Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Kto teraz będzie gasił pożary?

6
- To próba zniechęcenia tysięcy ludzi do działalności społecznej i brak szacunku dla ludzi, którzy często w pierwszym szeregu ratują mienie, a nierzadko i życie innych - tak działacze Związku Ochotniczych Straży Pożarnych komentują rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które pozbawia strażaków ochotników niewielkich ekwiwalentów za udział w akcjach ratowniczych.

        Dotychczas strażakom ochotnikom przysługiwał ekwiwalent za udział w akcjach ratowniczych w wysokości do 1/175 średniej płacy krajowej. W praktyce były to niewielkie pieniądze, najczęściej 10 - 15 złotych, ledwie pokrywające koszty np. środków czystości czy wody do picia. Wielu strażaków zrzekało się zresztą wypłat na rzecz swoich macierzystych jednostek. Z zebranych w ten sposób pieniędzy kupowano np. umundurowanie.

        Tylko dla etatowych

Ostatnio jednak ministerstwo stwierdziło, że ekwiwalent przysługiwać będzie jedynie uczestnikom akcji gaśniczych pracującym na etatach i tym którzy zwolnili się specjalnie w tym celu z pracy. W praktyce oznacza to odebranie diet zdecydowanej większości ochotników, wśród których znajduje się bardzo wielu rolników, bezrobotnych oraz młodzież czy też drobnych przedsiębiorców.

Przecież płacił samorząd

- W moim odczuciu, to bezprawne działanie ministerstwa. Tym bardziej że owe groszowe ekwiwalenty nie pochodziły przecież z budżetu państwa, lecz z kasy samorządów lokalnych

- mówi wyraźnie zirytowany Wiesław Kubicki, wójt podprzeworskiego Zarzecza, jednocześnie wiceprezes Związku Ochotniczych Straży Pożarnych na Podkarpaciu. Działacze OSP obawiają się, że może to zniechęcić do społecznej pracy wiele osób i mocno osłabić związek pod względem liczby członków. - A to może już odbić się na bezpieczeństwie wielu miejscowości i wsi w województwie - przestrzega.

56 tysięcy ochotników

Dzisiaj w podkarpackich jednostkach OSP działa 56 tysięcy osób gotowych w każdej chwili do uczestnictwa w akcjach gaśniczych. Wielokrotnie zastępy ochotników są pierwsze na miejscu zdarzeń, a nieraz zdarza się, że szybkie ugaszenie pożaru jest ich zasługą. Ochotnicy stanowią też większość uczestników akcji przeciwpowodziowych. 200 podkarpackich jednostek OSP znajduje się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym skupiającym najbardziej mobilne siły.

Rozgoryczeni

- Mam poważne obawy, że spora część kolegów po prostu odłoży mundur do szafy. Wielu z nich czuje się rozgoryczonych. Nikt nie liczy przecież na synekury z tak odpowiedzialnej działalności, ale przynajmniej na szacunek. A tego szacunku ze strony władz, niestety, nie ma - dodaje poseł Mieczysław Kasprzak, długoletni członek OSP, który w decyzji ministerstwa dopatruje się przesłanek politycznych.

SZYMON JAKUBOWSKI

Super Nowości z dnia 03_07_2007

Reklama

Komentarze: 6

Dodaj komentarz Widok:
0
@ kil
dnia 05.07.2007, 22:45 · Zgłoś
a wlaśnie że nie , OSP na pewno się nie rozwiąże bo sa to spolecznicy z krwi i kości , są to wielcy ludzie którzy nie patrzą na zaplate tylko ratuja ludzi i mienie u nich nie liczy się KASA oni poprostu pomagają znam takich ,ż
Odpowiedz
0
@ MARCINEK
dnia 04.07.2007, 09:31 · Zgłoś
z ogromnym szacunkiem odnoszę się do pracy wszystkich strażaków, którzy pracują z poświęceniem życia i zdrowia. jednak tym ochotnikom należy się jakiś ekwiwalent i może nawet nie taki jak mieli dotychczas. ale jak widać rządzący /tak się im wygaje/ tym krajem calkiem potracili rozum. to są właśnie rządy [...]. strażacy nie dajcie się ! pamiętajcie o tym przy urnach wyborczych w przyszłości.
Odpowiedz
0
@ xy
dnia 04.07.2007, 08:54 · Zgłoś
Działacze zwiazku przestancie organizować uroczyste fety na których garściami rozdajecie odznaczenia. Myślicie tylko o sobie a zapominacie o ludziach młodych, tórzy z narażeniem własnego życia i zdrowia, poświęcając swój czas ida z pomocą potrzebującym. Dalsze takie działania doprowadzą do rozwiazania niejednej OSP.
Odpowiedz
0
@ obserwator
dnia 04.07.2007, 08:23 · Zgłoś
Co teraz zrobia strazacy z PSP? Nie wyobrazam sobie duzej akcji bez udziału strazaków ochotników. To ONI byli główna siłą w akcjach powodziowych, pozarów lasów i traw. Jak sobie terez poradzi Wójt odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. Skromne ekwiwalenty płacone przez samorządy, które wynosiły w niektórych przypadkach nie jak w artykule 10-15 zł a 6-7 zł ochotnicy przeznaczali na zakup wody do picia, środki czystości których im nikt nie kupuje, a przecież podczas akcji w upale niekiedy trzeba schłodzić organizm wodą a ubrudzony mundur wyprać i szybko wysuszyć aby mógł być ubrany do nastepnej akcji. Bo strazacy ochotnicy nie maja mundurów na wymianę. Tylko niektóre jednostki posiadaja po 6 - 8 ubrań ochronnych chroniących ich przed skutkami prowadzonych działań. Koszt takiego munduru to 1.500 zł do tego chełm 600 zł, buty 200 zł i rekawice 60 zł. To tez wydatek na który skłądaja sie strazacy.Może w tej sprawie zabiora głos nasi parlamentarzysci, którzy zasiadaja w poselskim zespole strazackim. A moze trzeba sie zorganizować i rozłożyć swoje strazackie miasteczko obok strajkujacych pielęgniarek.?Życze tym którzy podjeli takie decyzje aby nigdy nie musieli skorzystac z usług strażaków ochotników - bo ONI (wyszkoleni ratownicy) moga wyjechac za granicę.
Odpowiedz
0
@ ivo-ski
dnia 03.07.2007, 22:02 · Zgłoś
Dlaczego na ten temat nie wypowie sie instytucja zwana Kościołem? Chyba nie myle sie uważając, że ci ludzie z OSP lwią część czasu przeznaczają na ceremonie kościelne, oraz ochrone imprez tworzonych dla [...] beretów i wyświęcania księży, a może ta kościelna instytucja uznała, iż pokuta darmowej roboty godzi sie grzesznikowi? Niech więc obudzą sie ci nasi czarni bracia namawiający do kultu śmierci, winy i grzechu...i powstając niech powiedzą---"robotniku i ochotniku: godzien jestes zapłaty"
Odpowiedz
0
@ mnietek
dnia 03.07.2007, 19:34 · Zgłoś
Spokojnie władze Zarządu Głównego ZOSP RP w Warszawie już sie tym zajęły. Faktycznie jest to uwłaczające godności Strażaków Ochotników. Proszę sobie wyobrazić akcje powodziową ładowanie worków z piaskiem w ulewnym deszczu za ekwiwalent w kwocie 10,- zł za godzinie czy to jest adekwatne albo pożar stodoły w upalny dzień np + 30 stopni w pełnym umundurowaniu. Jeżeli człowiek nie robiłby tego z powołania to........ No właśnie zostawiam to Państwu pod rozwagę. Natomiast argumenty o tym, że to jest ochotnicza straż pożarna i że za to nie należy się w ogóle za to kasa - odsyłam do ustawy o ochronie ppoż. z 1991 roku. Pozdrawiam
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.