Czy będzie kolejne złoto?
13
Ostatnie sukcesy jasielskich judoków sprawiły, że wzrosło zainteresowanie tą dyscypliną sportu, nie tylko wśród dzieci i młodzieży, ale także wśród dorosłych. Wychodząc na przeciw potrzebom naszych czytelników postanowiliśmy przybliżyć działalność jasielskiej sekcji judo.

Powstała w 1993 roku z inicjatywy Tadeusza Baniaka, ówczesnego dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Przez kilka lat treningi prowadził dojeżdżający z Sanoka Tomasz Bobala, znakomity trener, międzynarodowy sędzia. Początkowo zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu, jednak rosnące zainteresowanie judo zmusiło trenera Bobalę do częstszych wizyt w Jaśle. Od samego początku na treningi chodzili dwaj bracia: Michał i Przemysław Czarneccy. Ich zamiłowanie do sportu i liczne sukcesy sprawiły, że po kilku latach sami zaczęli uczyć młodszych. W 2002 roku Tomasza Bobalę zastąpił Przemysław Czarnecki, dwa lata później dołączył Michał.
Początkowo prowadzili dwie grupy, jednak coraz większa ilość chętnych spowodowała, że od 2008 roku bracia prowadzą zajęcia już dla trzech grup – od początkującej do zaawansowanej. – Jako instruktor zacząłem pracować w 2002 roku, wtedy na zajęcia przychodziły 7-8-letnie dzieci. Na początku odbywały się dwa razy w tygodniu i była to bardziej forma zabawy niż treningu. Ale z biegiem czasu judocy doszli do pewnego poziomu trenowania i zaczęły się wyjazdy na zawody w Mistrzostwach Polski – mówi Przemysław Czarnecki. Jego zdaniem, judo dla dzieci to świetna zabawa, wszechstronny rozwój oraz nauka podstawowych elementów tego sportu. - Najważniejszą rzeczą w judo jest umiejętność padania. Cały pierwszy rok uczę dzieci padów, a jak to opanują, to przechodzimy do rzutów i innych technik – wyjaśnia trener Czarnecki.
Pierwsze sukcesy przyszły w 2006 roku, na Mistrzostwach Polski w Pile. Złoty medal zdobyła wówczas Wiktoria Sajdak. Rok później na Mistrzostwach Polski w Olsztynie złoto wywalczył Bartek Garbacik, który od września 2008 roku uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie i tam trenuje w Wiśle – Kraków. Wśród najlepszych Przemysław Czarnecki wymienia także Agnieszkę Jamróg, dwukrotną wicemistrzynię Polski, utalentowanego Kamila Garbacika, który podczas ostatniego pobytu w USA zdobył srebrny medal i Sarę Kowalczyk, która wróciła do Jasła ze „złotem”. Obiecująco zapowiada się także 10-letnia Basia Śliwa, która w USA zajęła drugie miejsce. W tym miejscu należy dodać, że jasielscy sportowcy byli jedynymi zaproszonymi gośćmi z Polski. - Dzięki wspaniałym wynikom zostaliśmy tam zauważeni. Teraz Amerykanom Polska kojarzy się z Jasłem. Dla nas to sukces, a dla Jasła prestiż – cieszy się Przemysław Czarnecki.




Do Stanów polecieli głównie dzięki sponsorom i rodzicom dzieci, uczęszczających na zajęcia. Przy tej okazji trener dziękuje, tym, którzy wspierają jasielskich judoków, czyli firmom: Gamrat S.A., Tekpud, Domicela, Jafar oraz Alfredowi Dybasiowi, właścicielowi Autozłomu w Przysiekach. Co roku sekcję judo wspiera także Urząd Miasta. Na ten rok przyznana została dotacja w wysokości 27 tys. zł. - Licząc wynajem obiektów, nasze płace i szkolenia to zostaje nam na działalność 5 tys. zł na cały rok. Dzieci wpłacają miesięczną składkę w wysokości 20 zł, dostajemy też pieniądze od sponsorów. Na wyjazdy krajowe nam wystarcza, ale na turnieje za granicę jest już znacznie trudniej zdobyć pieniądze. Tu ratują nas rodzice i sponsorzy – mówi o problemach finansowych P. Czarnecki.


Mimo skromnych środków nasi judocy wyjeżdżają na zawody w każdy weekend. W najbliższych planach jest wyjazd na Mistrzostwa Polski do Kielc, które odbędą się 25-26 kwietnia. Tuż po nich judocy wyjadą na trzydniowy turniej do Wiednia. Równie intensywnie zapowiada się maj i czerwiec, w tym czasie odbywać się będą turnieje dla seniorów.
Sezon sportowy zakończy obóz w Bułgarii.
(omega)
Więcej zdjęć w <Galerii> .

Powstała w 1993 roku z inicjatywy Tadeusza Baniaka, ówczesnego dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Przez kilka lat treningi prowadził dojeżdżający z Sanoka Tomasz Bobala, znakomity trener, międzynarodowy sędzia. Początkowo zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu, jednak rosnące zainteresowanie judo zmusiło trenera Bobalę do częstszych wizyt w Jaśle. Od samego początku na treningi chodzili dwaj bracia: Michał i Przemysław Czarneccy. Ich zamiłowanie do sportu i liczne sukcesy sprawiły, że po kilku latach sami zaczęli uczyć młodszych. W 2002 roku Tomasza Bobalę zastąpił Przemysław Czarnecki, dwa lata później dołączył Michał.
Początkowo prowadzili dwie grupy, jednak coraz większa ilość chętnych spowodowała, że od 2008 roku bracia prowadzą zajęcia już dla trzech grup – od początkującej do zaawansowanej. – Jako instruktor zacząłem pracować w 2002 roku, wtedy na zajęcia przychodziły 7-8-letnie dzieci. Na początku odbywały się dwa razy w tygodniu i była to bardziej forma zabawy niż treningu. Ale z biegiem czasu judocy doszli do pewnego poziomu trenowania i zaczęły się wyjazdy na zawody w Mistrzostwach Polski – mówi Przemysław Czarnecki. Jego zdaniem, judo dla dzieci to świetna zabawa, wszechstronny rozwój oraz nauka podstawowych elementów tego sportu. - Najważniejszą rzeczą w judo jest umiejętność padania. Cały pierwszy rok uczę dzieci padów, a jak to opanują, to przechodzimy do rzutów i innych technik – wyjaśnia trener Czarnecki.
Pierwsze sukcesy przyszły w 2006 roku, na Mistrzostwach Polski w Pile. Złoty medal zdobyła wówczas Wiktoria Sajdak. Rok później na Mistrzostwach Polski w Olsztynie złoto wywalczył Bartek Garbacik, który od września 2008 roku uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie i tam trenuje w Wiśle – Kraków. Wśród najlepszych Przemysław Czarnecki wymienia także Agnieszkę Jamróg, dwukrotną wicemistrzynię Polski, utalentowanego Kamila Garbacika, który podczas ostatniego pobytu w USA zdobył srebrny medal i Sarę Kowalczyk, która wróciła do Jasła ze „złotem”. Obiecująco zapowiada się także 10-letnia Basia Śliwa, która w USA zajęła drugie miejsce. W tym miejscu należy dodać, że jasielscy sportowcy byli jedynymi zaproszonymi gośćmi z Polski. - Dzięki wspaniałym wynikom zostaliśmy tam zauważeni. Teraz Amerykanom Polska kojarzy się z Jasłem. Dla nas to sukces, a dla Jasła prestiż – cieszy się Przemysław Czarnecki.




Do Stanów polecieli głównie dzięki sponsorom i rodzicom dzieci, uczęszczających na zajęcia. Przy tej okazji trener dziękuje, tym, którzy wspierają jasielskich judoków, czyli firmom: Gamrat S.A., Tekpud, Domicela, Jafar oraz Alfredowi Dybasiowi, właścicielowi Autozłomu w Przysiekach. Co roku sekcję judo wspiera także Urząd Miasta. Na ten rok przyznana została dotacja w wysokości 27 tys. zł. - Licząc wynajem obiektów, nasze płace i szkolenia to zostaje nam na działalność 5 tys. zł na cały rok. Dzieci wpłacają miesięczną składkę w wysokości 20 zł, dostajemy też pieniądze od sponsorów. Na wyjazdy krajowe nam wystarcza, ale na turnieje za granicę jest już znacznie trudniej zdobyć pieniądze. Tu ratują nas rodzice i sponsorzy – mówi o problemach finansowych P. Czarnecki.


Mimo skromnych środków nasi judocy wyjeżdżają na zawody w każdy weekend. W najbliższych planach jest wyjazd na Mistrzostwa Polski do Kielc, które odbędą się 25-26 kwietnia. Tuż po nich judocy wyjadą na trzydniowy turniej do Wiednia. Równie intensywnie zapowiada się maj i czerwiec, w tym czasie odbywać się będą turnieje dla seniorów.
Sezon sportowy zakończy obóz w Bułgarii.
Gratulujemy sukcesów naszym sportowcom i czekamy na kolejne.
(omega)
