Łapanki poborowych nie będzie
1
- Nie będzie akcji masowego wcielania do wojska - poinformował Sztab Generalny Wojska Polskiego. O przygotowaniach do takiej akcji spowodowanej brakiem aż 30 tysięcy żołnierzy doniósł wczorajszy ''Dziennik''. Rzeszowskie WKU zapewnia, że na Podkarpaciu wcielenia do jednostek przebiegają zgodnie z planem.

Według poniedziałkowego ''Dziennika'' w armii brakuje 30 tys. żołnierzy. Już tego lata, oprócz terminowych poborowych urodzonych w roku 1987 do wojska mieliby trafić również ci z roczników 1982-1986. Chodzi o mężczyzn, którzy nie odbyli dotąd służby, bo się uchylali lub zostali uznani za czasowo niezdolnych ze względu na stan zdrowia. Sztab Generalny WP dementuje jednak te doniesienia.

- W wojsku nie brakuje żołnierzy, nie będzie masowych wcieleń do armii - poinformował PAP płk Krzysztof Łaszkiewicz ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Armia zaprzecza, że masowe wcielenia czekają szczególnie poborowych urodzonych w latach 1982-1986.

- Wcielenia odbywają się prawie co miesiąc, ale polegają na tym, że jeśli w jakiejś jednostce brakuje jednego lub dwóch żołnierzy, to wówczas ściąga się takich ludzi - zapewnił płk Łaszkiewicz.

kk

****

Komentarz

Ppłk Wojciech Szyndlar, komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień w Rzeszowie:

- Każdy z poborowych ma ustalony osiemnastomiesięczny termin dyspozycji, w którym WKU może go powołać. Główne uzupełnienie stanów jednostek nastąpiło już na początku sierpnia, a kolejne wcielenia poborowych zaplanowano na 5 i 6 września oraz 7, 8 i 9 listopada. Wszystko odbywa się zgodnie z planem ustalonym jeszcze w roku ubiegłym. Nie jest tajemnicą, że stawiennictwo na wezwania WKU sięga tylko 40 procent. Przyczyną tego są m.in. liczne wyjazdy za granicę. Wśród wcielanych w tym roku poborowych są także osoby z roczników 1982-1986, ale byli oni o tym wcześniej przez nas informowani.

Super Nowości z dnia 08_08_2006

