Czarni Jasło zaczynają sezon od zwycięstwa. Trzy gole z rzutów karnych, emocje do końca
Czarni Jasło udanie rozpoczęli sezon 2026/2027. W inauguracyjnym spotkaniu jasielski zespół pokonał Legion Pilzno 2:1. Wszystkie trzy bramki padły z rzutów karnych, a decydującego gola gospodarze zdobyli dopiero w 87. minucie. Zwycięstwo zostało jednak okupione urazami. Szczególnie niepokojąco wygląda kontuzja barku Igora Vandy.



Od pierwszych minut Czarni przejęli inicjatywę i częściej utrzymywali się przy piłce. Jasielski zespół prowadził grę, natomiast goście szukali swoich okazji przede wszystkim w kontratakach.


Przewaga gospodarzy przyniosła efekt w 35. minucie. Po faulu w polu karnym sędzia wskazał na jedenasty metr, a Wiktor Majewski wykorzystał rzut karny i dał Czarnym prowadzenie 1:0. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Po zmianie stron Legion Pilzno doprowadził do wyrównania. W 60. minucie po przewinieniu na styku pola karnego arbiter ponownie podyktował „jedenastkę”. Do piłki podszedł Nikita Nazarenko, który pokonał bramkarza gospodarzy.


Czarni nie zrezygnowali z walki o pełną pulę. Ponownie zaczęli mocniej naciskać rywala, a rozstrzygnięcie przyszło w końcówce. W 87. minucie gospodarze otrzymali drugi tego dnia rzut karny. Michael Olivieri Junior wykorzystał okazję i ustalił wynik spotkania na 2:1.
Ostatnie minuty przyniosły dużo walki. Czarni bronili prowadzenia, a Legion próbował jeszcze odpowiedzieć, jednak wynik już się nie zmienił. Jasielski zespół rozpoczął więc nowe rozgrywki od zdobycia trzech punktów.
Spotkanie miało również mniej optymistyczny akcent. Boisko z powodu urazu opuścił Igor Vanda, który doznał kontuzji barku. Problemy zdrowotne ma również Dariusz Brągiel. Na razie nie wiadomo, czy obaj zawodnicy będą mogli wystąpić w najbliższym spotkaniu.
Arkadiusz Baran: „Była całkowita dominacja Czarnych Jasło”

Po meczu trener Legionu Pilzno pogratulował gospodarzom zwycięstwa i przyznał, że szczególnie w pierwszej części spotkania Czarni mieli zdecydowaną przewagę.
– Pogratuluję trenerowi zwycięstwa, bo uważam, że jest to zwycięstwo zasłużone. Można powiedzieć, że były trochę dwie różne połowy. W pierwszej uważam, że stworzyliśmy sobie może półtorej sytuacji. Zresztą była całkowita dominacja Czarnych Jasło. W drugiej trochę to się wyrównało, ale nie ustrzegliśmy się znowu błędu w polu karnym – mówił Arkadiusz Baran.
Szkoleniowiec podkreślał, że cały czas poznaje swoją drużynę, a krótki okres przygotowawczy nie pozwolił na wypracowanie wszystkich elementów.
– Ja ten zespół poznaję. Ten okres przygotowawczy był tak krótki, że jeszcze tych chłopaków poznaję. Teraz, w pierwszym ligowym meczu, zobaczyłem bardzo dużo. Jeszcze raz, trenerze, gratulacje. Głowy spuszczać nie będziemy, bo to jest dopiero pierwszy mecz – dodał trener gości.
Szymon Cetnarowski: „Festiwal rzutów karnych”

Trener Czarnych Jasło zwrócił uwagę na nietypowy przebieg spotkania. Gospodarze dwukrotnie wykonywali rzuty karne i oba zamienili na bramki.
– Festiwal rzutów karnych dzisiaj nam się trafił, ze stuprocentową skutecznością. Zażartuję, że w tamtej rundzie, w sezonie 2025/2026, w rundzie wiosennej, chyba nie mieliśmy żadnego rzutu karnego. Dzisiaj w pierwszej kolejce mamy dwa, na szczęście wykorzystaliśmy je – mówił Szymon Cetnarowski.
Jak zaznaczył szkoleniowiec, rzuty karne były konsekwencją ofensywnej gry jego zawodników.
– To też wynika z tego, że dochodzimy do sytuacji bramkowych. Mamy kreatywnych zawodników, którzy potrafią wejść w drybling, potrafią stworzyć przewagę i po takich sytuacjach też były rzuty karne – podkreślił.
Trener Czarnych przyznał, że spodziewał się wymagającego spotkania.
– Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Ciężko się grało, pomimo że przeważaliśmy poprzez posiadanie piłki. Natomiast Pilzno zeszło nisko, bronili 4-4-2, także widać było pomysł na mecz. Byliśmy przygotowani na bardzo dobry kontratak drużyny z Legionu. Po kilku kontratakach zawodnicy z Pilzna dochodzili do sytuacji – ocenił.
Jasielski szkoleniowiec odniósł się również do stałych fragmentów gry i kontuzji swoich zawodników.
– Uczulaliśmy, że stałe fragmenty będą na pewno bardzo mocne po stronie Legionu, ale na szczęście, poza straconą bramką z rzutu karnego, nie straciliśmy po żadnym stałym fragmencie. Teraz najważniejsza sprawa – gramy już w piątek, mamy krótki okres do regeneracji. Mam nadzieję, że kontuzje zarówno Darka Brągla, jak i Igora Vandy nie będą na tyle poważne, że nie będziemy mogli z nich skorzystać, bo byłby to dla nas ogromny problem – powiedział Cetnarowski.
– Masa pracy przed nami, to dopiero pierwsza kolejka. Mamy już swoje wnioski, wiemy, nad czym musimy dalej pracować, także zabieramy się dalej do roboty i już przygotowujemy się do kolejnego meczu – zakończył trener Czarnych.
Kolejne spotkanie Czarni Jasło rozegrają już w piątek.
Czarni Jasło – Legion Pilzno 2:1 (1:0)
Bramki: 35' Wiktor Majewski (k.), 60' Nikita Nazarenko (k.), 87' Michael Olivieri Jr. (k.)
Czarni Jasło – skład:
Dutka (br.) – Mastaj (C), Baran, Morajda, Majewski, Brągiel, Vanda, Rzońca, Pirnach, Sęp, Szczurek P.
Rezerwowi: Bućko (br.), Dziedzic, Hendzel A., Potera, Pieszcz…, Olivieri Jr., Szczurek M.
Trener: Szymon Cetnarowski
Kierownik: Tomasz Stępniak
Legion Pilzno - skład:
Stachnik, Tragarz, Remut, Mazur, Rudny, Zygmunt, Nytko, Manzo, Strózik, Maik, Smoleń
Rezerwowi: Lepucki, Baniak, Kędzior D., Nazarenko, Tragarz, Kędzior, Bogacz, Chmura, Buras,
Trener: Arkadiusz Baran
Red.


