Czy masz wszystko przed pierwszym dzwonkiem?
Już za tydzień zabrzmi pierwszy dzwonek w szkołach, dlatego zrobiło się bardzo tłoczno w sklepach papierniczych i księgarniach. W pogoni za kupnem książek rodzice muszą mieć niezły worek z forsą, bo wyprawka dla pierwszoklasisty to droga inwestycja.

Pozostał już tylko tydzień wakacji. Zbliżający się wrzesień czuć na odległość. Gdzie nie spojrzymy widzimy biegających rodziców za podręcznikami dla swoich dzieci. Klienci wręcz wysypują się z księgarni, które zacierają ręce na dobry zarobek, ci drudzy zaś liczą każdą złotówkę.

Sklepy prześcigają się w ofertach. Sprawdziliśmy ceny artykułów szkolnych w najpopularniejszych sieciach marketów w Jaśle i okazało się, że każdy z tych sklepów proponuje różne ceny w zależności od rodzaju, materiału oraz dodatków. Plecaki szkolne można kupić już od 19, 99 zł do 59, 90 zł. Znajdziemy plecaki zarówno dla najmłodszych i starszych uczniów. Piórniki? Te w zależności od wyposażenia. Najdroższy piórnik znaleźliśmy za 24, 99 zł gdy już za 9, 99 zł możemy kupić podobny.

Zeszyty:
16 kartkowy - 0, 89 zł
32 kartkowy – 1, 19 zł
60 kartkowy – od 0, 99 zł do nawet 3, 99 zł
brulion 96 kartkowy od 1, 99 zł do 4, 49 zł

Do tego należy doliczyć, blok techniczny i rysunkowy, kredki, temperówkę, długopisy, ołówki, farby,klej, gumkę do mazania, zestaw linijek, cyrkiel, worek na buty itd. - Jest dużo drożej. W ubiegłym roku za książki oraz pozostałe rzeczy do szkoły zapłaciłam 700 zł. Obecnie jeszcze nie wszystko kupiłam córce a już wydałam w granicach 400 zł – podkreśla Elżbieta z Jasła, mama 12 – letniej Julii.

Podręczniki dla pierwszoklasisty kosztują w granicach 315 – 340 złotych. Po podliczeniu pozostałych rzeczy potrzebnych do szkolnego tornistra cena wzrasta nawet w granicach 470 – 550 zł. Przedszkolaki też nie mają łatwiej. Łącznie z książkami, obuwiem, strojem do ćwiczeń oraz całym wyposażeniem wychodzi niemała sumka. - Za przygotowanie córki do przedszkola wydaje w granicach 600 – 700 złotych. W tę kwotę wliczam również ubezpieczenie oraz opłatę na komitet rodzicielski – mówi Iwona, mama 6 - letniej Oliwii.
(Red.)
