Czarni kontynuują złą passę. Jaślanie przegrali w Jedliczu z miejscową Naftą
Mijający tydzień był dla drużyny Czarnych Jasło pasmem sportowych niepowodzeń. W trzech ostatnich spotkaniach podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego zdobyli zaledwie jeden punkt. W minioną sobotę jaślanie przegrali z niżej notowaną Naftą Jedlicze 1:3.

fot. Archiwum
4 czerwca Czarni udali się do Samoklęsk, aby na miejscowym stadionie zmierzyć się z Zamczyskiem Mrukowa. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Przy odrobinie szczęścia goście mogli wygrać ten mecz. Piłka po strzałach Maciej Sowy i Oskara Polakiewicza lądował bowiem na słupku i poprzeczce.
Kilka dni później (8 czerwca) Czarni podejmowali na własnym boisku ekipę Przełomu Besko. Z pomeczowej relacji zamieszczonej na facebook’owym fanpage’u jasielskiego klubu wynika, że gospodarze przezwoicie zaprezentowali się w pierwszej odsłonie meczu. Nie po raz pierwszy zawiodła jednak skuteczność. W drugiej połowie spotkania Czarni bezskutecznie próbowali przełamać dobrze zorganizowaną obronę drużyny przyjezdnych. Goście z kolei zdołali wyprowadzić dwie kontry, po których Niemczyński zmuszony był wyciągać piłkę z siatki. Ostatecznie gospodarze przegrali mecz z Przełomem 0:2. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Dominik Zajączkowski.
Okazją do przełamania fatalnej passy mógł być dla Czarnych wyjazdowy mecz w Jedliczu. Runda wiosenna jest bowiem dla Nafciarzy i ich kibiców olbrzymim rozczarowaniem. Wystarczy wspomnieć, że gospodarze niedzielnego meczu przegrali wiosną aż dziewięć z dwunastu dotychczas rozegranych spotkań. Tym razem jednak podopieczni trenera Dariusza Solińskiego stanęli na wysokości zadania. Warto zaznaczyć, że obydwie drużyny przystąpiły do rywalizacji w mocno przetrzebionych składach. W zespole Czarnych zabrakło między innymi Jakuba Ząbkiewicza, Macieja Sowy, Pawła Setlaka, Roberta Niemca, Oskara Polakiewicza i Szymona Sudyki. Strzelanie rozpoczął Jakub Biskup, który w 13. minucie meczu otworzył wynik rywalizacji. W 21. minucie gry było już 2:0 dla gospodarzy. Do siatki trafił Saliu Adele. Przed przerwą goście zdołali strzelić gola kontaktowego. W 28. minucie meczu Grzegorza Żytniaka pokonał Karol Rzońca. Po zmianie stron zwycięstwo gospodarzy przypieczętował w 49. minucie spotkania Oskar Pitrus. Czarni wracali do Jasła na tarczy. Jakby tego było mało
Do końca sezonu 2022/23 pozostały do rozegrania już tylko dwie serie gier. W najbliższą sobotę Czarni zmierzą się na własnym boisku z LKS-em Czeluśnica. Sezon zakończą starciem wyjazdowym przeciwko ekipie Markiewicza Krosno.
MD
