Jaślanin w polskim finale konkursu Ingenius
Jaślanin Dariusz Smoleń jest w zwycięskiej drużynie polskiego finału konkursu Ingenius.
L’Oreal Ingenius to konkurs, który pozwolił wcielić się w rolę prawdziwego inżyniera, poprzez proponowanie realnych rozwiązań, a zarazem to doświadczenie, które pozwoli sprawdzić w praktyce zdobytą podczas studiów wiedzę oraz wsparcie prawdziwych ekspertów i stałych coaching specjalistów z ramienia fabryki L’Oreal. Najważniejszą rzeczą by można było wziąć udział w konkursie była biegła znajomość języka angielskiego.

Dariusz Smoleń pochodzi z Jasła. Uczęszczał do I LO w Jaśle, gdzie w 2005 roku zdał maturę. Pod bacznym okiem mgr Juliusza Jankisza zdobywał wiele osiągnięć i brał udział w wielu olimpiadach:
rok 2003/2004 -Finalista L Olimpiady Chemicznej -Laureat XL Ogólnopolskiego Konkursu Chemicznego im. prof. Antoniego Swinarskiego
rok 2004/2005 -X miejsce XLI Ogólnopolskim Konkursie Chemicznym im. prof. Antoniego Swinarskiego -Laureat Konkursu Chemicznego Politechniki Warszawskiej. W roku szkolnym 2004/2005 Stypendysta Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci.
Lipiec/sierpień 2005 - staż naukowy w Instytucie Chemii Organicznej Polskiej Akademii Nauk
Obecnie jest studentem III roku Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej na kierunku technologia chemiczna.
-od 2006 roku Stypendysta Fundacji im. Marianna Kantona
-od 2007 roku stypendysta Fundacji Orlen-Dar Serca
-od 2007 roku Stypendium m.st. Warszawy im. JANA PAWŁA II
Pomimo napiętego grafiku zajęć, dało się nam zadać Dariuszowi kilka pytań dotyczących konkursu, studiów i planów na przyszłość.
Jaslo4u: Jaki był cel i dlaczego postanowiliście wziąć udział w konkursie?
Dariusz: „W konkursie wystartowaliśmy ponieważ chcieliśmy zająć się czymś ciekawym, a zarazem innym od tego co robimy w tygodniu. Na początku nasz start traktowaliśmy jako fajną rozrywkę i przygodę, i niewiele się zmieniło w naszym podejściu. Jest to też forma szukania dalszej drogi rozwoju po studiach, ponieważ na III roku studiów musimy określić swoje preferencje i dokonać wyboru specjalności”.
Jaslo4u: Uczelnia, przygotowania do konkursu, prace w laboratorium, zwykła codzienna nauka – czy w tak napiętym terminarzu jest czas dla znajomych, czas na odpoczynek, wyjście do teatru?
Dariusz: „Obecnie terminarz jest mocno napięty. Na uczelni rozpoczęła się sesja (a na polibudzie nie ma łatwo). Równolegle trwają intensywne przygotowania do finału. Ponieważ projekt opracowujemy razem z działem technicznym fabryki L’Oreala w Polsce. Fabryka ta znajduje się w Kaniach pod Pruszkowem, co też jest uciążliwe (dojazdy). Normalnie w ciągu roku akademickiego nie jest tak źle (da się wszystko pogodzić ), ale główną formą odpoczynku są dla mnie wakacje - zawsze pełne trzy miesiące bez pracy, książek i obowiązków”.
A co z planami na przyszłość?
Dariusz: „Co do planów to nie mogę nic powiedzieć konkretnie ponieważ sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Jestem pewien, że nie zostanę na uczelni - praca naukowa mnie nie kręci. Do Jasła chciałbym kiedyś wrócić, ale to odległe plany, a ja raczej wole działać na bieżąco niż planować”.
Trzymamy kciuki, aby za sprawą Dariusza o Jaśle usłyszano również w Paryżu.
Redakcja Jasło4u życzy Dariuszowi dalszych sukcesów w nauce oraz powodzenia w konkursie głównym, organizowanym w Paryżu.
Jack

