Dopuśćcie nas do polityki!
0
Wciąż mało młodych ludzi bierze udział w życiu politycznym. W tegorocznych wyborach samorządowych kilkoro z nich będzie próbowało swoich sił. Wierzą, że uda im się w starciu ze starszymi kandydatami.

Młodzi postanowili wedrzeć się do świata polityki samorządowej.

- Brakuje nam młodych, bystrych i dynamicznych polityków na szczeblu samorządowym, którzy często nie są do niej dopuszczani - mówi Justyna Gorczyca, kandydatka jasielskiego LPR-u.

Polityka to dla młodych szansa na zdobycie nowych doświadczeń, ale także na zrobienie czegoś dla innych. Wierzą, że im się uda, bo młodość ma swoje atuty.

-Inaczej postrzegamy świat, mamy chłonne umysły, świeżość, nowe pomysły - twierdzi Paweł Gabryel, z PiS-u.

Społeczeństwo różnie na nich reaguje

Anna Lubaś-Kramarczyk, startująca do z PSL-u, zetknęła się już z zarzutem braku doświadczenia.

- To nieprawda, że przychodzimy z pustymi głowami i będziemy mówić głupoty. Mamy wykształcenie, obycie. Przecież ktoś musi nam dać szansę, aby się rozwijać - zauważa.

Tego samego zdania są niektórzy starsi, jak 46-letni Mieczysław Ślusarczyk, który uważa, że udział w życiu politycznym to dobra okazja do nabrania przez nich doświadczenia.

- Młodzi wiedzą, co jest potrzebne miastu, bo żyją teraz, w tym świecie. W polityce potrzeba ich świeżych umysłów – dodaje.

Jak kandydaci zniosą rywalizację w wyborach? Czy społeczeństwo zaufa im i da szansę? Czas pokaże.

ars

Super Nowości z dnia 19_10_2006

