Dotkliwa porażka Czarnych Jasło na zakończenie sezonu
Sezon 2022/23 krośnieńskiej klasy okręgowej powoli dobiega końca. W ostatniej serii gier Czarni Jasło udali się do sąsiedniego Krosna gdzie na stadionie przy ul. Bursaki zmierzyli się z ekipą Markiewicza. Gospodarze rozbili zespół podopiecznych Mateusza Ostrowskiego aż 5:0. Zwycięstwo dało im utrzymanie w okręgówce.

Fot. Archiwum
Sobotnie spotkanie pomiędzy OKS-em Markiewicza Krosno a Czarnymi Jasło miało było meczem o sporym ciężarze gatunkowym. Krośnianie w walce o utrzymanie w lidze na kolejny sezon musieli zrobić wszystko, aby sięgnąć po komplet punktów. Sytuacja gości była bardziej komfortowa. Czarni zajmowali w tabeli bezpieczną pozycję w czołówce ekip rywalizujących o mistrzostwo klasy okręgowej. Nie oznacza to jednak, że po bardzo dobrym występie przed własną publicznością w meczu przeciwko LKS-owi Czeluśnica, młody zespół pojedzie do Krosna wyłącznie na wycieczkę.
Obu drużynom przyszło rywalizować na bardzo grząskiej murawie, na której miejscami zalegały spore kałuże. W tak trudnych warunkach lepiej radzili sobie gospodarze. W 8. minucie gry Mateusz Karkoś wbiegł bezkarnie w obręb szesnastki gości. Zanim jednak zdołał oddać strzał na bramkę strzeżoną przez Patryka Szostaka został skutecznie uprzedzony przez Sebastiana Suszkę, który wślizgiem wybił futbolówkę spod nóg zawodnika gospodarzy.
Zaledwie dwie minuty później krośnianie ponownie zjawili się z piłką w polu karnym przyjezdnych. Tym razem mając do dyspozycji stały fragment gry. Wszystko zaczęło się od przewinienia, jakie na lewej stronie boiska popełnił Tomasz Pałucki. Piłka po dośrodkowaniu na piąty metr trafiła do wbiegającego Roberta Sico, który na raty wpakował ją do siatki. W 10. minucie spotkania gospodarze prowadzili w meczu 1:0.
Kolejny gol dla gospodarzy padł w 24. minucie rywalizacji. Piłkę po długim podaniu z własnej połowy boiska przejął na dwudziestym metrze Markoś. Pomimo asysty dwóch obrońców Czarnych Jasło zdołał zagrać futbolówkę na wolne pole do wbiegającego w pole karne Volodymyra Hudymy. Pomocnikowi gospodarzy nie pozostało nic innego, jak tylko umieścić piłkę w siatce bramki, co też uczynił zachowując iście stoicki spokój.
Krośnianie konsekwentnie stawiali na proste rozwiązania z determinacja dążąc do zdobycia kolejnych goli. Taka postawa przyniosła efekt w postaci trzeciego trafienia. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował w pole karne Jan Barzyk. Podanie kapitana gospodarzy wykorzystał Michał Krupski, który głową skierował futbolówkę do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił Szostak, który przy próbie piąstkowania, nie zdołał sięgnąć piłki. Po upływie niespełna dwóch kwadransów gry Czarni przegrywali z OKS-em Markiewicza różnicą trzech trafień.
Podopieczni Mateusza Ostrowskiego próbowali atakować. Starania zawodników ofensywnych gości nie przynosiły jednak wymiernych efektów w postaci klarownych okazji do strzelenia gola. Spora w tym zasługa defensorów gospodarzy, którzy doskonale radzili sobie w grze obronnej. Jedyną, godną odnotowania sytuacją była akacja, jaką Czarni przeprowadzili dopiero w doliczonym czasie gry. Wówczas w sytuacji sam na sam z brakarzem znalazł się Oskar Polakiewicz. Krystian Jucha zdołał jednak zatrzymać piłkę po strzale młodego napastnika gości.
Po zmianie stron to Czarni Jasło byli zespołem lepiej prezentującym się na murawie. Goście swobodnie rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika. Byli również aktywniejsi w grze pressingiem. Do sytuacji strzeleckich doszli między innymi Wiktor Fara i Karol Rzońca. Gole strzelali jednak wyłącznie gospodarze.
W 69. minucie rywalizacji dwójkową akcją popisali się Hudyma i Acunia. Drugi z wymienionych zawodników zakręcił obrońcami Czarnych w polu karnym, po czym idealnie wyłożył partnerowi piłkę do strzału. Szostak nie miał najmniejszych szans na obronę precyzyjnego uderzenia Hudymy w kierunku dalszego słupka bramki. Gospodarze postanowili pójść za ciosem. W 73. minucie meczu fantastycznym strzałem zza pola karnego popisał się Daniel Jucha. Piłka wpadła za kołnierz próbującego interweniować Szostaka. Wynik nie uległ już zmianie. Czarni wracali do jasła z bagażem pięciu straconych goli.
OKS Markiewicza Krosno: Krystian Jucha (GK) – Marcin Ginalski, Kamil Kukulski, Jan Barzyk (C), Damian Honkisz - Daniel Jucha, Mateusz Karkoś, Michał Krupski, Robert Sico, Ervin Acunia, Volodymyr Hudyma | na ławce rezerwowych: Łukasz Boczar (GK), Miłosz Frydrych, Marcin Borowczyk, Konrad Słowik, Tomasz Ziobro, Marcin Gąsior. Trener: Robert Mastaj.
JKS Czarni 1910 Jasło: Patryk Szostak (GK) – Krzysztof Szydło (C), Piotr Kosiba, Sebastian Suszko, Jakub Goleń - Karol Rzońca, Wiktor Fara, Mateusz Majka, Oskar Polakiewicz, Karol Potera - Tomasz Pałucki | na ławce rezerwowych: Damian Niemczyński (GK), Krzysztof Biernacki. Trener: Mateusz Ostrowski.
MD
