Ludzie odcięci od świata
0
Podtopione domy i budynki gospodarcze. Odcięci od świata ludzie. Wzdłuż drogi z Rzeszowa do Racławówki, Niechobrza przetaczają się spiętrzone wody rzeczki. Na drodze do Zgłobnia zatrzymują nas strażacy. Dalej, za mostem, droga zalana jest w 3 miejscach. Auto osobowe z trudem pokonuje szaro-brunatną wodę, by wjechać na długi, wolny od wody pas jezdni.
Przy pętli autobusowej z drugiej strony Zgłobnia kolejny strażacki posterunek. - Czuwamy od godz. 5.20 - mówi Paweł Świder, naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Zgłobniu.
Woda zalała 5 gospodarstw, do 15 odcięła dojazd. - Samochodem nie można tam dojechać. Ludzie mogą tylko chodzić pieszo, przez górki za domami - dodaje Świder.
Przy pętli autobusowej z drugiej strony Zgłobnia kolejny strażacki posterunek. - Czuwamy od godz. 5.20 - mówi Paweł Świder, naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Zgłobniu.
Woda zalała 5 gospodarstw, do 15 odcięła dojazd. - Samochodem nie można tam dojechać. Ludzie mogą tylko chodzić pieszo, przez górki za domami - dodaje Świder.
Odcięci od świata
Z gospodarstwa Kazimierza Ceglarza można się wydostać brnąc po kolana w wodzie. Po wylaniu rzeczki Lubczy w domu u Ceglarzów jest 80 cm wody. Na powierzchni unoszą się ekskrementy, które wydostały się z kanalizacji. Zwierzęta też stoją w wodzie.
- Kilka razy budziłem się w nocy. Gdy wreszcie wstałem o godz. 6, woda już u nas była - opowiada Ceglarz. 2-letnią wnuczkę oraz synową pan Kazimierz zdążył odwieźć do rodziny żony.
- Kilka razy budziłem się w nocy. Gdy wreszcie wstałem o godz. 6, woda już u nas była - opowiada Ceglarz. 2-letnią wnuczkę oraz synową pan Kazimierz zdążył odwieźć do rodziny żony.
Pełne ręce roboty
- Pracujemy na zmiany już od świtu. Strażacy ochotnicy, którzy nie pójdą w poniedziałek do pracy, będą pompować wodę. W Woli Zgłobieńskiej, Iwierzycach, Nockowej też pozalewało domy - mówi Paweł Świder.
W Iwierzycach z zalanego domu przy drodze ewakuowano 5-osobową rodzinę. Strażacy z Ropczyc przetransportowali ich łódką na suchy ląd.
- Zalało im piwnicę. Odcięło dom od świata. Cała piątka pojechała do rodziny, do pobliskiej Nockowej - opowiada Wiesław Kowalski z OSP w Iwierzycach. Strażacy ratowali przed podtopieniem sklep, układając worki z piaskiem.
Strażacy ewakuują ludzi
W południe powodziowa fala podtapia domy i zakłady w Sędziszowie Młp. Przez kilka godzin woda stoi na odcinku drogi krajowej nr 4 w Klęczanach przebiegającym pod wiaduktem kolejowym. W pow. ropczycko-sędziszowskim woda podtapia jest około 70 gospodarstw. Strażacy ewakuują 12 gospodarstw, zalanych jest około 1000 ha.
W Krajowicach
źródło: Bartosz Bącal - Nowiny
- Pracujemy na zmiany już od świtu. Strażacy ochotnicy, którzy nie pójdą w poniedziałek do pracy, będą pompować wodę. W Woli Zgłobieńskiej, Iwierzycach, Nockowej też pozalewało domy - mówi Paweł Świder.
W Iwierzycach z zalanego domu przy drodze ewakuowano 5-osobową rodzinę. Strażacy z Ropczyc przetransportowali ich łódką na suchy ląd.
- Zalało im piwnicę. Odcięło dom od świata. Cała piątka pojechała do rodziny, do pobliskiej Nockowej - opowiada Wiesław Kowalski z OSP w Iwierzycach. Strażacy ratowali przed podtopieniem sklep, układając worki z piaskiem.
Strażacy ewakuują ludzi
W południe powodziowa fala podtapia domy i zakłady w Sędziszowie Młp. Przez kilka godzin woda stoi na odcinku drogi krajowej nr 4 w Klęczanach przebiegającym pod wiaduktem kolejowym. W pow. ropczycko-sędziszowskim woda podtapia jest około 70 gospodarstw. Strażacy ewakuują 12 gospodarstw, zalanych jest około 1000 ha.
W Krajowicach
źródło: Bartosz Bącal - Nowiny

