Kto kupi Hutę Szkła w Jaśle?
Jasielska huta to firma należąca do Grupy Kapitałowej Krosno. Spółka została po raz czwarty wystawiona na sprzedaż. Obecnie zatrudnionych jest w niej około trzysta osób. Załoga obawia się nowego inwestora, który mógłby pozbawić ich miejsc pracy, a w tym miejscu wybuduje hipermarket.


Huta Szkła w Jaśle to firma z wieloletnimi tradycjami. W przyszłym roku będzie obchodzić 89 lat swojego istnienia. Jako jedyni zajmują się produkcją szkła witrażowego metodą dmuchania w Polsce. Ponadto wytwarzają elementy wykorzystywane w branży samochodowej. Podstawowym ich asortymentem produkowanym w hucie są cukiernice, maselnice, talerze salaterki, szklanki, wazony itp.
Hipermarket zamiast huty?

Czwarty przetarg odbędzie się 13 stycznia 2013 r. Huta Szkła w Jaśle należy do grupy kapitałowej Krośnieńskich Hut Szkła. Cena wywoławcza za nią spadła z 13 na 11 mln zł. Działająca na terenie huty Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" walczy o zapewnienie pracownikom pakietu socjalnego, bo obawiają się najgorszego. Według związkowców jasielską hutą interesuje się firma holdingowa, której zamiarem jest stworzenie na jej terenie hipermarketu.
- Jeżeli przyjdzie ktoś z firmy holdingowej, może tak sie stać, że nie będzie chciał prowadzić w dalszym ciągu produkcji tylko powstanie market lub magazyn. Otrzymaliśmy informację, że interesują się hutą takie firmy. Syndyk obiecał, że jeżeli dojdzie do sprzedaży huty to będzie brany pod uwagę ktoś z branży hutniczej. Teraz już się z tym nie liczą – podkreśla Ryszard Szafarz, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność".
Temat tabu


Związkowcom zależy na wywalczeniu pakietu socjalnego dla pracowników, by mieli gwarancję pracy po objęciu huty przez nowego inwestora. - To jest tragedia około tysiąca ludzi. Jest to załoga w dojrzałym wieku mająca po dwójkę-trójkę dzieci, gdzie żony nie pracują. Żyją tylko z tej marnej pensji, bo na taką ciężką pracę jaka jest w hucie 1600 - 1700 złotych to są kpiny a nie zarobki – mówi Stanisław Lechowski czterokrotny przewodniczący Komisji Zakładowej "Solidarność", aktualnie emeryt. - My nie jesteśmy wrogami sprzedaży tylko chcemy wywalczyć pakiet socjalny dla załogi. Pracownicy boją się zwolnień. Nikt nie chce z nami rozmawiać, bo to jest temat tabu. Nie wykluczamy protestu – dodaje Lechowski.


Większe zagrożenie to kryzys i portfel zamówień

Zdaniem Bogdana Mrozka, prezesa zarządu Huty Szkła w Jaśle obawy pracowników są bezzasadne. Uważa, zakup huty plus koszty jej likwidacji byłyby znacznie większe, w granicach 20 mln zł, a więc przekraczające koszt jej wartości. - Koszty zakupu z całym inwentarzem, z zadłużeniem, kredytami, kosztem likwidacji przedsiębiorstwa, koszt burzenia to kolejne miliony. Są to nieuzasadnione informacje wyssane z palca, które wypuszczają związki. Ja rozumiem ich obawy, ale są granice zdrowego rozsądku. Sądzę, na dzień dzisiejszy, że ludzie nie mają się czego bać – zaznacza B. Mrozek. - Największym zagrożeniem dla firmy jest przychodzący kryzys i portfel zamówień – dodaje.

Huta Szkła w Jaśle wygenerowała w ostatnich trzech latach 4 mln zysku. Co więcej inwestuje się w stary sprzęt, by wyremontowany mógł dalej służyć firmie. - Syndyk za bezcen jej nie sprzeda, bo jak można ją sprzedać, gdy firma funkcjonuje i generuje zyski, więc nie ma ku temu powodów – podkreśla Mrozek.
Związkowcy zapowiadają, że niebawem odbędzie się referendum strajkowe. Podkreślają, że będą bronić zakładu.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
