pokazał, że przedłuża mecz o cztery dodatkowe minuty, wydawało się, że na murawie nie może wydarzyć się już nic nadzwyczajnego. Tymczasem, w 90. minucie spotkania, piłkę ręką w polu karnym zagrał Michał Baciak. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do piłki ustawionej w odległości jedenastu metrów od bramki Zamczyska podszedł Krajewski. Napastnik Czarnych ostatecznie fatalnie spudłował, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką.
W ostatniej minucie meczu, strzał rozpaczy na bramkę gości oddał Przemysław Filipak. Bazan z olbrzymim trudem sparował piłkę w kierunku linii bocznej boiska. Zdołał do niej dopaść jeszcze Fryc, ale jego strzał głową z trudnej pozycji, nie mógł już zagrozić bramce gości, którzy z trudnego terenu wywieźli cenny punkt.
JKS Czarni 1910 Jasło – KS Zamczysko Mrukowa 0:0
Czarni Jasło: Damian Niemczyński (GK) – Rafał Mastaj (C), Eryk Piątkowski, Paweł Setlak – Maciej Sowa (Rodak 84’), Dawid Florian, Szymon Sudyka, Robert Niemiec (Filipak 78’), Karol Rzońca, Patryk Fryc – Marcin Krajewski | na ławce rezerwowych: Patryk Szostak (GK), Przemysław Filipak, Bartek Rodak, Mateusz Majka, Kacper Urban, Tomasz Pałucki. Trener: Mateusz Ostrowski.
Zamczysko Mrukowa: Mateusz Bazan (GK) – Krzysztof Lewicki (Maguda 94’), Ireneusz Brożyna, Michał Baciak, Daniel Bilski (Ciuła 54’) – Piotr Stachurski (C), Rafał Frączek, Kamil Bilski, Dominik Praszek (Socha 84’), Artur Wójtowicz – Jarosław Twardzik (D. Mastaj 92’) | na ławce rezerwowych: Hubert Mastaj (GK), Bartłomiej Maguda, Paweł Ciuła, Karol Kmiecik, Damian Mastaj, Dawid Socha. Trener: Ryszard Skuba.
MD
