Feralny zakręt w Majscowej
W 2010 r. w Majscowej na drodze powiatowej prowadzącej w kierunku Glinika Polskiego w wyniku intensywnych opadów osunęła się ziemia. Wówczas sytuacja była bardzo poważna, brano pod uwagę ewakuację mieszkańców pobliskich domostw. Osuwisko w Majscowej jest największym, jakie powstało w powiecie jasielskim, a koszty jego usunięcia oszacowano na ponad 4 mln zł. Do tej pory nikt jednak tego jeszcze nie zrobił.


Trzy lata temu na miejscu powstałego osuwiska był nasz reporter Kamil Sokołowski. Rozmawiał on wówczas z mieszkańcami, którzy byli przestraszeni i zaniepokojeni zaistniałą sytuacją. - Boimy się nawet tamtędy chodzić, bo nie wiadomo, kiedy wszystko może pojechać - mówiła jedna z mieszkanek - Panowie, którzy oglądali osuwisko mówili nam, że “porusza się w oczach“. Usuniętych zostało kilka walących się drzew. Żyjemy w napięciu, bo w każdej chwili możemy zostać ewakuowani, gdyby sytuacja się pogorszyła.
Takich osuwisk na terenie powiatu jasielskiego było znacznie więcej, jednak najbardziej rozległe jest właśnie w Majscowej. Spośród pięciu usunięto dwa: w Bączalu Górnym i Sowinie. To drugie, jak poinformował nas Tadeusz Górczyk, etatowy członek Zarządu Powiatu w Jaśle uniemożliwiało mieszkańcom przejazdu, w wyniku czego, musieli szukać objazdu przez powiat strzyżowski.

Problem jednak dotyka jeszcze trzech miejscowości Majscowej, gdzie koszt usunięcia osuwiska oszacowany został na 4 mln 102 tys. zł, Błażkowej na 728 tys. zł oraz Wrocanki na 305 tys. zł.
- Przy sfinansowaniu 80% ze strony Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji opracowaliśmy dokumentację z pozwoleniami na budowę dla wszystkich pięciu osuwisk. W 2012 r. wystąpiliśmy z wnioskiem o przyznanie środków na likwidację dwóch z nich: w Bączalu Górnym i Sowinie. Obecnie oczekujemy na pismo od wojewody podkarpackiego z informacją o naborze wniosków na likwidację trzech pozostałych – powiedział Tadeusz Górczyk.

Na drodze w Majscowej prowadzącej do Glinika Polskiego położone zostały betonowe płyty, jako tymczasowe rozwiązanie. Czy przejazd w tym miejscu jest bezpieczny? Przekonuje się nas, że osuwisko nie postępuje, zagrożenia nie ma i zostało ono ustabilizowane w sposób naturalny.
- Wiadomo, że są to utrudnienia, bo jedzie się jak po placu budowy. Kierowcy muszą zwolnić i ostrożnie zjeżdżać z tej dość stromej góry, ale nie ma zagrożenia, że ta droga po raz kolejny zjedzie. Jest to cały czas pod kontrolą. Gdyby powstały jakiekolwiek niepokojące sygnały to ta droga zostanie zamknięta – dodaje T. Górczyk.
Mieszkańcom Majscowej pozostaje cierpliwie czekać. Może w przyszłym roku władze starostwa zapowiedzą szczęśliwe przystąpienie do wielkiej inwestycji.
Więcej na ten temat:
<<Zakręt śmierci w Majscowej>>
Ilona Dziedzic
