„Każdy jest tutaj profesjonalistą”
Przez dziewięć miesięcy w roku są w trasie. Rocznie oddają 350 przedstawień. „Za każdą cenę cyrk” - usłyszałam. Istnieją od 21 lat i przygotowują co roku nowe przedstawienie. - W tym roku widowisko jest oklaskiwane bardzo często na stojąco – zaznacza Aneta Zalewska z Cyrku Zalewski.

Numer, którego w Polsce nikt nie widział
Cyrk Zalewski od lutego do listopada jest w trasie i odwiedza rocznie 200 miast na terenie kraju. Małżeństwo Aneta i Kamil Zalewscy kiedy mają przerwę jeżdżą po świecie w poszukiwaniu nowych inspiracji. W tym roku strzałem w dziesiątkę okazali się Brazylijczycy, którzy na motocyklach w kuli śmierci wykonują niebezpieczne ewolucje. - Ludzie o ich numerze cały czas mówią i pytają, kiedy wrócimy żeby jeszcze raz mogli zobaczyć tę kulę śmierci. Każde przedstawienie jest żywe i na każdym może trafić się jakaś kontuzja. Nie we wszystkich numerach można się zabezpieczyć, ale to są lata praktyki. Nikt nie wychodzi jak gdyby dzisiaj się nauczył a jutro idzie do pracy. Numery są ćwiczone i przygotowywane parę lat. Każdy jest tutaj profesjonalistą – wyjaśnia pani Aneta, która w cyrku zajmuje się akrobatyką.


Nie wyobrażają sobie życia bez cyrku. To jest ich świat, w którym się odnajdują. W campingu czują się lepiej niż w domu. - Tutaj jest moje miejsce. Fajnie jednego dnia zjeść śniadanie na Krupówkach a drugiego na błoniach krakowskich. Przygotowanie do widowiska trwa cały dzień. Wstają o 3. 30 rano a kładą się o 22.00.

„Trzeba mieć pasję”
Każdy kto decyduje się do cyrku to są ludzie zdecydowani, pewni siebie dążący do celu. Nigdy nie rezygnują. Obecnie najmłodszy cyrkowiec w Cyrku Zalewskim ma 16 lat. Zaczynają swoją przygodę cyrkową już od najmłodszych lat. - Robienie numeru cyrkowego wymaga tak dużo pracy i lat wysiłku, że raczej odpada się w trakcie zanim wejdzie na profesjonalną arenę. Jak się poświęci już tyle pracy to trzeba mieć pasję – mówi Kamil Zalewski.
Widowisko 2013


Co w tym roku cyrk przygotował dla swojej widowni? - W tym roku mamy przede wszystkim wspaniałe zwierzęta. Raz pamiętam nie było wielbłądów to ludzie byli oburzeni dlaczego ich nie pokazaliśmy. Pokaz słoni afrykańskich reprezentuje Gino Spindler z Niemiec a jego córka ma przepiękne lwy morskie Borysa i Boni. Patryk Kaiser wykonuje numer na sztrabatach. Mamy również wspaniałego klauna, jedynego w Europie Charlie Rigettiego z Czech. Kula śmierci to jest strzał w dziesiątkę. Przede wszystkim jest to pierwszy pokaz w Polsce. Jeszcze takiego numeru ludzie nie widzieli – zaznacza A. Zalewska.

Zapraszamy wszystkich Czytelników, którzy wzięli udział w wielkim show Cyrku Zalewskiego o podzielenie się z nami swoimi wrażeniami z ostatniego przedstawienia.
Red.
