Liber i Mateusz Mijal bawili uczestników kołaczyckiego "Miodobrania"
Wspólny koncert Libera i Mateusza Mijala stanowił główną atrakcję 7. edycji imprezy pod hasłem „Miodobranie”, która odbyła się dniu wczorajszym w Kołaczycach. Główną ideą organizowanego cyklicznie wydarzenia jest promocja miejscowości i gminy, w której rokrocznie ma ono miejsce poprzez kultywowanie tradycji pszczelarstwa.
FOTORELACJE:

Pokazy czerpania miodu, konkursy wiedzy nt. pszczelarstwa, prezentacje sprzętu pszczelarskiego oraz stoiska handlowe z produktami lokalnymi – zarówno tymi stricte związanymi z „Miodobraniem”, czyli powstałymi na bazie miodu, jak również rękodziełem ludowym – to tyle niektóre z atrakcji tegorocznej edycji imprezy, która na trwałe wpisała się już w kalendarium wydarzeń kulturalno-rozrywkowych ziemi kołaczyckiej. Główne punkty programu wczorajszego wydarzenia – nieoficjalnie rozpoczętego konferencją naukową skierowaną do sympatyków pszczelarstwa poświęconą znaczeniu hodowli pszczół i pszczelarzy w społeczeństwie, a oficjalnie wprowadzeniem na scenę „Miodobrania” figury św. Ambrożego, patrona pszczelarzy” – stanowiły występy artystyczne.



W pierwszej kolejności przed kołaczycką publicznością swoje zdolności muzyczne w światowym repertuarze muzyki rozrywkowej zaprezentowały wokalistki Młodzieżowego Domu Kultury w Jaśle, kształcące się w zakresie śpiewu pod kierunkiem Małgorzaty Czeluśniak. Następnie krótki pokaz umiejętności z zakresu tańca zaserwował zespół taneczny działający przy Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Kołaczycach. Później, po kilkudziesięciominutowej przerwie przyszedł czas na główne gwiazdy imprezy, Libera i Mateusza Mijala. Wśród piosenek, którymi wokaliści bawili widownię nie zabrakło największych hitów – tak z repertuaru byłego członka formacji Ascetoholix, jak i pochodzącego z Jasła ex-muzyka Ich Troje i frontmana nieistniejącej już grupy Chłopacy. Największą owację artyści zebrali oczywiście za wspólne wykonanie „Winnego” – przeboju, który zapoczątkował ich muzyczną współpracę.



Następnym punktem imprezy był koncert folkowego, propagującego muzyczne tradycje Lachów”, zespołu Lachersi – finalisty 5. edycji talent show telewizji Polsat „Must Be The Music”. Ze sceny „Miodobrania” zagrali m.in. takie utwory jak „Kozali mi orać” oraz „Byłem w Karcmie”. Mimo, iż występ nowosądeckiej formacji odbywał się w strugach deszczu publiczność kilkakrotnie domagała się od jej muzyków bisu.
"Miodobranie 2014" zakończyło się zabawą ogrodową. Trwała ona do godziny 2 w nocy, mimo nieustannych opadów.



Impreza nawiązuje do kołaczyckich tradycji zapoczątkowanych jeszcze w średniowieczu – związanych z przywilejem na sprzedaż wina i miodu, nadanym przez Zygmunta Starego. Jako że w chwili, gdy zostałam burmistrzem nie odbywała się tutaj żadna cykliczna, kultowa impreza stwierdziłam, że dobrze byłoby taką zainicjować. Stwierdziłam, że warto nawiązać w niej do tradycji zanikających zawodów – wybrałam pszczelarstwo, gdyż z jednej strony na naszym terenie jest kilka pasiek, z drugiej, jest mi ono bliskie, gdyż zarówno mój małżonek jak i teść zajmowali się pszczołami. W dodatku wiedziałam, że Pogórzański Związek Pszczelarzy w Jaśle chciałby zorganizować wspólną imprezę dla pszczelarzy z okolicy jednak nie stać go było, żeby zrobić to samodzielnie. Tak to wszystko się zaczęło – mówi nam Małgorzata Salacha, burmistrz miasta i gminy Kołaczyce. Jej zdaniem cykliczne „Miodobranie” stanowi formę promocji ziemi kołaczyckiej. Trzeba szukać jakiś dróg do tego, żeby się wypromować. My wybraliśmy akurat taką. Poprzez tą imprezę chcemy wyeksponować przede wszystkim zawód pszczelarza i walory miodu z wszystkimi jego zastosowaniami – w życiu codziennym i medycynie. Obecnie dużo mówi się o produktach wytwarzanych na bazie miodu. To jest temat na topie, nawet „Lato z Radiem” w swoim logo ma pszczołę. Tak więc „Miodobraniem” wcale nie odbiegamy od dzisiejszego czasu.



Wczorajsza impreza w Kołaczycach zapewniła również liczne atrakcje dla dzieci, które mogły korzystać ze specjalnie przygotowanych na tę okazję placu zabaw oraz „Wesołego Miasteczka”, gwarantującego możliwość zabawy w niecodziennej formie. Ponadto wszyscy uczestnicy imprezy mogli skorzystać z zapewnionej przez organizatorów „Miodobrania” oferty gastronomicznej – m.in. zapiekanek, hot-dogów oraz serwowanych przez członkinie Kół Gospodyń Wiejskich placków i ciastek.

Jakub Hap
