Do piątku listonosze mają dostarczyć zaległe przesyłki
Wtorek, w księgarni - sympatyczna starsza pani rozmawia ze sprzedawczynią. - Ostatnio mojego doręczyciela widziałam. W telewizji. Żalił się, że 16 lat pracuje, ciężką torbę nosi i tysiąc złotych zarabia - mówi.
Sprzedawczyni jej odpowiada: - Ja to listonosza na ulicy widziałam, więc chyba znów pocztę roznoszą -. Klientka się dopytuje, czy także rachunki, bo nie chce płacić później odsetek.
Wczoraj w ramach protestu w Rzeszowie, Mielcu i Kolbuszowej nadal większość listonoszy dostarczała wyłącznie przesyłki polecone i przekazy. W środę jednak, mimo że urzędy pocztowe wciąż są oflagowane, doręczyciele mają normalnie wykonywać swoje obowiązki. Komitet protestacyjny doszedł do porozumienia z dyrektorem Centrum Sieci Pocztowej w Rzeszowie. Uzgodniono, że w regionie druki bezadresowe będą roznosić nie listonosze, ale pracownicy firm zewnętrznych. Poza tym Poczta Polska ma zatrudnić kolejne osoby, a etaty cząstkowe mają zostać zwiększone do rzeczywistego czasu pracy pracownika. Do tej pory na wielu pocztach był problem z urlopami wypoczynkowymi, chorobowymi, ponieważ nie miał kto zastępować nieobecnych pracowników.
- Zawieszamy protest do czasu rozstrzygnięć w Warszawie - informuje Wojciech Marek, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Pracowników Poczty Polskiej w Rzeszowie. - Myślę, że pracownicy do końca tygodnia poradzą sobie z zaległościami, które nazbierały się na pocztach, i w piątek sytuacja wróci do normy.
Związkowcy z Podkarpacia wciąż czekają na wyniki rozmów w Warszawie. Protestujący żądają m.in. zapewnienia minimalnej płacy w przedsiębiorstwie w wysokości 1500 złotych brutto, ośmiogodzinnego dnia pracy zamiast tzw. zadaniowego, jasnego systemu płac.
Jeśli do porozumienia nie dojdzie, w następnym tygodniu możemy się spodziewać strajku
generalnego.
*Czy możemy dochodzić odszkodowania za opóźnienia w dostarczeniu przesyłek?
Nie uzyskamy go w przypadku należności w stałych wysokościach, takich jak opłata za internet czy telewizję kablową. Znamy wysokość oraz datę uregulowania należności, a faktura, którą dostarcza listonosz, jest tylko przypomnieniem, że zbliża się termin płatności.
- Jeżeli jednak mamy do czynienia z należnościami o nieuregulowanej wysokości, wystawca rachunku nie powinien się domagać zapłaty odsetek ani kar umownych. Strajki w Poczcie Polskiej w ostatnim okresie są okolicznością powszechnie znaną i zainteresowani winni podjąć działania umożliwiające przesłanie faktury innym sposobem - mówi Artur Kondrat, miejski rzecznik konsumentów Rzeszowie.
W jakich jednak sytuacjach możemy żądać odszkodowania od Poczty? - Wchodzi ono w rachubę w przypadku nieterminowego doręczenie przesyłki rejestrowanej, czyli przyjętej i odebranej za pokwitowaniem - wyjaśnia rzecznik. Odszkodowania możemy się domagać m.in. wtedy, gdy przez opóźnienie w doręczeniu wypowiedzenia umowy dana firma przedłuża nam ją o kolejny miesiąc. Musimy pamiętać jednak, że przesyłkę rejestrowaną uważa się za niewykonaną, jeżeli jej doręczenie lub zawiadomienie o próbie jej doręczenia nie nastąpiło w terminie 14 dni od dnia nadania. Przesyłka priorytetowa nie ma gwarantowanego terminu doręczenia, informacje o tej usłudze i terminowości doręczeń są statystyczne i nie stanowią prawnego zapewnienia o doręczeniu przesyłki w określonym terminie. - Zatem w przypadku istotnej korespondencji powinniśmy złożyć ją bezpośrednio w oddziale firmy, ze świadomością, że poczta odpowiada za opóźnienie 14-dniowe - mówi rzecznik.
źródło: gazeta.pl

