Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Geodeci z 25 powiatów w Jaśle

43

Przez dwa dni trwała narada geodetów powiatowych z terenu województwa podkarpackiego, podczas której omawiane były problemy geodezyjno-kartograficzne oraz gospodarki nieruchomościami.

W spotkaniu, które odbyło się w dniach 24 – 25 maja w Foluszu uczestniczyli przedstawiciele 25 powiatów, Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego oraz Podkarpacki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego wraz ze swoimi służbami.  

Konferencje dla geodetów organizowane są co roku w innym powiecie. Ich celem jest m.in. wymiana doświadczeń. - Celem tych konferencji jest omówienie problematyki dotyczącej geodezji i gospodarki nieruchomościami oraz wymiana doświadczeń. W tym roku szczególnie położona nacisk na zmiany w przepisach dotyczących geodezji ­– mówi Beata Matysek, zastępca naczelnika Wydziału Geodezji, Katastru i Nieruchomości Starostwa Powiatowego w Jaśle.

W trakcie dyskusji omawiano szczegółowo sprawy przedstawione przez przedstawicieli poszczególnych powiatów. - Takie spotkania są ważnym elementem, w trakcie których wymieniane są doświadczenia związane ze współpracą wszystkich organów – podkreśla B. Matysek.

Katarzyna Pacwa
Starostwo Powiatowe w Jaśle

Reklama

Komentarze: 43

Dodaj komentarz Widok:
1
@ waldi
dnia 31.05.2012, 09:38 · Zgłoś
Oczywiście takie spotkania są bardzo potrzebne i jak najbardziej służą integracji i poszerzają wiedzę . Ale za czyje to pieniądze tak świętuje się? Podobno organizowalo Starostwo Powiatowe w Jaśle ? Skoro tak to mamy prawo jako mieszkańcy Jasła i Powiatu Jasielskiego WYMAGAĆ aby ta nowa władza geodezyjna ze Starostwa Powiatowego poodała szczegółowe informacje :
- kto finansował,
- jakie korzyści ma z tego Powiat Jasielski,
- jaki koszt był tej imprezy,
- czy ma to wpływ na szybszą i kulturalniejszą obsługę petentów( szczególnie przez
panią wydającą wypisy z ewidencji gruntów- po wejści chyba przedostatnie dzrzwi po
prawj stronie),
- czy jest to może przypodobanie się Podkarpackiemu Urzędowi Wojewódzkiemu czy też Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Geodezyjnego bo jak wiemy raczej tego typu spotkania są raczej "IMPREZAMI".
Mówiąc krótko najlepiej śpiewa o spotkaniach Pan profesor Bierwiaczonek link - http://www.youtube.com/watch?v=V8aChlTNHII "...te [...] kolacje...".
Odpowiedz
0
@ udreczony
dnia 31.05.2012, 16:08 · Zgłoś
link godny polecenia idealny odnosnik do dzisiejszych czasów
Odpowiedz
0
@ xyz
dnia 01.06.2012, 17:56 · Zgłoś
tak tak masz racje waldi oby takie spotkanie miało wpływ na obsługę...:)))
nie mam nic do obsługi w innych pokojach, ponieważ niedawno załatwiałem tam sprawy z moimi działkami, ale jak poszedłem po kawałek mapy do tej Pani o której wspomniałeś, chyba w pokoju 12 czy 11 to jej sposób zachowania i odnoszenia się do ludzi był okropny... prawie krzyczała na jakaś starszą osobę, bo ta nie umiała wypełnić jakiegoś druku chyba :(((
żal że ona tam siedzi za Nasze pieniądze z Naszych podatków
Odpowiedz
-1
@ CHORE PAŃSTWO !!!
dnia 30.05.2012, 23:48 · Zgłoś
Geodeci nie potrafiący nanieść na mapę granic działki - nawet ze zdjęcia lotniczego, o wszystko trzeba walczyć i ich uświadamiać "co jest czarne , a co białe"...
Odpowiedz
-3
@ wojtq
dnia 30.05.2012, 21:40 · Zgłoś
Szkoda że nie wiedziałem o tej naradzie. Pofatygowałbym się tam i zapytał który to taki wspaniały mgr spitolił sprawę z granicami działek w Przysiekach przy aktualizacji, dzięki to czemu 2 rok próbuję uzyskać pozwolenie na budowę domu bez skutku bo - nie mam dojazdu przez PARTACZY!!! Ale oczywiście w tym pogrzanym kraju urzędnik nie odpowiada za danie ciała...więc mogę sobie naskoczyć (jak to mi pewien z urzędników kiedyś bezczelnie powiedział)
Odpowiedz
1
@ udreczony
dnia 31.05.2012, 16:06 · Zgłoś
i nie tylko TY masz zawi le sprawy takich jest wiecej w naszym chorym kraju moze to zmowa urzednicza?
Odpowiedz
1
@ obserwator
dnia 30.05.2012, 21:12 · Zgłoś
A gdzie członek Gieodeta Górczyk ??? Na Wirtualnym jest a tu go nie widze. Nie ładnie na jednym portalu go się pokazuje a na drugim portalu ukrywa. Co jest z nim grane???
Odpowiedz
0
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:46 · Zgłoś
Wymagania kierowane względem geodety

Od geodety wymaga się:

posiadania uprawnień niezbędnych do wykonywanie zawodu,
znajomości programu AutoCAD oraz innych programów graficznych,
znajomości obsługi urządzeń geodezyjnych,
znajomości prawa geodezyjnego i kartograficznego wraz z aktami wykonawczymi.
Odpowiedz
1
@ waldi
dnia 31.05.2012, 09:42 · Zgłoś
I co z tego? Oprócz uprawnień również to wszystko potrafi inż. budownictwa!!!
Odpowiedz
-3
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:46 · Zgłoś
Praca geodety

Technik geodeta może znaleźć zatrudnienie w firmie geodezyjnej, w administracji czy urzędach państwowych. Pracując w którejś z wyżej wymienionych jednostek geodezyjnych, geodeta wykonuje głównie czynności związane z projektowaniem dróg, wyceną nieruchomości, zarządzaniem i obrotem nieruchomościami, planowaniem przestrzennym, przebudową strukturalną rolnictwa, tworzeniem i prowadzeniem monitoringu środowiska.

Praca geodety polega na:

opisywania terenu w zakresie przestrzennego rozmieszczenia obiektów naturalnych
i wytworów człowieka oraz ukształtowania terenu,
opisywaniu złóż mineralnych i wyrobisk górniczych,
przekształcaniu struktury powierzchniowej gruntów,
monitorowaniu środowiska i przestrzennego zagospodarowaniu kraju,
przeniesieniu projektu budowlanego w teren,
Odpowiedz
1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:46 · Zgłoś
Praca geodety

Technik geodeta może znaleźć zatrudnienie w firmie geodezyjnej, w administracji czy urzędach państwowych. Pracując w którejś z wyżej wymienionych jednostek geodezyjnych, geodeta wykonuje głównie czynności związane z projektowaniem dróg, wyceną nieruchomości, zarządzaniem i obrotem nieruchomościami, planowaniem przestrzennym, przebudową strukturalną rolnictwa, tworzeniem i prowadzeniem monitoringu środowiska.
Odpowiedz
-4
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:45 · Zgłoś
Geodezja (z gr. dzielenie ziemi), jest dziedziną nauki opartą na praktycznym zastosowaniu geometrii. Wyższa geodezja zajmuje się badaniem kształtu i wymiarów Ziemi, niższa zaś zajmuje się wyznaczaniem punktów na mniejszych przestrzeniach - służy to z jednej strony do sprawdzania badań z zakresu wyższej geodezji, a z drugiej do celów kartografii i topografii.

Przed II wojną światową zawód geodety określał wyłącznie pracownika naukowego, za zadania zawiązane z pomiarem gruntu odpowiedzialny był natomiast mierniczy przysięgły. Obecnie stanowiska pracy w geodezji dzieli się na dwie podstawowe grupy:

asystent geodety (pomiarowy)
właściwy geodeta.

Właściwy geodeta może natomiast być geodetą uprawnionym lub podwykonawcą bez uprawnień, którego praca jest firmowana przez geodetę uprawnionego.
Odpowiedz
-2
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:43 · Zgłoś
W opowiadaniu "Sentencja" Szałamow opisuje swoją pracę, gdy był pomocnikiem topografa:

Jako najsłabszy w tym świecie rozkopów i wiertniczych rowów, pracowałem z topografem, nosiłem łatę i teodolit. Bywało, gdy topograf się spieszył, że zakładał sobie rzemyk teodolitu na ramię, a ja niosłem tylko lekką łatę upstrzoną cyframi (...).
Odpowiedz
-1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:43 · Zgłoś
Literatura podziemna okresu PRL ukierunkowana była na przełamanie monopolu informacyjnego państwa policyjnego i w dużej części związana była z biegiem aktualnych wydarzeń tamtych czasów. Czytelników nie zrażała prosta forma wydawnicza - jednostajne czcionki tradycyjnej maszyny do pisania, zmniejszone do granic możliwości w celu oszczędzenia deficytowego papieru. Czy w tego typu wydawnictwach można znaleźć coś związanego z zawodem geodety? Należałoby przypuszczać, że raczej nie. A jednak! Pisarz Warłam Szałamow spędził 17 lat w łagrach Kołymy, zesłany do niewolniczej pracy na "biegun zła". Jego "Opowiadania kołymskie" są zbiorem esejów pełnych refleksji na temat postaw ludzkich w syberyjskim obozie. W "Oddzielnym pomiarze" opisuje historię, w której taśma miernicza pośrednio była narzędziem dręczenia więźniów pracujących w kopalni. Dugajew, student uniwersytetu, skazany na szesnaście godzin pracy dziennie, nie mógł tego fizycznie wytrzymać. Za karę dołożono mu pracę dodatkową:

Wieczorem, zwijając taśmę mierniczą, konwojent oświadczył, że Dugajew dostanie jutro indywidualną robotę... Następnego dnia wieczorem znów przyszedł konwojent, wyciągnął taśmę i zmierzył pracę Dugajewa.
- Dwadzieścia pięć procent...
Odpowiedz
-2
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:43 · Zgłoś
W "Panu Tadeuszu" w księdze ósmej (Zajazd) znajduje się opis różnych konstelacji gwiazd z pięknym komentarzem, po czym głos zabiera Podkomorzy i chwali się swoją znajomością tematu i zasłużonych autorytetów:

I ja astronomiji słuchałem dwa lata
W Wilnie, gdzie Puzynina, mądra i bogata
Pani, oddała dochód z wioski dwiestu [...]
Na zakupienie różnych szkieł i teleskopów.
Ksiądz Poczobut, [...] sławny, był obserwatorem
I całej Akademiji naonczas rektorem,...
Odpowiedz
-3
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:42 · Zgłoś
W dalszej części rozdziału wielokrotnie powtarzają się czynności, które dzisiaj uznalibyśmy za pomiary inwentaryzacyjne budowli - dla dziedzińca zewnętrznego, wewnętrznego, przedsionków budowli zachodniej i części właściwej świątyni. Przytoczymy fragmenty przykładowego opisu dla przedsionka wschodniego:

Potem udał się ku bramie, zwróconej ku wschodowi, i wszedłszy po stopniach, zmierzył próg bramy: jeden pręt szerokości. I wnęka: jeden pręt długości i jeden pręt szerokości, a filar pomiędzy wnękami: pięć łokci oraz próg bramy po stronie przedsionka bramy od wewnątrz: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy w kierunku domu: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy: osiem łokci oraz filary: dwa łokcie. Wnęki bramy w kierunku wschodnim: trzy z tej strony i trzy z tamtej strony, wszystkie trzy tej samej miary, i filary tej samej miary, tak z jednej jak i z drugiej strony. I zmierzył szerokość wejścia przez bramę: dziesięć łokci, głębokość bramy: trzynaście łokci. Przed wnękami była przegroda po jednym łokciu z jednej i z drugiej strony, każda wnęka zaś miała sześć łokci z jednej i z drugiej strony. Potem zmierzył bramę od dachu wnęki do dachu drugiego, szerokość - dwadzieścia pięć łokci od drzwi do drzwi...
Odpowiedz
0
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:41 · Zgłoś
W dalszej części rozdziału wielokrotnie powtarzają się czynności, które dzisiaj uznalibyśmy za pomiary inwentaryzacyjne budowli - dla dziedzińca zewnętrznego, wewnętrznego, przedsionków budowli zachodniej i części właściwej świątyni. Przytoczymy fragmenty przykładowego opisu dla przedsionka wschodniego:

Potem udał się ku bramie, zwróconej ku wschodowi, i wszedłszy po stopniach, zmierzył próg bramy: jeden pręt szerokości. I wnęka: jeden pręt długości i jeden pręt szerokości, a filar pomiędzy wnękami: pięć łokci oraz próg bramy po stronie przedsionka bramy od wewnątrz: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy w kierunku domu: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy: osiem łokci oraz filary: dwa łokcie. Wnęki bramy w kierunku wschodnim: trzy z tej strony i trzy z tamtej strony, wszystkie trzy tej samej miary, i filary tej samej miary, tak z jednej jak i z drugiej strony. I zmierzył szerokość wejścia przez bramę: dziesięć łokci, głębokość bramy: trzynaście łokci. Przed wnękami była przegroda po jednym łokciu z jednej i z drugiej strony, każda wnęka zaś miała sześć łokci z jednej i z drugiej strony. Potem zmierzył bramę od dachu wnęki do dachu drugiego, szerokość - dwadzieścia pięć łokci od drzwi do drzwi...
Odpowiedz
-1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:41 · Zgłoś
W dalszej części rozdziału wielokrotnie powtarzają się czynności, które dzisiaj uznalibyśmy za pomiary inwentaryzacyjne budowli - dla dziedzińca zewnętrznego, wewnętrznego, przedsionków budowli zachodniej i części właściwej świątyni. Przytoczymy fragmenty przykładowego opisu dla przedsionka wschodniego:

Potem udał się ku bramie, zwróconej ku wschodowi, i wszedłszy po stopniach, zmierzył próg bramy: jeden pręt szerokości. I wnęka: jeden pręt długości i jeden pręt szerokości, a filar pomiędzy wnękami: pięć łokci oraz próg bramy po stronie przedsionka bramy od wewnątrz: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy w kierunku domu: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy: osiem łokci oraz filary: dwa łokcie. Wnęki bramy w kierunku wschodnim: trzy z tej strony i trzy z tamtej strony, wszystkie trzy tej samej miary, i filary tej samej miary, tak z jednej jak i z drugiej strony. I zmierzył szerokość wejścia przez bramę: dziesięć łokci, głębokość bramy: trzynaście łokci. Przed wnękami była przegroda po jednym łokciu z jednej i z drugiej strony, każda wnęka zaś miała sześć łokci z jednej i z drugiej strony. Potem zmierzył bramę od dachu wnęki do dachu drugiego, szerokość - dwadzieścia pięć łokci od drzwi do drzwi...
Odpowiedz
0
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:41 · Zgłoś
W dalszej części rozdziału wielokrotnie powtarzają się czynności, które dzisiaj uznalibyśmy za pomiary inwentaryzacyjne budowli - dla dziedzińca zewnętrznego, wewnętrznego, przedsionków budowli zachodniej i części właściwej świątyni. Przytoczymy fragmenty przykładowego opisu dla przedsionka wschodniego:

Potem udał się ku bramie, zwróconej ku wschodowi, i wszedłszy po stopniach, zmierzył próg bramy: jeden pręt szerokości. I wnęka: jeden pręt długości i jeden pręt szerokości, a filar pomiędzy wnękami: pięć łokci oraz próg bramy po stronie przedsionka bramy od wewnątrz: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy w kierunku domu: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy: osiem łokci oraz filary: dwa łokcie. Wnęki bramy w kierunku wschodnim: trzy z tej strony i trzy z tamtej strony, wszystkie trzy tej samej miary, i filary tej samej miary, tak z jednej jak i z drugiej strony. I zmierzył szerokość wejścia przez bramę: dziesięć łokci, głębokość bramy: trzynaście łokci. Przed wnękami była przegroda po jednym łokciu z jednej i z drugiej strony, każda wnęka zaś miała sześć łokci z jednej i z drugiej strony. Potem zmierzył bramę od dachu wnęki do dachu drugiego, szerokość - dwadzieścia pięć łokci od drzwi do drzwi...
Odpowiedz
-1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:41 · Zgłoś
W dalszej części rozdziału wielokrotnie powtarzają się czynności, które dzisiaj uznalibyśmy za pomiary inwentaryzacyjne budowli - dla dziedzińca zewnętrznego, wewnętrznego, przedsionków budowli zachodniej i części właściwej świątyni. Przytoczymy fragmenty przykładowego opisu dla przedsionka wschodniego:

Potem udał się ku bramie, zwróconej ku wschodowi, i wszedłszy po stopniach, zmierzył próg bramy: jeden pręt szerokości. I wnęka: jeden pręt długości i jeden pręt szerokości, a filar pomiędzy wnękami: pięć łokci oraz próg bramy po stronie przedsionka bramy od wewnątrz: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy w kierunku domu: jeden pręt. I zmierzył przedsionek bramy: osiem łokci oraz filary: dwa łokcie. Wnęki bramy w kierunku wschodnim: trzy z tej strony i trzy z tamtej strony, wszystkie trzy tej samej miary, i filary tej samej miary, tak z jednej jak i z drugiej strony. I zmierzył szerokość wejścia przez bramę: dziesięć łokci, głębokość bramy: trzynaście łokci. Przed wnękami była przegroda po jednym łokciu z jednej i z drugiej strony, każda wnęka zaś miała sześć łokci z jednej i z drugiej strony. Potem zmierzył bramę od dachu wnęki do dachu drugiego, szerokość - dwadzieścia pięć łokci od drzwi do drzwi...
Odpowiedz
-2
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:41 · Zgłoś
W kolejnych podrozdziałach wielokrotnie natknąć się można na opis pomiarów poszczególnych fragmentów świątyni:

I oto: mur otaczał od wewnątrz świątynię wokoło, a w ręku męża był mierniczy pręt długości aż na sześć łokci, liczony po łokciu i po jednej piędzi, i mierzył grubość budowy: jeden pręt, a wysokość także jeden pręt.

Przypis wyjaśnia, że był to łokieć większy, składający się z siedmiu piędzi, a nie z sześciu, jak łokieć zwyczajny.
Odpowiedz
-2
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:40 · Zgłoś
Czy to możliwe, żeby w dziele o treści religijnej znalazły się jakieś elementy nawiązujące do tematyki pomiarów geodezyjnych? Okazuje się, że motywy podziału kraju, pomiarów obiektów inżynierskich i wyposażenia mierniczego występują wielokrotnie na stronach Starego Testamentu. Pojawiają się też jednostki miar oraz sprzęt pomiarowy. W Księdze Ezechiela, w rozdziale "Piękno i świetność nowych czasów" w podrozdziale "Przyszła świątynia" jest wymieniony ówczesny sprzęt pomiarowy:

...postawił mnie na pewnej bardzo wysokiej górze, a na niej na wprost mnie było coś, jakby budowa jakiegoś miasta. Zaprowadził mnie tam i oto ukazał się wtedy mąż, który miał wygląd jakby był z brązu; miał on lniany sznur w ręce oraz mierniczy pręt.
Odpowiedz
-4
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:40 · Zgłoś
(...) Henry zajęty był widocznie jakimiś myślami. Naraz podniósł oczy znad roboty i zapytał:
- Czy zajmowaliście się matematyką?
- To jedna z moich ulubionych nauk.
- Arytmetyką, geometrią?
- Oczywiście.
- I miernictwem?
- Nawet z wielkim upodobaniem. Uganiałem często bez potrzeby z teodolitem po polach.
- Potraficie robić pomiary naprawdę?
- Tak, brałem udział w pomiarach poziomych i pomiarach wysokości, chociaż wcale nie uważam się za skończonego geodetę.
Odpowiedz
-3
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:40 · Zgłoś
Wyszli na balkon sędzia z sędziną,
Doktor, choć mocno spał pod pierzyną,
Wybiegł i patrzy z poważną miną.
Z okna wychylił głowę mierniczy...
A już profesor z przeciwka krzyczy:
- Obywatele! Wiadra przynieście!
Wszyscy na rynek! Pali się w mieście,
Dom cały w ogniu, zaraz zawali się!
Pali się! Pali się! Pali się! Pali się!
Odpowiedz
-2
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:39 · Zgłoś
W pierwszej strofie pojawia się zasadnicze przeciwstawienie: ciało – dusza, ciało-[...] pozostaje w codzienności, której nie może zaakceptować. Co prawda, zdaje się, że funkcjonuje zupełnie normalnie: „w oczy zagląda” i „głośno gada”, spotyka się ze znajomymi i próbuje z nimi rozmawiać. Podkreśla się nawet, że robi to głośno, stara się zapewne zamaskować ślady swej rozpaczy albo też próbuje oszukać sam siebie, zagłuszyć wewnętrzny ból. Bohater jest rozdwojony, oddala się sam od siebie, balansuje gdzieś na granicy między życiem i śmiercią. Niby znajduje się w jakimś „tu i teraz”, ale jego dusza przebywa daleko, dwukrotnie podkreśla się tę odległość tym właśnie przymiotnikiem. Towarzyszy mu również powtórzone smutne westchnienie „ach” oraz czasowniki „błąka” i „narzeka” oddające zagubienie podmiotu lirycznego.

Oto kolejne dychotomie w utworze, przeciwstawione sobie czas i przestrzeń: teraźniejszość i przeszłość, tu i tam. Codzienność, jawa, rzeczywistość pełna tęsknoty i żalu, przestrzeń wegetacji, duchowej śmierci to „dzisiaj” i „tu”, to miejsce, gdzie przebywa „[...]”. A co wówczas dzieje się z duszą? Ona jest „tam”, daleko w czasie i przestrzeni. Pięciokrotnie użyty przysłówek „tam” podkreśla tęsknotę bohatera wiersza za „ojczyzną jego myśli”. Bo też owa przestrzeń nie jest raczej konkretnym miejscem – nazywana „ojczyzną myśli” wydaje się być raczej przestrzenią wewnętrzną, a ucieczka bohatera jest ucieczką w [...] siebie, we własny, intymny świat. W pierwszej strofie relacjonuje on swoją tragiczną codzienność, aby w kolejnych oddać się już całkowicie marzeniom o szczęściu, zdaje się wówczas, jakby śnił na jawie:
Odpowiedz
0
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:39 · Zgłoś
W pierwszej strofie pojawia się zasadnicze przeciwstawienie: ciało – dusza, ciało-[...] pozostaje w codzienności, której nie może zaakceptować. Co prawda, zdaje się, że funkcjonuje zupełnie normalnie: „w oczy zagląda” i „głośno gada”, spotyka się ze znajomymi i próbuje z nimi rozmawiać. Podkreśla się nawet, że robi to głośno, stara się zapewne zamaskować ślady swej rozpaczy albo też próbuje oszukać sam siebie, zagłuszyć wewnętrzny ból. Bohater jest rozdwojony, oddala się sam od siebie, balansuje gdzieś na granicy między życiem i śmiercią. Niby znajduje się w jakimś „tu i teraz”, ale jego dusza przebywa daleko, dwukrotnie podkreśla się tę odległość tym właśnie przymiotnikiem. Towarzyszy mu również powtórzone smutne westchnienie „ach” oraz czasowniki „błąka” i „narzeka” oddające zagubienie podmiotu lirycznego.

Oto kolejne dychotomie w utworze, przeciwstawione sobie czas i przestrzeń: teraźniejszość i przeszłość, tu i tam. Codzienność, jawa, rzeczywistość pełna tęsknoty i żalu, przestrzeń wegetacji, duchowej śmierci to „dzisiaj” i „tu”, to miejsce, gdzie przebywa „[...]”. A co wówczas dzieje się z duszą? Ona jest „tam”, daleko w czasie i przestrzeni. Pięciokrotnie użyty przysłówek „tam” podkreśla tęsknotę bohatera wiersza za „ojczyzną jego myśli”. Bo też owa przestrzeń nie jest raczej konkretnym miejscem – nazywana „ojczyzną myśli” wydaje się być raczej przestrzenią wewnętrzną, a ucieczka bohatera jest ucieczką w [...] siebie, we własny, intymny świat. W pierwszej strofie relacjonuje on swoją tragiczną codzienność, aby w kolejnych oddać się już całkowicie marzeniom o szczęściu, zdaje się wówczas, jakby śnił na jawie:
Odpowiedz
2
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:39 · Zgłoś
W pierwszej strofie pojawia się zasadnicze przeciwstawienie: ciało – dusza, ciało-[...] pozostaje w codzienności, której nie może zaakceptować. Co prawda, zdaje się, że funkcjonuje zupełnie normalnie: „w oczy zagląda” i „głośno gada”, spotyka się ze znajomymi i próbuje z nimi rozmawiać. Podkreśla się nawet, że robi to głośno, stara się zapewne zamaskować ślady swej rozpaczy albo też próbuje oszukać sam siebie, zagłuszyć wewnętrzny ból. Bohater jest rozdwojony, oddala się sam od siebie, balansuje gdzieś na granicy między życiem i śmiercią. Niby znajduje się w jakimś „tu i teraz”, ale jego dusza przebywa daleko, dwukrotnie podkreśla się tę odległość tym właśnie przymiotnikiem. Towarzyszy mu również powtórzone smutne westchnienie „ach” oraz czasowniki „błąka” i „narzeka” oddające zagubienie podmiotu lirycznego.

Oto kolejne dychotomie w utworze, przeciwstawione sobie czas i przestrzeń: teraźniejszość i przeszłość, tu i tam. Codzienność, jawa, rzeczywistość pełna tęsknoty i żalu, przestrzeń wegetacji, duchowej śmierci to „dzisiaj” i „tu”, to miejsce, gdzie przebywa „[...]”. A co wówczas dzieje się z duszą? Ona jest „tam”, daleko w czasie i przestrzeni. Pięciokrotnie użyty przysłówek „tam” podkreśla tęsknotę bohatera wiersza za „ojczyzną jego myśli”. Bo też owa przestrzeń nie jest raczej konkretnym miejscem – nazywana „ojczyzną myśli” wydaje się być raczej przestrzenią wewnętrzną, a ucieczka bohatera jest ucieczką w [...] siebie, we własny, intymny świat. W pierwszej strofie relacjonuje on swoją tragiczną codzienność, aby w kolejnych oddać się już całkowicie marzeniom o szczęściu, zdaje się wówczas, jakby śnił na jawie:
Odpowiedz
-1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:38 · Zgłoś
Wiersz Gdy tu mój [...] stanowi przykład liryki bezpośredniej – jest bolesnym wyznaniem wewnętrznie rozdartego człowieka. Pełen przeciwieństw, kontrastowo zestawionych pojęć utwór ukazuje dramat utraty wszystkiego, co było ważne, cenne i pustki, która pozostała.

Podmiot liryczny zwraca się do jakiejś grupy słuchaczy, ludzi, z którymi teraz przebywa:
Odpowiedz
1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:38 · Zgłoś
[...] GEODETY
Na wąskiej miedzy, gdzie koślawe płoty
Wznoszą ku niebu spróchniałe sztachety,
Leżał, [...] przez bezdomne koty
[...] geodety.

I nie zrozumie nikt nigdy, co znaczy
To piętno śmierci w jego szklistym oku!
Nigdy nie będzie tak głośnej rozpaczy
W martwym zewłoku.

Rok był to dziwny... Zwierz krył się w gęstwiny,
Pianą wezbrały potoki i rzeczki,
I obrodziły, jak nigdy, maliny
Oraz porzeczki.

Nie odgadł, jak się potoczą wypadki,
Biedny mierniczy, co w błogiej niewiedzy
Wymierzał działkę (tę, albo sąsiadki),
Aż padł na miedzy.

W powietrzu siana zapach i woń spalin,
Gminne pastwiska przekopują krety...
Leży w porzeczkach, obok kępy malin,
[...] geodety.

[...], co do ziemi przywarł, jak przykuty.
Już obojętny na doczesne sprawy.
Już go nie tyczą kodeksy, statuty
Ani ustawy...

[...], co tu leży obsypany piachem,
Na zmiętej trawie, jak wyrzut sumienia.
[...]! Czy na dworze umarł, czy pod dachem -
To bez znaczenia...

[...], co mu żadne brzemię nie za ciąży -
Prócz grudy ziemi, co jej nie obmierzy.
I ból istnienia też go już nie drąży.
Już cichy leży.

[...], co go więcej złego nic nie spotka:
Głód ni choroby, ni wichry, ni burze -
Psy tylko wyją z cicha po opłotkach
W żałobnym chórze...

[...]! I cień życia się w nim nie kołacze!
(Wokoło groza i nastrój, jak w "Kobrze"!)
Już nie zaśpiewa, ani nie zapłacze...
(I bardzo dobrze!)

Zastygły w chłodzie i ciszy bez końca,
Sokiem porzeczek, malin powalany,
Od słońca wschodu, do zachodu słońca -
Bez żadnej zmiany.

W geodezyjne uwikłany siatki,
Teodolitem mierzył stare światy.
By urząd zliczył gruntowe podatki -
Imał się łaty.

Robota marna (za tysiąc czterysta...)
Lecz, jak to mówią, dobra i psu mucha!
Czy ktoś go [...]? Kto? Jakiś cyklista?
Albo Kaklucha?

Czegóż tu leży, gdzie dziobią go ptacy?
Czy go utłukła febra, czy [...]?
Czy się utopił? Czy zatchnął od pracy? -
Gawiedź się spiera.

Lecz żaden świadek, choć się go przyciśnie,
Ni pary z [...] nie puści, niestety!
I choćby ożył, też słówka nie piśnie -
[...] geodety!
Odpowiedz
1
@ udreczony
dnia 31.05.2012, 15:58 · Zgłoś
b.d.odnośnik w kierunku wazniactwa i cwaniactwa NIEKTÓRYCH PANÓW GEODETÓW>>>oni zawsze mają swoje racje bo im oczko w urzadzeniach pokazuje >>>jednemu ujmie a dołozy drugiemu, bo bogaty i dobrze za robote zapłacił a grabie w kazdym zawodzie grabia do siebie a nie odwrotnie do [...] z nimi nie jednego o zawał przyprawili i nienawisci o MIĘDZE we wsi narobili ateraz sie chca naradzac jak oszukac [...] w innym powiecie smieszne
Odpowiedz
-2
@ abc
dnia 30.05.2012, 16:41 · Zgłoś
oni niech sobie zmierza dziure w [...]... a nie w drodze wez gienek lopate i idz przypie...jednemu i drugiemu a jak nie to sztyl od lopaty wloz im w [...]... powiedz ze ty tez mierzysz dziury wogole to gon z tamtad tych [...] a dziury to niech oni mierza swoim zonom i przelozonym
Odpowiedz
3
@ franki
dnia 30.05.2012, 15:21 · Zgłoś
A gdzie muszka blaszka.
Odpowiedz
1
@ cola
dnia 30.05.2012, 19:34 · Zgłoś
zgniotła ja flaszka
gdy domysliła sie staszka
ze pusta butelka
i nie ma cumelka
Odpowiedz
5
@ Gienek
dnia 30.05.2012, 15:00 · Zgłoś
A na drodze do Glinika Nowego są dziury!!! A oni mierzą jakie głebokie!!! Ile dziura w drodze musi mieć głebokości żeby przestała istnieć?
Odpowiedz
6
@ abc
dnia 30.05.2012, 14:04 · Zgłoś
zgonow zapewne bylo mnostwo widac jakie towarzystwo skacowane a co drugi z nich jest [...] musieli miec dobrych sponsorow lepiej zeby na biedne dzieci dali te pieniadze przynajmniej by sie dzieciska cieszyly i byly zadowolone a nie pchaja w swoje stare [...] i ciesza sie banda kretynow niech sie spotkaja na wysypisku smieci i kupia sobie za swoje a nie patrza na darmoche wogole poco takie gow... zamieszczaja na portalu na zdjeciu widac ze to cale towarzystwo jest zbutwiale i do niczego sie nie nadaje
Odpowiedz
9
@ [..]
dnia 30.05.2012, 13:41 · Zgłoś
Ile zadysponowano butelek i ile jednostek zaliczyło zgony z przedawkowania C2H5OH na tym spotkaniu, bo nie podano w artykule.
Odpowiedz
8
@ www
dnia 30.05.2012, 13:20 · Zgłoś
co to za artykul moze jakies wnioski ze spotkania a informacja ze bylo cos takiego niczemu nie sluzy artykul nic nie wart moze pani autorka powinna cos poczytac zanim zacznie pisac aby w tresci umieszczac jakiekolwiek informacje
Odpowiedz
6
@ Max Szyderko
dnia 30.05.2012, 13:24 · Zgłoś
jaki portal taki artykuł...
Odpowiedz
-2
@ ilona
dnia 31.05.2012, 06:47 · Zgłoś
Napisz szczekaczu lepszy!
Odpowiedz
-1
@ Max Szyderko
dnia 31.05.2012, 14:33 · Zgłoś
Wczoraj wieczorem na trawniku przy ulicy Słowackiego czarny Cocker Spaniel oddał stolca. Do dziś nikt go nie uprzątnął.
Odpowiedz
8
@ on
dnia 30.05.2012, 13:12 · Zgłoś
ale byly zapewne burzliwe manewry nocne!!!
Odpowiedz
-1
@ PiSekor
dnia 30.05.2012, 22:00 · Zgłoś
Manewry to mało powiedziane! Stary - tam była kulturA! ty chyba wg siebie sądzisz. Masz prawo bo cie widziałem kiedyś nieźle [...] i to na dodatek nie ze swoją zoną
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.