Górczyk nie dostał telewizji
37
Szefem regionalnej telewizji nadal jest Jerzy Oleszkowicz. Kandydat na jego następcę kojarzony z Ligą Polskich Rodzin nie uzyskał poparcia Rady Nadzorczej TVP.
Tadeusz Górczyk był jedynym kandydatem na stanowisko nowego dyrektora ośrodka regionalnego Telewizji Polskiej w Rzeszowie. To były poseł PC, ostatnio faworyzowany przez LPR. Był chyba pewien, że obejmie ster rządów w gmachu przy ul. Kopisto w Rzeszowie, bo jeszcze w maju złożył rezygnację z pracy w Urzędzie Miasta w Jaśle, gdzie był sekretarzem.
W ubiegłym tygodniu prezentował się przed Radą Nadzorczą telewizji. W poniedziałek rada głosowała nad tą kandydaturą. Po południu było już wiadomo, że Górczyk nie może świętować: - Ten kandydat nie przeszedł - poinformowała Aneta Wrona, rzeczniczka prasowa TVP.
Do końca nie wiadomo, dlaczego tak się stało. - Rada nadzorcza nie uzasadnia tego. Ale najpewniej pan Górczyk wykazał się niewystarczającymi kompetencjami podczas przesłuchania - mówi Wrona.
Na razie więc wciąż dyrektorem ośrodka jest Jerzy Oleszkowicz, który zresztą do tej pory nie został oficjalnie powiadomiony o tym, że ma stracić stanowisko. - Spokojnie czekam na rozwój wypadków - mówił nam w poniedziałek.
Próbowaliśmy wysondować, dlaczego Górczyk przepadł. - Myślę, że nie przysłużyły mu się zadawnione konflikty z posłem Stanisławem Zającem, który ma niezłą pozycję w PiS-ie - mówi nieoficjalnie nasz informator. Przypomnijmy, że Górczyk w wyborach samorządowych jeszcze w 2002 roku opowiedział się za burmistrzem Andrzejem Czarneckim, a przeciwko kandydatowi popieranemu przez Zająca.
Górczyk nie był w poniedziałek zbyt rozmowny. - Z tego co wiem, rada nadzorcza nie poparła nie tylko mnie, ale też żadnego kandydata na dyrektorów innych ośrodków regionalnych - powiedział nam. Dodał, że podczas przesłuchania przed radą nadzorczą wypadł dobrze. Na razie nie szuka innej pracy. - Do końca sierpnia jestem na okresie wypowiedzenia, więc mam czas - słyszymy.
Tadeusz Górczyk był jedynym kandydatem na stanowisko nowego dyrektora ośrodka regionalnego Telewizji Polskiej w Rzeszowie. To były poseł PC, ostatnio faworyzowany przez LPR. Był chyba pewien, że obejmie ster rządów w gmachu przy ul. Kopisto w Rzeszowie, bo jeszcze w maju złożył rezygnację z pracy w Urzędzie Miasta w Jaśle, gdzie był sekretarzem.
W ubiegłym tygodniu prezentował się przed Radą Nadzorczą telewizji. W poniedziałek rada głosowała nad tą kandydaturą. Po południu było już wiadomo, że Górczyk nie może świętować: - Ten kandydat nie przeszedł - poinformowała Aneta Wrona, rzeczniczka prasowa TVP.
Do końca nie wiadomo, dlaczego tak się stało. - Rada nadzorcza nie uzasadnia tego. Ale najpewniej pan Górczyk wykazał się niewystarczającymi kompetencjami podczas przesłuchania - mówi Wrona.
Na razie więc wciąż dyrektorem ośrodka jest Jerzy Oleszkowicz, który zresztą do tej pory nie został oficjalnie powiadomiony o tym, że ma stracić stanowisko. - Spokojnie czekam na rozwój wypadków - mówił nam w poniedziałek.
Próbowaliśmy wysondować, dlaczego Górczyk przepadł. - Myślę, że nie przysłużyły mu się zadawnione konflikty z posłem Stanisławem Zającem, który ma niezłą pozycję w PiS-ie - mówi nieoficjalnie nasz informator. Przypomnijmy, że Górczyk w wyborach samorządowych jeszcze w 2002 roku opowiedział się za burmistrzem Andrzejem Czarneckim, a przeciwko kandydatowi popieranemu przez Zająca.
Górczyk nie był w poniedziałek zbyt rozmowny. - Z tego co wiem, rada nadzorcza nie poparła nie tylko mnie, ale też żadnego kandydata na dyrektorów innych ośrodków regionalnych - powiedział nam. Dodał, że podczas przesłuchania przed radą nadzorczą wypadł dobrze. Na razie nie szuka innej pracy. - Do końca sierpnia jestem na okresie wypowiedzenia, więc mam czas - słyszymy.
Gazeta Wyborcza. Rzeszów

