Masz 50 tysięcy, to startuj na posła
Między 30 a 50 tys. zł - tyle według szacunków niektórych polityków z regionu trzeba wydać na skuteczną walkę o mandat posła. Pieniądze pójdą na billboardy, ulotki i reklamy w mediach. Wielu polityków deklaruje, że na wybory wyda ok. 20 tys. zł, chociaż politycy przyznają, że w poprzednich latach słyszeli o kampaniach wartych nawet 100 tys. zł.![]()
- Jeśli ktoś jest mało znany, chce wejść do Sejmu i ma na kampanię wyborczą 20 tys. zł, lepiej niech się nie wygłupia ![]()
- mówi bez ogródek jeden z podkarpackich kandydatów na Wiejską.![]()
Kampania kosztuje![]()
Żeby wygrać wybory, trzeba mieć dobrą kampanię. A to kosztuje. - To łatwo policzyć. Jeden billboard kosztuje ok. 800 zł. A 20 billboardów to w takiej kampanii za mało - tłumaczy jeden z kandydatów.![]()
Zbigniew Rynasiewicz, poseł PO, uważa, że skuteczna kampania byłych i obecnych parlamentarzystów, których nazwiska są w miarę znane, może kosztować między 30 a 50 tys. zł. - To jest kampania widoczna, ale oszczędna. Na tyle obliczam swoją - dodaje.![]()
Rynasiewicz mówi, że tyle pieniędzy powinno wystarczyć, żeby się przypomnieć wyborcom. Taki budżet pozwala na wystawienie np. kilku billboardów kandydata w większych miastach danego okręgu, reklamę w telewizji, ulotki.![]()
Skuteczna kampania![]()
Poseł Stanisław Ożóg z PiS przyznaje, że z tego, co słyszał, politycy szacują swoje kampanie na ok. 20 tys. zł. - Moja też nie będzie droższa. Podobnie było dwa lata temu - mówi Ożóg. - Słyszałem, że w 2005 r. kampanie niektórych moich kolegów kosztowały między 30 a 50 tys. zł. Były skuteczne, bo oni zdobyli mandaty.![]()
![]()
PAWEŁ KUCA![]()
Super Nowości z dnia 12_09_2007

