Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

II Wojna Światowa - oczami dziecka

17

Wspomnienia Pani Alicji Kłosowicz z domu Dziura, z Jedlicza, ur. 3 lipca 1936 r.

Pani Alicja Kłosowicz, urodzona w 1936 roku, miała zaledwie trzy lata, gdy wybuchła II wojna światowa. Jej wspomnienia to niezwykle poruszający zapis losów dziecka, które musiało dorastać w cieniu strachu, śmierci i okupacji.

CZĘŚĆ I

Pierwsze wspomnienia – wybuch wojny

„Miałam 3 latka, jak wojna wybuchła. No i z rodzicami wszędzie chodziłam. Dobrze nam było. Rodzice byli bardzo dobrzy dla mnie, spokój był w domu, cisza była. Naprawdę tak się nam dobrze żyło” – wspomina Pani Alicja.

1 września 1939 roku zapisał się w jej pamięci na zawsze. Był to – jak mówi – piękny i słoneczny dzień. „To był urodzaj taki, że wszędzie owoce, zboża, fasola, bób… Jesień była przepiękna”. Jednak spokój w polu przerwał nagle ryk silników samolotów. „Jeszcze my nie zaczęli pracy, a tu wyje zza lasu… Nadleciały trzy samoloty, bombowce, huk niesamowity wydawały. I tatuś się przeraził, i mama też, a ja oczywiście jeszcze bardziej, bo nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam. Leciały tak nisko, jak czubki drzew w lesie, w kierunku Jedlicza”.

Źródło fotografii: Z archiwum prywatnego Alicji Kłosowicz.

Pani Alicja, choć miała zaledwie trzy lata, pamięta czarne swastyki na skrzydłach niemieckich maszyn. „Tatuś mówi: no i już się zaczęło, będzie wojna. I takie przerażenie było we mnie, bałam się, że rodzice zginą, bałam się” – „żebym sama nie została”

Tamtego dnia niemieckie samoloty zbombardowały lotnisko w Krośnie. W Jedliczu, jak podkreśla Pani Alicja, „nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych. Mówili o wojnie, że będzie, ale tylko tak ludzie gadali, to nie było nic pewnego”.

Strach w domu zagościł na dobre, gdy pierwsze pociski spadły w okolicy rafinerii w Jedliczu. „Pocisk zabił konia i mężczyznę w kuźni przy stadionie w Jedliczu. Huk był taki, że aż szyby w domu zadrżały” – wspomina Pani Alicja.

Największe napięcie przeżywała w chwilach, gdy jej ojciec wychodził do pracy w rafinerii. „Ja płakałam, że tata już nie wróci. Mama mnie pocieszała, ale sama też się martwiła. Tatuś mówił, że jak szedł, to nie wiedział, co go tam czeka”.

Już w pierwszych dniach wojny rafinerię zajęło gestapo. „Trzymali wszystkich pracowników, spisywali dane, rozdawali przepustki. Było ich pełno. Zamieszkali w pałacu Stawiarskich, w obecnym Liceum Ogólnokształcącym. Od tej pory każdego przy wejściu i wyjściu rewidowali dokładnie, nawet śmieci sprawdzali”.

Życie codzienne zaczęło toczyć się pod dyktando okupanta. Ojciec Alicji otrzymywał w tzw. „konzumie” produkty przydziałowe: marmoladę, kostki tłuszczu zwane ceres, śledzie solone w beczkach i – co miesiąc – pół litra wódki. „Tatuś nie pił, więc przez 5 lat uzbierało się jej dużo. Ale ten ceres… Jak mama upiekła placki, to zajeżdżało benzyną albo naftą. Brzuch mnie zawsze bolał po tym i mówiłam, że nie chcę tego jeść”.

Jednak mimo wojny życie na gospodarce musiało toczyć się dalej. „Nie chowałyśmy się z mamą. Trzeba było doić krowę, orać, siać. Ale wszędzie chodziłam za mamą krok w krok, bo tak strasznie się bałam”.

Źródło fotografii: Z archiwum prywatnego Alicji Kłosowicz.

To były dopiero pierwsze dni wojny – najtrudniejsze wspomnienia miały dopiero nadejść. Strach, dramat ukrywających się Żydów, widok egzekucji w pobliskim lesie i spotkania z żołnierzami, którzy potrafili być zarówno okrutni, jak i niespodziewanie dobrzy – wszystko to na zawsze zapisało się w pamięci Pani Alicji.

Ciąg dalszy wspomnień już wkrótce…

Źródło fotografii: Własne.

Rozmowę przeprowadziła por. Justyna Bugiel - Szef Sekcji Promocji i Współpracy Wojskowego Centrum Rekrutacji w Jaśle.

Źródło fotografii: Z archiwum prywatnego Alicji Kłosowicz

Reklama

Komentarze: 17

Dodaj komentarz Widok:
3
@ Byf
dnia 03.09.2025, 15:14 · Zgłoś
Trzyletnia dziewczynka rozpoznała niemieckie bombowce.nie mowiac juz jak fachowo ocenila jakosc i wysokosc plonow we Wrzesniu.
Bajki tez maja granice
Odpowiedz
4
@ Jk
dnia 02.09.2025, 21:21 · Zgłoś
Sam nadzieję że nigdy nikt nie doświadczy wojny jak ta Pani.
Odpowiedz
3
@ Nawrocony
dnia 02.09.2025, 20:42 · Zgłoś
Jarek i Karol pamiętają poród
Odpowiedz
-1
@ Anonim16319
dnia 02.09.2025, 21:41 · Zgłoś
Donald (pomimo, iż był już wówczas dorosłym "chłopcem") nie pamięta jak go Detlef Ruser nawracał na niemieckość.
Odpowiedz
4
@ Ciekawy
dnia 02.09.2025, 22:19 · Zgłoś
Czy trzyletnie dziecko zapamięta takie rzeczy ? To pamięć absolutna.
Odpowiedz
4
@ Byf
dnia 03.09.2025, 15:14 · Zgłoś
Z tym ze jarek mial bardzo ciezkie zycie plodowe...
Odpowiedz
10
@ Rjs
dnia 02.09.2025, 19:36 · Zgłoś
Ja miałem 3 latka i za ... Nic nie pamiętam Czarnobyla a obrady okrągłego stołu jak za mgła. Napewno rodzice tej pani przeżyli traumę ale nie róbmy jaj
Odpowiedz
4
@ Anonim16319
dnia 02.09.2025, 21:46 · Zgłoś
Przestają mnie w takim układzie dziwić niektóre twoje wpisy na tym forum, bo - jak widać - defekty masz raczej wrodzone. Pamiętam ważne rzeczy z perspektywy 3-latka, złamaną rękę w wieku 2 lat i szpital, nie mówiąc już o wspomnieniach 6-latka.
Odpowiedz
4
@ Lulek
dnia 02.09.2025, 18:34 · Zgłoś
Małe dzieci zapamiętują bardzo wiele. Ja też pamiętam z dzieciństwa bardzo wiele szczegółów.
Odpowiedz
0
@ Rjs
dnia 02.09.2025, 21:10 · Zgłoś
Odpadająca pępowinę też???
Odpowiedz
1
@ Byf
dnia 03.09.2025, 15:16 · Zgłoś
Ja pamietam swoj wozek a mialem roczek
Odpowiedz
11
@ Wika
dnia 02.09.2025, 18:12 · Zgłoś
Brawo.#-letnie dziecko tak swietne zapamietalo
Odpowiedz
7
@ łodyniec
dnia 02.09.2025, 19:58 · Zgłoś
Wierzysz w to? Ja pamiętam nie wiele z podstawówki , a 3 lata ha ha. Jak każde dziecko, wie tyle ile mu bliscy opowiedzieli . Zwykle szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma.
Odpowiedz
5
@ do łodyniec
dnia 02.09.2025, 20:21 · Zgłoś
Nie pamiętasz barania, bo to inny rodzaj wspomnień. Nie jesteś sobie w stanie wyobrazić tego strachu cwoku
Odpowiedz
6
@ Stary
dnia 02.09.2025, 22:22 · Zgłoś
Z podstawówki pamiętam jak dostałem lanie bo z kolegą nie poszliśmy na lekcje religii.
Odpowiedz
0
@ łodyniec
dnia 03.09.2025, 09:37 · Zgłoś
[...] cię zrobił,widać coś nie wyszło.
Odpowiedz
5
@ Do lodynca
dnia 03.09.2025, 09:45 · Zgłoś
Miałam niespełna 4 lata jak mój dziadek umarł. Pamiętam wszystko do dziś. Gdzie umierał, kto stał koło łóżka, gdzie była trumna, gdzie stało wieko od trumny. Pamiętam jak babcia mnie pocieszała że któregoś dnia dziadek zmartwychwstanie i ja ciągle pytałam kiedy to będzie. Pamiętam zegarek dziadka, który mi dano po jego śmierci.
Pamiętam zabawy z dziadkiem zanim się rozchorował więc nie pisz , że dziecko nie jest w stanie niczego zapamiętać. Trudne sytuacje jak i te bardzo radosne zapisują się w naszej pamięci.
A z przedszkola pamiętam nawet z kim przy stoliku siedziałam i przepyszne kanapki z pomidorem na śniadanie. Pamiętam zabawy, piosenki do dziś i wiele rzeczy
Wiec 3 letnie dziecko wybuch wojny jest w stanie jak najbardziej zapamiętac. To że ty nic nie pamiętasz to nie znaczy że wszyscy tak mają
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.