Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie.
Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl.
Korzystając ze strony akceptujesz
Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl
Pasażerowie jeszcze nie przyzwyczaili się do przywróconego 1 września pociągu Jasło-Nowy Sącz o 6:16, a znów 10 grudnia zostanie on zlikwidowany, wraz z nim 2 pary innych pociągów. Głównym wytłumaczeniem jest brak pieniędzy. Pasażerowie i kolejarze mają jednak wrażenie, że ktoś tu się z kimś bawi w kotka i w myszkę. - Kiedy 1 kwietnia zlikwidowano wszystkie połączenia relacji Jasło-Stróże, myśleliśmy, że to primaaprilisowy psikus. Teraz likwidacja przywróconego niedawno pociągu to zapewne prezent pod choinkę - zauważa Tadeusz Stachaczyński, przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce koło w Jaśle. Podkarpacki Zakład Przewozów Regionalnych tłumaczy, że to nie jego wina. - My jesteśmy tylko usługodawcą. To, ile pociągów będzie jeździć to kwestia dotacji z Urzędu Marszałkowskiego - mówi Janusz Wnęk, pracownik działu marketingu PZPR. Jak zwykle nie ma pieniędzy. Odbitą piłeczkę przyjmuje Urząd Marszałkowski. Aleksandra Zioło, rzecznik prasowy Marszałka Województwa Podkarpackiego tłumaczy zmiany niewystarczającą ilością środków przeznaczonych na kolej przez Sejmik Województwa. - Na razie zlikwidowano połączenia najmniej uczęszczane, ale trwają negocjacje z PZPR, które zakończą się na wiosnę i wtedy dojdzie do korekty rozkładu jazdy. Może się okazać, że niektóre połączenia zostaną przywrócone - uspokaja. Póki co dwa pociągi dojeżdżają ze Stróż do Biecza i tam stoją, czekając na powrót. - Do Jasła mają 15 km dalej. To ewidentny brak porozumienia między województwami - zaznacza T.Stachaczyński. Co z tą koleją? Janina Woźniak, pracownik Kolei, wspomina, że kiedyś był tu potężny węzeł kolejowy, teraz, jak obserwuje, wszystko upada. - Pociągi są likwidowane, potem przywracane, ale na krótko. Nie ma stałych, sensownych połączeń, do których pasażer mógłby się przyzwyczaić. Ludzi ubywa na konto PKS - zaznacza kobieta. Jako mieszkanka woj. małopolskiego, pracująca w Jaśle dostrzega, że mniej się tu dba o pasażera i Kolej niż w Małopolsce. Może nowo wybrany zarząd województwa uzna, iż warto jednak inwestować w komunikację kolejową.
Myślę,ze władze skupia sie na utrzymaniu stanu torów ,bo nie wszyscy mogą wyjeżdzać z Jasła w poszukiwaniu normalnego życia autobusami.Niektórzy bowiem haftuja z 2 przyczyn: z tego co tu,i z powodu choroby lokomocyjnej.A przejscie się przyda,bo
kloszardów w mieście bedzie coraz więcej.Trzeba byc blizej ludzi , opuszczających Jasło i w sposób solidarny dać im odejść.:yes:
To po jakiego grzyba było pchać tyle pieniędzy na przejście podziemne?!
Czy nie lepiej było te pieniądze przeznaczyć na poprawę komunikacji samochodowej?
Czy opłaca się jeszcze utrzymywać dworzec PKP w Jaśle?
Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy.
Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z
regulaminem.