Czy w GENie może być egzotycznie? Okazuje się, że tak!
Generator Nauki GEN w Jaśle gościł dzisiaj wyjątkowe stworzenia. Z myślą o najmłodszych mieszkańcach miasta, do Jasła zaproszono Monikę Furtek, której towarzyszyły egzotyczne zwierzęta, w tym gekony, kameleon, węże, czy też lotopałanka karłowata. Dzieci miały niepowtarzalną okazję do tego, aby nie tylko dowiedzieć się wielu ciekawostek o gadach, płazach i bezkręgowcach. Mogły także dotknąć wielu fascynujących stworzeń.

Zdjęcia z pokazu obejrzycie w FOTOGALERII
Piątkowy pokaz zwierząt egzotycznych był ostatnią z atrakcji przygotowanych przez jasielski GEN w ramach „Genialnych ferii”. Monika Furtek, która prowadzi w Krakowie hodowlę zwierząt egzotycznych „Wild Girls” przyjechała do Jasła z kilkoma bardzo ciekawymi stworzeniami, wśród których znalazły się: kameleon, agama brodata, pyton królewski, wąż zbożowy, wąż pseudokoralowy, gekon orzęsiony, gekon lamparci, rzekotka australijska, karaczany madagaskarskie, modliszki liściogłowe, ptasznik czerwonokolanowy oraz lotopałanka karłowata.

- Przez wiele lat pracowałam w ogrodzie zoologicznym. Postanowiłam jednak mieć mini zoo w domu, w którym mam prawie dwieście. Większość z nich to zwierzęta przez mnie uratowane. Moją misją jest edukowanie ludzi, jak powinni obchodzić się z takimi zwierzętami. Między innymi dlatego tutaj jestem – wyjaśnia Monika Furtek, która urodziła się i wychowała w Jaśle.
Największym zainteresowaniem wśród dzieci zgromadzonych w sali konferencyjnej Generatora Nauki GEN cieszyła się lotopałanka karłowata. Ten sympatycznie wyglądający mały torbacz to prawdziwy wulkan energii. – Lotopałanka karłowata jest stosunkowo mało popularnym gatunkiem, z uwagi na fakt, że nie oswajają się one zbyt łatwo w domowych hodowlach. Moja lotopałanka o imieniu Koko jest tego zaprzeczeniem. Gatunek pochodzi ze Wschodniej Australii i Tasmanii. Ten torbacz posiada zdolność lotu ślizgowego. Może latać na odległość nawet 55 metrów. Jego angielska nazwa to sugar glider ponieważ żywi się tym, co słodkie, w tym nektarem owocowym oraz żywicą różnych drzew – tłumaczy opiekunka małego torbacza rodem z Antypodów.

Podczas niespełna dwugodzinnego spotkania dzieci miały okazję dowiedzieć się wielu szczegółów i ciekawostek na temat wszystkich stworzeń, które przywiozła z sobą do Jasła Monika Furtek. Niektórzy przekonali się na przykład, że kameleony nie zmieniają barwy z jednej na drugą, jak powszechnie się uważa. Uczestnicy pokazu mogli nawet dotknąć fascynujących stworzeń. Oczywiście pod czujnym okiem ich opiekunki.
MD

