Magistrzy do woja!
15
Projekt rozporządzenia MON zakłada, że tegoroczni absolwenci wyższych uczelni nie zostaną przeniesieni do rezerwy. Przez rok musieliby czekać na werdykt armii, czy zostaną powołani. - To zły pomysł - ocenia Daniel Jachyra z Rzeszowa, który wkrótce będzie bronił pracę magisterską. - Nie wyobrażam sobie pójścia do wojska.

W myśl projektu, do rezerwy trafią jedynie ci tegoroczni absolwenci, którzy rozpoczęli studia przed rokiem akademickim 2002/2003. Ministerstwo Obrony Narodowej tłumaczy w uzasadnieniu, że od 2002 r. zmieniły się zasady przeszkolenia wojskowego studentów i wprowadzono możliwość uregulowania stosunku do służby wojskowej już w trakcie studiów.

Kto z niej nie skorzystał, musi teraz liczyć się z możliwością powołania do wojska na 3 miesiące. Wprawdzie armia spośród kilkunastu tysięcy absolwentów przeszkoli zaledwie niecały tysiąc, ale reszta będzie przez rok w stanie zawieszenia. Bez uregulowanej służby czekają ich problemy z zatrudnieniem na stałe i z zaciąganiem kredytów.

- Ani ja, ani moi koledzy nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji - mówi Daniel Jachyra, student informatyki w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. - Nie jestem zainteresowany wojskiem i wiążę swoją przyszłość z uczelnią.

Oficerowie z rzeszowskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień odsyłają do projektu na stronie internetowej MON. - Nie komentujemy projektów - mówią. Czy rozporządzenie wejdzie w życie w tej wersji, jeszcze nie wiadomo.

KRZYSZTOF KUCHTA

Super Nowości z dnia 25_05_2007

