Czarni Jasło znów bez punktów. Sokół Nisko wygrał przy Śniadeckich 2:0
Piłkarze JKS Czarni 1910 Jasło przegrali kolejny ważny mecz w walce o utrzymanie w IV lidze podkarpackiej. W sobotnim spotkaniu lepszy okazał się Sokół Nisko, który wygrał w Jaśle 2:0.
Zapraszamy do obejrzenia Fotorelacji ze spotkania >>>



Goście objęli prowadzenie już w 17. minucie po trafieniu Tomasza Olszowego. Czarni próbowali odpowiedzieć, jednak to drużyna z Niska schodziła do szatni w lepszych nastrojach. Tuż przed przerwą drugiego gola zdobył Jakub Mażysz, podwyższając prowadzenie Sokoła na 2:0.



Po zmianie stron jaślanie ruszyli do odrabiania strat i momentami zepchnęli rywali do defensywy. Mimo kilku dogodnych sytuacji gospodarzom brakowało skuteczności pod bramką przeciwnika i wynik nie uległ już zmianie.

Na pomeczowej konferencji trener Sokoła Nisko Jarosław Pacholarz podkreślał, że spotkanie mogło podobać się kibicom.
– Uważam, że to był dobry mecz dla kibiców. Atrakcyjny, wiele sytuacji podbramkowych z jednej i z drugiej strony. Uważam, że zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, stwarzając sobie mnóstwo sytuacji. Dwie wykorzystaliśmy – mówił szkoleniowiec gości.
Trener Sokoła przyznał również, że po przerwie jego drużyna zagrała bardziej zachowawczo.
– W drugiej połowie zagraliśmy trochę za bardzo pragmatycznie. Nie byliśmy tacy odważni, jednak z tyłu głowy jest fakt, że gramy o utrzymanie. To był taki mecz za sześć punktów – ocenił Pacholarz.



Szkoleniowiec z Niska zwrócił się też do jasielskiego zespołu.
– Gospodarzom życzę powodzenia w walce o utrzymanie. Bo uważam, że taki klub, taki ośrodek w Jaśle powinien mieć czwartą ligę (...) z tą jakością, jaką macie, myślę, że wywalczycie te punkty i utrzymacie się w tej lidze – dodał.

Rozczarowania po meczu nie ukrywał trener Czarnych Jasło Szymon Cetnarowski.
– Pierwsza połowa to dominacja zespołu Sokoła i wykorzystanie okazji, które trzeba było wykorzystać, żeby zdobyć bramkę jedną bądź drugą. Druga połowa to nasza dominacja. Natomiast jeśli chodzi o sytuacje stricte bramkowe, to takich było niewiele. A jak były, to byliśmy niesamowicie nieskuteczni – podsumował.
Trener gospodarzy odniósł się również do kontrowersji sędziowskiej.
– W mojej ocenie sędzia mógł pokusić się o podyktowanie rzutu karnego za rękę w polu karnym. Natomiast tak się nie stało. Nie zdobyliśmy bramki – mówił Cetnarowski.
Szkoleniowiec Czarnych nie ukrywał także trudnej sytuacji zespołu.
– Bardzo ciężki okres przed nami (...) Dopóki zarząd będzie chciał, to będę z tą drużyną. (...) Wiedzieliśmy już w okresie przygotowawczym, że będziemy mieć problem. Zawodnicy, którzy przyszli, odnieśli kontuzje. Nie spodziewałem się, że brak Darka Brągiela tak wpłynie na drużynę – przyznał trener jasielskiego zespołu.
Po kolejnej porażce sytuacja Czarnych Jasło w tabeli robi się coraz trudniejsza.
Przed piłkarzami JKS Czarni 1910 Jasło kluczowy tydzień w walce o utrzymanie w IV lidze. Już w środę jasielski zespół zmierzy się na wyjeździe z Legionem Pilzno. Rywale pokonali dzisiaj 4:0 LKS Czeluśnica.
Z kolei za tydzień, w niedzielę 24 maja o godzinie 16, na stadionie przy ul. Śniadeckich w Jaśle dojdzie do derbowego pojedynku pomiędzy JKS Czarni 1910 Jasło a LKS Czeluśnica.
Sokół Nisko: Konefał, Kuca, Rękas, Stępień, Halamaka, Olszowy, Bednarz, Dziopak, Mark, Bieniasz, Mażysz.
Rezerwowi: Strażan, Jarosz, Chmaj, D. Stępień, Mezenner, Jowett, Maćkowiak, Pietrzyk
Trener: Pacholarz.
Czarni Jasło: Dutka, Mastaj, Baran, Potera, Pieszczoch, Macnar, Nowak, Kasperkowicz, Rzońca, Oliveri, Smoleń.
Rezerwowi: Wanat, Szot, Hendzel, Morajda, Brągiel, Fara, Biernacki, Rak.
Trenerzy: Cetnarowski, Paluch.
AJ

