Lekarz nie usprawiedliwi już nieobecności ucznia?
Kuratorium zasugeruje dyrektorom szkół, by zmienili w statuach placówek zapisy dotyczący usprawiedliwień nieobecności. - W niektórych szkołach istnieją zapisy, że lekarz może usprawiedliwić nieobecność ucznia, ale ten zapis nie jest osadzony w prawie - wyjaśnia Maciej Karasiński, podkarpacki kurator oświaty. - Tylko rodzic może usprawiedliwić nieobecność swojego dziecka w szkole - zaznacza.![]()
- Nigdzie nie jest zapisane, że lekarz ma prawo usprawiedliwić nieobecność ucznia. Zwolnienie lekarskie osobom dorosłym - owszem. W przypadku dzieci to rodzice są odpowiedzialni za nieobecność dziecka. Będziemy zwracać uwagę dyrektorom szkół, żeby unikali w statutach takich zapisów - tłumaczy Maciej Karasiński. - ![]()
- Podawanie przez lekarza schorzenia ucznia do publicznej wiadomości jest przestępstwem z dziedziny ochrony danych osobowych chronionych tajemnicą - potwierdza nasz Czytelnik. - Nawet podanie tego do wiadomości dyrektora szkoły jest już upublicznieniem danych.![]()
Dziecko może podrobić podpis![]()
Rodzi się jednak pytanie, czy pomysł nie ułatwi uczniom wagarowania. Młodzież przecież nie kryje się z tym, że sama usprawiedliwia sobie pojedyncze nieobecności, podrabiając podpisy rodziców. ![]()
- Teraz uczniowie mogą mieć jeszcze większe pole manewru - przyznaje wychowawczyni w II klasie w rzeszowskim technikum. - Niestety, nie zawsze da się sprawdzić, który podpis jest rodzica, który ucznia. Niektórzy rodzice na wywiadówkach nawet się nie przyznają do swojego podrobionego podpisu, bo jest im po prostu wstyd za dziecko.![]()
Decyzja zawsze należy do rodzica![]()
-To nie jest kategoryczne żądanie, tylko sugestia i prośba, aby zmodyfikować ten zapis - mówi Maciej Karasiński. - Można znaleźć i argumenty za, i argumenty przeciw - komentuje pomysł kuratorium Marian Pietryka, dyrektor Gimnazjum nr 9 w Rzeszowie. - O całości problemu zwolnień jednak zawsze decydują rodzice. ![]()
![]()
![]()
KATARZYNA DRĄŻEK/Super Nowości

