Kolejki do „małpiego gaju”.
Park linowy, który powstał na osiedlu Gądki miał być darmowym rajem dla osób żądnych wrażeń. Niektórym jednak nie było dane skorzystać z jego dobrodziejstw.

Z interwencją do naszej redakcji zgłosił się jeden z mieszkańców Jasła. Z dwójką dzieci wybrał się ostatnio do parku linowego. Specjalnie na tę okazję wziął sobie w pracy dzień wolnego, by jego pociechy mogły skorzystać z nowego obiektu rekreacyjnego. Aby uniknąć kolejek przyszedł nawet dwadzieścia minut przed jego otwarciem. I co się stało? Z relacji jaślanina wynika, że przyszła 13-osobowa grupa, która według pracownika parku zrobiła wcześniejszą rezerwację. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że owy mieszkaniec tydzień wcześniej pytał, czy można dokonać rezerwacji. - Żadnych rezerwacji nie robimy – usłyszał. - Wróciłem się więc i z dziećmi poszedłem nad rzekę – dodaje.
Dyrektor MOSiR-u w Jaśle zaznaczył, że nie prowadzą wcześniejszych rezerwacji, tylko w szczególnych przypadkach tj. kolonie, czy większe grupy zorganizowane. Nie umiał zająć stanowiska w tej szczególnej sprawie. - Trudno jest mi w tej chwili oceniać. Ludzie też szukają dziury w całym. Generalnie nie robi rezerwacji. Jedynie w szczególnych przypadkach – wyjaśnia Tadeuszu Baniak, dyrektor MOSiR-u w Jaśle.


Na obiekcie parku linowego może w danej chwili przebywać maksymalnie 17 osób. Na zmianie pracuje dwóch pracowników obsługi, których zadaniem jest udzielanie instruktażu i czuwanie nad bezpieczeństwem korzystających z parku. - Po prostu trzeba stanąć w kolejce i cierpliwie poczekać. Bywają dni kiedy jest mniej ludzi, ale są również dni, w których jest bardzo tłoczno– podkreśla T. Baniak.
Sytuacja, która przydarzyła się naszemu Czytelnikowi daje dużo do myślenia. Miejmy jednak nadzieję, że więcej takie sytuacje nie będą mieć miejsca. Wprowadzanie ludzi w błąd jedynie zraża do ponownego skorzystania, a miało być to miejsce dobrej zabawy dla każdego. Skoro nie prowadzi się rezerwacji, równie dobrze grupa oczekujących mogła cierpliwie poczekać. I tu nasuwa się powiedzenie: kto pierwszy, ten lepszy.
Red.
