Czarni Jasło w okręgowym finale Pucharu Polski!
51
W dzisiejszym meczu w ramach Pucharu Polski Czarni Jasło pokonali Karpaty Krosno dopiero w rzutach karnych. W regulaminowym czasie gry było 1-1. W pierwszej połowie mecz nie stał na najwyższym poziomie, na boisku panował chaos, piłkarze mieli dużo niecelnych podań, często faulowali.
W 18 minucie tracimy bramkę, Balasa w sytuacji sam na sam strzelił tuż obok bezradnego Orzechowicza i tym samym to Karpaty wyszły na prowadzenie.
W 26 minucie bliski wyrównania był Dziobek, który leżąc oddał strzał z 10 metrów, intuicyjną interwencją popisał się świetnie dysponowany w tym dniu bramkarz gości.



W 44 minucie powinno być 1-1, niestety Ocipka z 5 metrów nie potrafił skierować piłki do siatki, fatalnie pudłując. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie ruszyliśmy do ataku i od razu w 52 minucie mogliśmy cieszyć się z trafienia Pawła Kasprzyka, który oszukał obrońcę gości i kapitalnym strzałem zza pola karnego pokonał golkipera Karpat. Chwile po tym mecz został przerwany, gdyż na boisku wbiegli kibice, którzy zakłócili przebieg spotkania. Po niespełna 20 minutowej przerwie sędzia po konsultacji z obserwatorem podjął decyzję, że mecz zostanie wznowiony.




Po tym zdarzeniu Czarni wciąż atakowali, lecz nie mogliśmy postawić kropki nad "i". Tomasz Dziobek 3 razy stawał przed doskonałymi okazjami, jednak świetnie radził sobie bramkarz Karpat, który niesamowitymi interwencjami uchronił swój zespół od utraty bramki. Druga połowa zakończyła się wynikiem 1-1 i o awansie zadecydowała dogrywka.
Pierwsze minuty dogrywki to dominacja Karpat, którzy kilkakrotnie wrzucali piłkę w nasze pole karne, dzięki pewnym interwencją Orzechowicza i dobrym kryciu naszych obrońców udało nam się przejść przez gorszy okres gry.
Druga część dogrywki należała już tylko do nas. W 24 minucie Grzesiak z ostrego kąta nie zdołał umieścić piłki do pustej bramki, a w ostatniej minucie strzał Kasprzyka z najbliższej odległości instynktownie obronił bramkarz z Krosna.
Ostatecznie o awansie zadecydowały rzuty karne, w których okazaliśmy się lepsi i wygraliśmy w nich 6-5. Tym samym Czarni zmierzą się z Bieszczadami Ustrzyki Dolne w okręgowym finale Pucharu Polski.
Lesiu
W 18 minucie tracimy bramkę, Balasa w sytuacji sam na sam strzelił tuż obok bezradnego Orzechowicza i tym samym to Karpaty wyszły na prowadzenie.
W 26 minucie bliski wyrównania był Dziobek, który leżąc oddał strzał z 10 metrów, intuicyjną interwencją popisał się świetnie dysponowany w tym dniu bramkarz gości.



W 44 minucie powinno być 1-1, niestety Ocipka z 5 metrów nie potrafił skierować piłki do siatki, fatalnie pudłując. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie ruszyliśmy do ataku i od razu w 52 minucie mogliśmy cieszyć się z trafienia Pawła Kasprzyka, który oszukał obrońcę gości i kapitalnym strzałem zza pola karnego pokonał golkipera Karpat. Chwile po tym mecz został przerwany, gdyż na boisku wbiegli kibice, którzy zakłócili przebieg spotkania. Po niespełna 20 minutowej przerwie sędzia po konsultacji z obserwatorem podjął decyzję, że mecz zostanie wznowiony.




Po tym zdarzeniu Czarni wciąż atakowali, lecz nie mogliśmy postawić kropki nad "i". Tomasz Dziobek 3 razy stawał przed doskonałymi okazjami, jednak świetnie radził sobie bramkarz Karpat, który niesamowitymi interwencjami uchronił swój zespół od utraty bramki. Druga połowa zakończyła się wynikiem 1-1 i o awansie zadecydowała dogrywka.
Pierwsze minuty dogrywki to dominacja Karpat, którzy kilkakrotnie wrzucali piłkę w nasze pole karne, dzięki pewnym interwencją Orzechowicza i dobrym kryciu naszych obrońców udało nam się przejść przez gorszy okres gry.
Druga część dogrywki należała już tylko do nas. W 24 minucie Grzesiak z ostrego kąta nie zdołał umieścić piłki do pustej bramki, a w ostatniej minucie strzał Kasprzyka z najbliższej odległości instynktownie obronił bramkarz z Krosna.
Ostatecznie o awansie zadecydowały rzuty karne, w których okazaliśmy się lepsi i wygraliśmy w nich 6-5. Tym samym Czarni zmierzą się z Bieszczadami Ustrzyki Dolne w okręgowym finale Pucharu Polski.
Lesiu
